Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Autor książki: „Jak bezpiecznie kupić dom lub mieszkanie”, współautor „Łowców Milionów” oraz „XX lat minęło”. Wielokrotnie nominowany do różnych nagród dziennikarskich: UOKiK (nagroda w 2011) oraz Grand Press. Wyróżniony w konkursie SDP.
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Tesco rozpoczęło prace nad dowożeniem zakupów do domów. Nad Wisłą

Wystartują w drugiej połowie roku.

Brak entuzjazmu w polskiej dywizji Tesco do internetowych zabaw widać nader wyraźnie.

Przez lata nie chcieli tego robić teraz też nie tryskają jakoś entuzjazmem. Uważają że jest za wczesnie na coś takiego? Pewnie tak.

Decyzję o dostarczaniu zamawianych przez komputer towarów do domów podjęła więc z góry centrala w Wielkiej Brytanii.

Zgodnie z nową strategią brytyjska sieć ma zmienić swój serwis internetowy tak, aby umożliwić składanie zamówień online wszędzie tam, gdzie są obecne sklepy Tesco.

Czyli w Polsce czy to się komuś podoba czy nie też.

Jak wyglądają prace?

- Niestety nie będę jeszcze miał zbyt wielu szczegółów - dopiero niedawno rozpoczęliśmy pierwsze prace nad uruchomieniem sprzedaży przez Internet, chcielibyśmy by sklep wystartował w drugiej połowie roku - napisał mi Michał Sikora z Tesco.  - Więcej konkretów powinniśmy mieć pod koniec kwietnia, przy okazji prezentacji celów i planów na rok 2011/12.

Czy w tym roku będzie to tylko pilotaż w wybranych miastach czy usługa od razu będzie uruchomiona w całym kraju?
- Jest jeszcze bardzo wiele znaków zapytania, nie tylko o zasięg, ale choćby formy dostawy czy płatności. Jesteśmy jeszcze bardziej na etapie analizy rynku i sprawdzania naszych możliwości - na pierwsze decyzje co do przyszłego kształtu sklepu musimy jeszcze poczekać - wyjaśnia Sikora.

To pierwsza duża sieć w kraju (celowo pomijam delikatesy) która zdecydowała się na taki krok. To oznacza że Tesco będzie musiało wydać spore pieniądze aby rozpropagować taką usługę. Jak na razie jest to bowiem nisza.

Branżowe szacunki mówią o blisko 40 tys. osób, które mniej lub bardziej regularnie kupują w takich e-spożywczkach. Z tych 40 tys. klientów aż 15 tys. jest w Warszawie.

Z ciekawostek dodam że np. Carrefour sprzedaje na Allegro jakieś śladowe ilości elektroniki. - W tej chwili można dokonywać zakupów w ten sposób m.in. w hipermarketach Łódź Kolumny, Kraków Zakopianka, Kraków Witosa, Warszawa Bemowo i Katowice. Decyzja o rozpoczęciu sprzedaży przez portal Allegro.pl należy do dyrekcji poszczególnych placówek - twierdzi Maria Cieślikowska Dyrektor ds. PR i Komunikacji Zewnętrznej Carrefour Polska.

Ja osobiście - tradycyjnie marudząc - dodam że okres radosnej fascynacji zakupami artykułów spożywczych via sieć minął mi jak odra.

Owszem doceniam ale jak na razie minusy są większe niż plusy. Można tu obserwować następującą zasadę.

Te sieci które mają w miarę akceptowalne ceny nigdy nie dowożą całości produktów (np. Alma, Piotr i Paweł). Jak ktoś ma w planie ugotowanie obiadu dla gości może czuś się dość rozczarowany że z 10 produktów dostał 7 (a te które dostał też nie są do końca  tymi które zamawiał bo zadzwoniła pani żeby brakujące towary wymienić na inne)

Sieci które dowożą całość asortymentu (np. Frisco) mają z kolei nieakceptowalne ceny. 

Warto aby Tesco wyciągnęło z tego wnioski.

