Piotr Miączyński
Zacząłem pisać w momencie kiedy pani nauczycielka zabroniła mi się bawić pod ławka samochodem. Po pewnym czasie zaczęło mi się to nawet podobać. Mam nadzieję, że tak już zostanie. W Gazecie Wyborczej od 2001 roku.
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Serwis ASUS terminy nas nie obowiązują. Klientka: płakać mi się chcę. A ASUS teraz przeprasza.

W poprzednim odcinku: klientka kupiła sobie netbooka ASUS Eee PC (zwanego w niektórych kręgach i pieszczotliwie Eee- diotką). Sprzęt co się czasem zdarza był bublem. Poszła w nim płyta główna. Netbook poszedł do serwisu. I tu zaczął się ból.

Czekałam niemal po 2-ch tygodniach zadzwoniłam i dowiedziałam się że nikt nic nie wie, naprawa nastąpi w nieokreślonym terminie, nawet nie mogli podać przybliżonego, na każde pytanie pan odpowiadał " nie wiem" Poprosiłam o kontakt z kimś kto będzie coś wiedział i poda mi jakąś merytoryczną informację, niestety nikogo takiego nie ma.

Kierownik? "niestety nie zajmuje się takimi sprawami zresztą i tak nie podam pani numeru do niego bo nie mogę" Dzwoniłam jeszcze kilka razy obiecano mi, że kierownik do mnie oddzwoni ale mnie za przeproszeniem olał. Pytałam czy obowiązują ich jakieś terminy napraw, dowiedziałam się, że ich terminy nie obowiązują.

Ostatecznie odesłano mi laptopa bez słowa ok. 10.04.2010r Niestety moje szczęście nie trwało długo ponieważ usterka powtórzyła się 27.04.2010r zadzwoniłam i kazano ponownie odesłać.

Całość historii tu

I WTEM!  odezwała się do mnie Monika Balcerzak z ASUSA (pozdrawiam pani Moniko).

Jest mi przykro, że taka sytuacja miała miejsce i rozumiem zawód klientki, spowodowany przedłużającą się naprawą.

Zdarzają się naprawy dla których części nie są dostępne "od ręki". Zdarza się, że trzeba na nie poczekać i że naprawa się przedłuża tak, że w danym momencie nie można określić daty zakończenia naprawy. W każdym przypadku jednak czas naprawy gwarancyjnej nie może przekroczyć założonych terminów.

Zgodnie z informacjami podanymi przez Klientkę, jej naprawa nie osiągnęła maksymalnego czasu naprawy.

Osoba z naszego wsparcia technicznego kontaktowała się z autorką listu. Klientce została przyznana rozszerzona gwarancja na produkt. Niemniej, jeszcze raz, za pośrednictwem Pana bloga, serdecznie przepraszam za tę sytuację.

Jak widać można. Punkt dla ASUSA, że potraktował sprawę poważnie.

niedziela, 09 maja 2010, miaczynski

Komentarze
2010/05/09 14:19:19
Jakby nie zostało to poruszone na Pańskim blogu, nikt by za nic nie przepraszał.
-
Gość: , 89.234.192.12*
2010/05/09 15:58:08
Heh, a jaki jest ten tajemniczy "termin maksymalny"? Rok, dwa, trzy?
-
Gość: Autor, 86-26-n1.aster.pl
2010/05/09 18:07:53
Chciałem kupić na wyprawę małego netbooka ale na pewno nie będzie to już Asus.
-
Gość: ja pier, 178.56.46.10*
2010/05/09 18:58:30
Ta paniusia z ASUS poleciała w kulki. Wygląda na to, że systemowo ASUS nie przestrzega prawa i narusza zbiorowe interesy konsumentów.
Panie Piotrze - zawiadomi Pan UOKiK?
-
Gość: Lil, 81.219.7.19*
2010/05/09 22:27:10
"Punkt dla ASUSa"

Jednakowoż widzę, że raczej 'damned if they do, damned if they don't'
-
2010/05/10 08:48:33
Punkt dla ASUSA.. ale za co?
W USA gdybym kupila taki uszkodzony netbook, zwrocilabym go do sklepu, gdzie zostalby wymieniony na nowy, OD REKI. Albo dostalabym zwrot pieniedzy.
To jest normalna praktyka.


-
Gość: regdos, c144-123.icpnet.pl
2010/05/13 19:45:13
Ja miałem przygodę z serwisem Asusa i Asusem na naprawie pogwarancyjnej (czyli tak naprawdę takiej, na której firma zarabia). Wysłałem laptopa do serwisu z powodu pękniętej obudowy matrycy i zawiasów.
Asus ma taką politykę, że nie sprzedaje części zamiennych poza swoje serwisy nawet dla napraw pogwarancyjnych trzeba wszystko naprawiać poprzez Asusa. Czyli wypełniamy RMA na stronie Asusa i wysyłka sprzętu do serwisu. Po około 4 tygodniach oczekiwania na jakiś znak zadzwoniłem najpierw do serwisu, który twierdził, że jeszcze nie ma części bo nie dostał od Asusa, potem telefon do Asusu, który odbija piłeczkę, że to naprawa pogwarancyjna części dostarczają w terminie do 7 tygodni.
Po 7 tygodniach sytuacja ta sama, serwis nie ma części ale Asus już twierdzi, że nie gwarantują terminu dostawy części zamiennych a dodatkowo to oni tak naprawdę nic nie wiedzą o serwisowanym sprzęcie i tylko z serwisem powinienem się kontaktować. Po kolejnym telefonie do serwisu twierdzą nadal, że nie mają część i nie są w stanie nic powiedzieć na temat terminu dostawy.
Po 2 miesiącach laptop wraca z naprawy z fakturą i protokołem, ani słowa przepraszam lub coś podobnego, że 2 miesiące to trwało.

Dlatego rada dla innych: Nie kupujcie Asusa bo naprawy pogwarancyjne (nawet drobne) tylko przez Autoryzowane serwisy (2 w Polsce) i nie ma szans na zakup jakiejkolwiek nawet najdrobniejszej części zamiennej na własną rękę.
Jak dla mnie to jedna wielka kpina.

Dla przykładu znajomemu popsuła się klapa matrycy w Acer, nowa klapa do kupienia bez problemu przez Internet, przysłana do domu, wymiana w 30 minut a całość trwałą jakieś 3 dni.
-
Gość: nemcIO, host81-132-91-194.range81-132.btcentralplus.com
2010/05/13 20:26:11
regdos, polityka poliyka, a zycie zyciem :
Czesci mozesz kupic ako osoba prywatna, niestety nie przylozyles sie do szukania.
Nastepnym razem zajrzyj na asusparts . eu