PS. Nad uruchomieniem sklepu internetowego w Polsce zaczał zastanawiać się też Real. Jak widać - lawina poszła.

czwartek, 03 lutego 2011, miaczynski

Komentarze
2011/02/03 18:46:29
Dowożą 7/10 produktów? Come on, przynajmniej w Pozku i Wawie PiP dowozi 95-100% zamówionych towarów. Zawsze.
-
2011/02/03 19:18:09
; )
ja skończyłam z Almą jak w jednym zamówieniu popełnili chyba wszystkie możliwe błędy: produkty były inne niż zamawiałam, miały inne (wyższe) ceny, coś za co zapłaciłam nie dojechało etc.
-
Gość: , 188.147.165.170.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2011/02/03 20:33:42
Ja korzystam z bielańskiego L.eclerc'a. Pełna profeska.
-
2011/02/04 06:57:25
Standard "Piotra i Pawła" jest jednak wyzszy niż "Almy", przynajmniej w Gdańsku.
Zakupy w delikatesach internetowych
Nie ćwiczyłam Leclerc'a - ceny dostaw jednak są wysokie, a zakupy w hipermarketach często nie porażają jakością niektórych towarów.
-
2011/02/04 07:52:19
Dobry pomysł bo ponieważ nie mam samochodu to będę zamawiać taki towar jak np zgrzewki wody mineralnej czy inne produkty o większych gabarytach!

-
Gość: Seth, 80.72.35.21*
2011/02/04 09:57:00
"To pierwsza duża sieć w kraju (celowo pomijam delikatesy) "

a Leclerc - już 4 lata temu z tego korzystałem (opłacało się niestety tylko przy zakupach bardzo dużych)
-
Gość: agg, cpc2-rdng20-2-0-cust79.15-3.cable.virginmedia.com
2011/02/07 14:16:03
w UK dziala to na ogromna skale, i dziala dobrze, tylko nie jestem pewien czy z polskimi korkami i podejsciem ludzi to wszystko ma szanse zadzialac. To faktycznie ciekawe.
-
Gość: asd, 195.116.91.20*
2011/02/07 14:33:02
PIP daje rade nigdy mnie nie zawiodło, nie miałem takiej sytuacji żeby dzwonić i wymieniali produkty na inne - alma nie wiem
-
Gość: malis, pix.softlab.com.pl
2011/02/07 14:43:06
Ja też korzystam z PiP - wcześniej w Poznaniu, teraz w Warszawie - nie zdarzyło mi się, żebym dostał tylko 7 produktów na 10 - owszem zdarzały się błędy - ale raczej niewielkie i nie rzutujące na ogólne wrażenie (a płaciłem i tak tylko za to co faktycznie dostałem)
Jedyny minus to to, że jak mieli mi wnieść na 3 piętro zgrzewkę wody, parę kartonów soku i mleka to facet wyraźnie okazywał swoje niezadowolenie - i od tego czasu wziąłem się na sposób, że jak przyjeżdżają to w ogóle im się nie pokazuję i odbiór załatwia żona (najlepiej jeszcze z dzieckiem na ręku)
-
Gość: aaaaaaa, 178.73.49.19*
2011/02/07 15:07:47
ja jestem wiernym klientem Almy i zawsze jestem zadowolona, jak czegos nie ma to dzwonia i pytaja na co wymienic
-
Gość: KIIJEK, 89-73-74-93.dynamic.chello.pl
2011/02/07 15:22:58
Dobry sklep po tym się poznaje, że ma stoki towarów spięte z systemem i jak czegoś nie ma, to jest status 'brak'.
Z Almą miałem te same przygody a na koniec nawet nie przeprosili...
-
Gość: user, 83.238.212.11*
2011/02/07 15:25:38
Kupuję w Poznaniu przez internet w Almie i Piotrze i Pawle. Z tych dwóch polecam Almę - dostawa 100% i wszystko gra (brak spleśniałych kiełków/zepsutych ziemniaków jak to mi się zdarzyło w Piotrze i Pawle nie mówiąc, że ciągle im cozegoś brakuje).
-
2011/02/07 16:24:33
"Brak entuzjazmu w polskiej dywizji Tesco"
W czym? Co oni, szykują się na wojnę z klientami? Jeśli nawet Tesco samo tak uroczo ochrzciło swój polski oddział, to jednak można by to w tekście spolszczyć.
-
Gość: aint_changin, 195.94.215.3*
2011/02/07 16:33:42
Polecam leclerc24
Leclerc24 korzystałem w Warszawie i korzystam we Wrocławiu, Dowożą 99% zamówionego towaru, nie robię zakupów już fizycznie, 4 razy w miesiącu mi przywożą za 19 pln a ja nie muszę się szwędać po marketach.
-
Gość: Ann, edo7.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/07 17:11:43
Jestem 60=latka.Boję się starości w sensie technicznym. Dostawa do domu - byloby to roziązanie, zwłaszcza dla asortymentu bezpiecznego /zgrzewki wody,oliwa, opadkowania / na dłuższ okres cukru, m,aki,itp./
-
Gość: miki, host-81-190-31-31.torun.mm.pl
2011/02/07 17:12:28
Ja z utęsknieniem czekam na inernetowe Tesco, jestem osoba niepełnosprawną, praktycznie nie wychodzę z domu, taki system sprzedaży to dla mnie wybawienie.
-
Gość: gg, 109.243.170.18*
2011/02/07 17:48:09
Ja korzystam z PiP i jestem zachwycona, nawet przeddzień wigilii dowieźli wszystko co do joty, a miły Pan zadzwonił wcześniej i powiedział, że troche się spóżni - nie dziwota, dzień przed świetami. Towar ekstra-klasa, sery pokrojone tak, jak lubię, wszystko dobrze popakowane. Rewelacja! Mój stary jeszcze bardziej zachwycony, bo nie musiał ze mną latac po sklepie i robić za wielbłąda. Polecam!
-
Gość: Marek, bjf171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/07 18:02:01
A czy leclerc nie jest sklepem z tej samej półki co tesco, carrefour itp? Oni mają od dawna internetowy serwis jako hipernet24.pl Korzystam z niego już wiele lat i generalnie jest zdecydowanie więcej plusów niż minusów. Dowożą tego samego dnia, rekord to poniżej godziny od złożenia zamówienia. Generalnie mają cały asortyment - jak czegoś nie ma, to dzwonią i proponują coś w zamian. Dowóz do mnie kosztuje około 25-40zł (na ogół zamawiam około 50-60kg zakupów) i zamawiam średnio 3 razy w miesiącu, a złożenie zamówienia trwa 2-5 minut (jak korzysta się z zapisanych koszyków - jeszcze krócej).
-
Gość: Jarek, 82.198.230.17*
2011/02/07 18:17:36
Ja robie zakupy internetowe z Tesco juz prawie 10 lat (tyle ze w Anglii). I musze przyznac, ze jezeli w Posce zastosuja model angielski to klieci powinni byc zadowleni! Zawsze na czas i 'prawie' z pelnym asortymentem. Co wiecej, jezeli jakiegos z zamowionych produktow nie maja, to daja odpowiednik w CENIE zamowionego (nawet jezeli 'odpowiednik' jest drozszy!).
Co prawda biora oplate za dostawe do domu (w Anglii biora od 3 do 6 funtow, w zaleznosci od dnia i godziny dostawy).
No zabaczymy jak Tesco sie 'zorganizuje' w Polsce
-
Gość: Kama, 1-goc-29.acn.waw.pl
2011/02/07 19:18:39
Frisco niestety nie dowozi całości. Mało tego, nie mają w zwyczaju dzwonić i proponować zamiany. Rozumiem, jeśli chodzi o łososia, którego trudno zamienić na pangę, ale niemiło było, kiedy zabrakło zamówionego przeze mnie mleka (zgrzewka) i wody (dwie zgrzewki) i siedziałam o suchym pysku.
-
2011/02/07 19:52:05
Ja uzywam teraz hipernet24.pl (leclerc). Moze nie maja pieknych firmowych strojow. Moze nie maja pieknych firmowych kartonow. Ale przynajmniej przetwory mleczne kupione przez net maja sensowna date waznosci, tak samo reszta produktow. z Piotrem i Pawlem romansowalem 4 razy, za kazdym razem dowiezione przetwory mleczne mialy date waznosci na 4-5 dni do przodu. Tez sobie znalezli metode na oproznianie magazynow...
-
Gość: swiety100, 59-dom-8.acn.waw.pl
2011/02/07 19:52:55
Dobrze by było żeby autor najpierw zrobił research. Robię od chyba 3-4 lat zakupy przez leclerca. Owszem dowóz kosztuje mnie 20 czy 40 zł i co z tego? Oszczędzam w ten sposób parę godzin + masę badziewia jakie zawsze się wkłada do koszyka na "fizycznych" zakupach + średnio jest 10/20% taniej niż w spożywczakach. Owszem czasem zdarzają się im jakieś wtopy - ale to raz na 5-10 dostaw. Zakupy robię 1 w tygodniu. Oczywiście jakieś świeże warzywa, wędlinę czy bułeczki to z przyjemnością kupuję w sklepiku obok. W supermarkecie fizycznie to teraz jestem raz na pół roku.
-
Gość: Magda, 89-75-120-106.dynamic.chello.pl
2011/02/07 20:29:01
Ja kupuję w Almie, jeśli czegoś nie ma dzwonią i wymieniają (ale niewiele produktów 1-2 z 30-40).
Jestem zadowolona.
Korzystałam też z a.pl - oni biorą towary z Bomi - ceny mają wysokie.
-
2011/02/07 20:32:14
Akurat Piotr i Paweł nie dośc, że ma duze braki i się myli w zamówieniach, to potrafi sie spóźnić 2 godziny. Raz dowieźlii mi zakupy NASTĘPNEGO dnia - pożegnałam na wieki. To samo Alma, tyle, ze kurierów ma grzeczniejszych. Frisco ma świetny serwis i promocje, ale ceny kosmiczne. Najlepiej mi się sprawdza Fresh24 (ani jednego braku na kilkanascie transakcji, fajne gratisy, bony zniżkowe) i A.pl, niezły jest Leclerc, tylko, że ma płatny dowóz (i to, idiotycznie, im cięższe zakupy, tym drożej) i zero korzysci dla wiernych klientów. Generalnie konkurencja jest duża i musi się Tesco baaardzo postarać...
-
Gość: tmyczasowykrotochwil, 5ac3d556.bb.sky.com
2011/02/07 21:12:07
w Anglii zakupy robię regularnie online czy to w Tesco, czy Sainsburym, na Ocado lub w Asdzie. Usługa taka kosztuje od 2,5 funta do 7 funtów w zależności od sieci a czasem od kwoty za jaką zrobiło się zakupy. Zazwyczaj dowożą 95 procent tego co się zamówło ..Pozostałe 5 proc to zamienniki , substytuty czy jakkolwiek to nazwać, które wyglądają podobnie i których nie ma obowiązku brać...Zdarzają się też sytuacje kiedy dowiozą nam więcej niż zamaiamy ( czasem sie tak zdarza bo w magazynach tych sklepów pracują nasi rodacy i czasem po znajomości albo przez pomyłkę wrzucą coś extra, np. butelkę wina czy jakąś soczystą pieczeń )..Generalnie zakupy produktów spożywczych są czymś normalnym w rozwiniętych krajach i nie ma się co tego obawiać. Wręcz przeciwnie - z pewnością poprawi się wygoda robienia zakupów a i pewnie tesco zatrudni wielu pracowników do rozwożenia towarów - a to znaczy ze spadnie bezrobocie i więcej osób będzie płaciło podatki i składki zdrowotne i spadnie ryzyko, że emeryci nie dostaną renty bo nie będzie miał kto robić
-
Gość: Gość, 77.252.190.22*
2011/02/07 21:43:04
Świetny pomysł! Teraz nie ruszając się z domu zrobiłbym sobie zakupy:)
Pewnie będzie jakieś minimum logistyczne, żeby nie płacić za dowóz?
-
Gość: Urszula, cache-dtc-ac08.proxy.aol.com
2011/02/07 21:54:18
Cieszy mnie ta wiadomosc,gdyz mam mame ,ktora ma klopoty z chodzeniem nie mowiac juz o dzwiganiu zakupow wiec to jest dla mnie wspaniale .Bede mogla teraz ze spokojem zamowic towar wiedzac,ze bedzie doreczony do domu.
Dziekuje Tesco mysle,ze w Zielonej Gorze / Lubuskie/ nastapi to bardzo szybko
Pozdrawiam
-
Gość: Jacek, 89-75-183-59.dynamic.chello.pl
2011/02/07 22:36:41
E-zakupy w Almie to porażka. Złożyłem zamówienie chyba 10 dni przed Wigilią z terminem dostawy 24 grudnia. O ósmej rano telefon, że tego nie będzie,tego nie będzie. A jeden produkt dostarczyli dopiero po świętach, bo kurierowi się zawieruszył. Gdy wysłałem e-mail z zażaleniem to dostałem odpowiedź, że e-mail otrzymali. Żadnej reakcji do dnia dzisiejszego, a chodzi mi o Boże Narodzenie w 2009 roku.
-
Gość: rafał, abhz238.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/07 22:40:38
A ja proponuję coś innego. Klient powinien mieć mozliwość zadzwonić do TESCO, zamówić artykuły i zapakowane móc błyskawicznie odebrac o określonej godzinie bezpośrednio w TESCO. Jaka to oszczędność czasu, kiedy nie muszę się dwie godziny wałęsać między półkami, a na odbiór zamówionych artykułów poświęciłem dosłownie 5 minut.
-
Gość: logger, aelh96.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/08 01:43:51
czemu polowa postow cieszy sie jak male dzieci, przeciez to w polsce jest juz od dawna. do tego dochodzą imigranci zachwalajac te swoje wygody, a z tego co widze placa za dostawe. w pl jest duza konkurencja i sa nieduze pulapy od ktorych nic sie nie placi. we frisco dostawa tez jest darmowa, ale pulap chyba duzy. z moich doswiadczen a.pl i fresh24 sa na topie. ale nigdy cen nie porownywalem. nie wiem czy mi sie zdaje ale leclerc chyba ostatnio tez oferowal darmowe dostawy, a ceny mieli identyczne z tymi polkowymi. aha, leclerc zawsze dawal swieze warzywa i owoce, w zasadzie ladniejsze niz tam (i w innych realach, auchanach) leza wystawione. w zasadzie to logiczne, bo kto by zamowil drugi raz dostajac zwiedly owoc?
-
Gość: bok alma24 , rsc.ists.pl
2011/02/08 22:10:33
@ Jacek - proszę podaj dokładne dane zamówienia na adres e-mail bok@alma24.pl byśmy mogli wyjaśnić sprawę.

Poziom kompletności produktów w Alma24.pl wynosi średnio 90 do 95%
Oczywiście to średnia i możliwe niestety są takie przypadki w których braków jest więcej - ale 75% zamówień trafia kompletnych a w większości brakuje 1 produkt na 30. Zawsze za dużo - ale jak pójdziecie Państwo do sklepu - na 30 produktów z całą pewnością jakiegoś produktu zabraknie.

Najlepiej przetestować samodzielnie

-
Gość: logger, aeku236.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/09 01:20:25
alma, ze przeproszeniem, ale pleciecie. braki sa bardzo podstawowe, typu mleko czy jakies maslo. w sklepie tak nie ma:) a najlepiej to podpiac sie systemowo pod asortyment i nie bedzie potem zadnych brakow. dostawcy mili to i klient nie mialby zadnych narzekan
-
Gość: norra, public2709.xdsl.centertel.pl
2011/02/12 10:56:20
styl i szyk zdania...
-
Gość: marcin, 178.73.30.11*
2011/03/07 00:24:30
Od jakichś 4 lat robię regularne zakupy w Piotrze i Pawle. Raz zdarzył się brak w zamówieniu, uzupełniony skądinąd w kolejnej dostawie. Jak brakuje czegoś, to zawsze dzwonią i ustalamy zamiennik. Nie przypominam sobie ostatniej wizyty w hipermarkecie.
-
Gość: um, 178.182.211.224.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2011/03/11 16:21:56
WITAM. Może cieszą się ja dzieci, ponieważ nie ma sklepów internetowych w pobliżu miejsca zamieszkania. Sama przeniosłam się z Krakowa na wieś, koło Starego Sącza,tutaj nikt, nic nie dociera, chodzi mi o sklep spożywczy--tani albo wodę.UWAGA DLA FIRM--macie tutaj pole do popisu=---wolny rynek, napewno sporo osób skorzystałoby ze sklepu internetowego, tutaj nikt nie dociera. MAM NADZIEJE I WIERZE ŻE TESCO ZAGARNIE TUTAJ KLIENTÓW----ratujcie Maszkowice, ŁĄcKO, Stary SĄcz, nowy sacz.

pozdrawiam
-
2011/09/27 12:09:38
I co nowego w sprawie???
-
Gość: informatyk o zacięciu kucharskim, public-gprs259563.centertel.pl
2012/12/30 12:28:38
Serdecznie ODRADZAM internetowe zakupy w Almie. Na początku było nawet fajnie, 90% towaru przyjeżdżało i wszystko ładnie zapakowane, terminowo, itd. Stopniowo zaczęło brakować produktów (a brałem typowe, popularne rzeczy) i tak się to kończyło, że nie dało się posiłku zmontować po takiej dostawie bo np. kupiłem wszystko na obiad, a do głównego dania mięsnego zabrakło mięsa. Innym razem kupiłem wędliny i ser, a nie dojechały bułki i chleb. Owszem proponowano mi wymianę ale na bułkę zamiast za 29gr to za 80gr albo chleb za 5.50zł za bochenek. Po kolejnej takiej akcji po prostu dałem sobie siana z Almą. Zakupy u nich to bezsensowna loteria, a jak się trafi głupszy kompletujący to dostaniecie np. paczkę z wędliną wrzuconą do siatki z ziemniakami albo surówkę w delikatnym opakowaniu w siatce z mlekiem i napojami. W praktyce trzeba dzwonić do Almy przed zakupami i pytać czy jest to czy tamo bo inaczej można się mocno zdziwić nastawiając się na skompletowanie tego co akurat potrzebne w domu. Alma po prostu zeszła na psy. W dodatku idiotyczna strategia podnoszenia cen. Można odnieść wrażenie, że siedzi tam jakiś ziutek który wyłapuje wszystko co tanie z oferty i zleca podbicie ceny o 30-50% i tak się dzieje bardzo często. Dla przykładu zwykły, najtańszy chleb zdrożał w ciągu 3 miesięcy z 1.59zł na 2.49zł (a naprawdę jest paskudny, jeszcze gorszy niż w Biedronce). Podobnie wycofali tanią i dobrą maślankę w cenie 2.29zł za litr i teraz najtańsza kosztuje 2.79zł. Ser zółty bez problemu był po 15zł za kilo, a od pewnego czasu już 18-19zł najtańszy. To samo szynka, mięso, nawet warzywa. Odradzam raz jeszcze Almę każdemu bo zamiast się rozwijać to niestety - zwijają się. Hitem były ostatnio zamówione ziemniaki. Prosiłem o DUŻE w uwagach do zamówienia, a dostałem stare zgniłki wielkości piłeczek ping pongowych. Inny hit to zamówiona wędlina (kiełbasa) która była na stanie, ale kompletująca nie spakowała udając, że towaru nie ma. Sprawdziłem telefonicznie chwilę po dostawie i wędlina była na stoisku przez cały czas. Do tego wiele nadbić kasjerskich, pomyłek, a potem trzeba to wszystko odkręcać, upominać się, czekać na rabat przy kolejnym zamówieniu, itp. W dodatku "przepraszam" to słowo które u nich nie pada za często. Mnie się już ta loteria i tupet Almy znudziły, ale może Wy będziecie mieli więcej szczęścia?

Pojawiło się na szczęście Tesco Ezakupy i naprawdę widać różnicę - jak dotąd tylko 1 produktu nie było ale wybór mają 10x większy niż Alma, więc zastąpić produkt czymś podobnym w niemal tej samej cenie to nie problem. I w końcu mogę kupić napoje w kartonach 2L po 3.69zł a nie w chorej cenie 4.29zł (te same) z Almy, nie mówiąc o tanim nabiale (ze 20 rodzajów twarogu) i mleku (15% taniej od Almy za to samo). Do tego profesjonalna infolinia, bardzo pomocni i konkretnie ludzie. Jak na razie polecam Tesco Ezakupy. To jest naprawdę wielka oszczędność czasu (sam dojazd autobusem zajmował 30 min. w jedną stronę, do tego 2h łażenia po hali, stanie w kolejce do kasy, pakowanie, zasuwanie na autobus... a jeszcze dochodził przecież koszt biletów 2x3zł. Tutaj mam za 98gr pod nos i w tym momencie nawet te towary o średnio atrakcyjnej cenie w Tesco mają sens bo warto dać parę złotych więcej za to że ktoś mi przywiezie pod nos i za free zakupy ważące np. 20kg.

Zamawiajmy w necie, a zobaczycie że za parę lat stanie się to standardem i już tylko nieliczni będą śmigać do sklepów bo właściwie po co? W domu precyzyjnie ustalamy to co nam potrzebne, nie dajemy się nabierać na żadne towary impulsowe i nie kupujemy rzeczy zbędnych i na zapas. Bo nie ma potrzeby - jak czegoś zabraknie to na drugi dzień możemy to mieć bez wychodzenia z domu :) No chyba, że kupujemy w Almie 24 to już niekoniecznie ;)
-
Gość: informatyk o zacięciu kucharskim, public-gprs259563.centertel.pl
2012/12/30 12:52:54
Do bok alma: nieprawdą jest, że poziom kompletności wynosi w Almie 90-95% bo zrobiłem z 10 zamówień przez kilka miesięcy, nie brałem niczego wyszukanego tylko właśnie te podstawowe, raczej tanie artykuły i w KAŻDYM zamówieniu (z wyjątkiem dosłownie JEDNEGO) mam braki typu 3-4 artykuły. Zamawiałem 15-20 pozycji, więc problem jest duży. Aktualizacja stanów magazynowych w Almie następuje tylko raz dziennie, więc bezczelnością jest wmawiać ludziom, że kompletność wynosi 90-95%. Dla przykładu w 4 zamówieniach pod rząd (przeszło 1.5 m-ca) nie byłem w stanie kupić sera żółtego Gouda, a na stanie online był za każdym razem! Podobnie z masłem - albo jakaś kosmiczna cena 7zł za kostkę (!) albo nie ma - dwukrotnie nie dojechało. A ile razy już nie było mleka (z wyjątkiem takiego po 3.99zł za litr) to nie zliczę. I jak tu zakupy zrobić? Efekt taki, że czekam pół dnia na tę dostawę, a jak już dojedzie to muszę jechać do jakiegoś sklepu stacjonarnego i dokupować te braki. To po co mi takie zakupy netowe? Firma powinna tak to rozwiązać, że albo system na żywo aktualizuje stany w sklepie online albo w przypadku braku firma NA SWÓJ KOSZT dorzuca towar w podobnej cenie (jeśli jest droższy). W ten sposób szybko byście się nauczyli, żeby wszystko grało i nie było takich wpadek. Ostatnio zamawiałem szynkę za 15.99zł za kilo - nie było - pani kompletująca zaoferowała mi "w podobnej cenie" za jedyne 28zł za kilo... przegięcie lekkie chyba? Dalej róbcie z ludzi wariatów to niedługo wszyscy przejdą do Tesco Ezakupy. A ja Was uprzedzałem już dawno, że jak Tesco ruszy zakupy w necie to Alma siądzie na d... ja już przeszedłem do Tesco i macie miesięcznie przynajmniej 300-400zł mniej obrotu. Nie dam się więcej robić w konia. Nawet promocje w Almie wyglądają tak, że produkty "promocyjne" kosztują tyle ile normalnie na półce w Tesco bez promocji. Te same dokładnie artykuły. Obawiam się, że Alma to sklep dla frajerów... też mi "delikatesy" - chyba tylko z nazwy bo większość towaru to zwykłe marki w identycznych opakowaniach co w każdej innej sieci. Tylko cena często i o połowę wyższa.