Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Bank chce 9 milionów zł od księgowej za długi jej spółdzielni

Poruszająca historia czytelnika:

W skrócie bank domaga się od maszynisty i jego żony księgowej 9 milionów zł za dług zaciągnięty przez spółdzielnię w której pracuje żona.Przyszedł już komornik.

- Nie jesteśmy w stanie tego spłacić nawet przez 250 lat - mówią.

A zaczeło się tak:

Moja żona jest z-cą głównej księgowej i członkiem zarządu małej RSP (rolniczej spółdzielni produkcyjnej, w której aktualnie pracuje 20 osób). Po roku 2000 członkowie RSP postanowili wybudować ośrodek rekreacyjno-turystyczny na swojej działce. W tym celu wystąpili w 2005 roku o kredyt hipoteczny do PKO BP SA w kwocie 7 mln. Dyrektor PKO zmusił cały zarząd do podpisania weksla in blanco. Następnie zostałem zaproszony do RSP, gdyż musiałem podpisać zgodę na udzielenie przez moją żonę poręczenia wekslowego.

Przy podpisywaniu w/w zgody zostałem oszukany przez dyrektora banku, który wyraził się, że owo poręczenie ma na celu tylko zmobilizowanie zarządu do jak najszybszego zakończenia inwestycji. Ponad to na pytanie jak długo ten weksel jest ważny, odpowiedział, że tylko czasu do zakończenia inwestycji i wskazał mi odpowiedni pkt. paragrafu umowy kredytowej.

Inwestycja została zakończona w lutym 2007 roku. Byłem przekonany, również prezes spółdzielni, że feralny weksel stracił moc prawną. Niestety przekonałem się, że w naszym kraju nic nie jest pewne. Od 2009 roku między innymi kryzys dotknął również RSP.

W grudniu 2009 PKO BP SA wypowiedziało umowę kredytową. 04. 10 2010 żona otrzymała zawiadomienie o uzupełnieniu weksla i zapłaty sumy wekslowej tj 9450943,32 PLN. Czysty absurd, weksel który powinien nie mieć mocy prawnej jest wykorzystany przez tak poważną instytucję jak PKO BP SA w Warszawie. Ciekawe jest to, że kredyt był udzielony spółdzielni pod hipotekę a bank żąda spłaty od prywatnych osób.

Kolejnym absurdem w tej sprawie jest to, że przy moich i mojej żony dochodach żyjąc nawet każdy po 250 lat nie jesteśmy w stanie spłacić takiego zobowiązania, które zresztą jest niesłusznie żądane. Dlaczego, dług firmowy jest przenoszony na osobę, która nie jest właścicielem, ani nawet współwłaścicielem???
W dniu wczorajszym przybył z nieproszoną wizytą do mojego domu komornik w celu zabezpieczenia wierzytelności PKO BP SA w Warszawie wg nakazu zapłaty tj.9,45094332 mln.

Postaram się ustalić coś więcej w tej sprawie.

piątek, 04 marca 2011, miaczynski
Tagi: PKO BP

Polecane wpisy

Komentarze
2011/03/04 13:34:18
To jest kiepsko. Weksel jest bytem niezależnym. Nie ważna dlaczego został podpisany. Nawet jeśli pieniądze by się nie należały, to za weksel trzeba zapłacić... Albo wziąć za dupę prawdziwego dłużnika.
-
2011/03/04 13:37:24
Jeszcze trzeba uważać, bo jak przejmą nieruchomość i sprzedadzą ją za psie pieniądze komuś swojemu, to jeszcze różnicę i tak ściągną z weksli.
-
Gość: , *.babiaczyk-skrocki.pl
2011/03/04 14:02:40
Człowieku, jak się poręcza weksel, to nie ma zmiłuj. Żałosny jesteś. Trzeba się było poradzić prawnika a nie wierzyć jak prezes mówi, że coś tam. Teraz powinienneś to spłacić tak samo lekką ręką jak podpisałeś - bo skoro ot tak podisałeś, to widać kwota nie jest dla Ciebie istotna. Niech to z Ciebie zedrą do ostatniej złotówki, będzie znakomity przyklad dla innych.
-
Gość: Na kłopoty doktor Babiaczyk!, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/04 15:35:55
www.bsiw.pl/pl/nasz_zespol/miroslaw_babiaczyk

" (ur. 1966r.) Senior Partner, Radca Prawny, absolwent Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Zdał egzamin sędziowski. Doktor nauk prawnych - praca doktorska na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu.
Stypendysta Max-Planck-Institut Freiburg (Niemcy) oraz Universität Bayreuth (Niemcy).
Autor publikacji naukowych, wykładowca na konferencjach naukowych poświęconych zagadnieniom polskiego i niemieckiego prawa gospodarczego.
Od wielu lat Sędzia Sądu Polubownego przy Polsko - Niemieckiej Izbie Przemysłowo Handlowej w Warszawie. Doświadczony doradca i negocjator w krajowych i międzynarodowych procesach inwestycyjnych oraz negocjacjach handlowych.
Znawca problematyki samorządu terytorialnego. Specjalista z zakresu prawa gospodarczego, handlowego oraz prawa energetycznego (energia odnawialna).
Język niemiecki, angielski i rosyjski."

KONSUMENT MÓWI ŻE JE ABY JEŚĆ!
-
2011/03/04 16:42:27
Musi zrobić to co reszta dłużników, uciec w niewypłacalność, wtedy komornik nie mogąc ściągnąć kasy z dłużnika, poszuka sobie innego jelenia
-
Gość: , *.aster.pl
2011/03/04 23:32:05
Cóż tu dodać ponad to, co powiedziano... Może więc darmowa porada prawna: pamiętajcie ludzie, że jak szef wam zaproponuje "awans" w pracy na członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, której jest on wspólnikiem (ale już nie prezesem ;)) , to nawet weksla nie musicie podpisywać, żeby stracić dorobek życia.

Naprawdę, nie żal mi. Weksel to jest instytucja o wielowiekowej niemalże historii, a ...
-
Gość: mr. x, *.bb.sky.com
2011/03/05 06:06:11
Bardzo dobrze; wlasciwe dzialanie banku. Moze wreszcie ksiegowi zaczna brac odpowiedzialnosc za to, co robia.
-
Gość: aaa, *.acn.waw.pl
2011/03/05 08:18:30
Kolejny, który podpisał weksel, a potem się dziwi.
-
2011/03/05 16:01:54
Kancelaria babiaczyk-skrocki w specyficzny sposób udziela porad.
Gratulujemy nowatorskiego podejścia. NOT
-
Gość: traper, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/05 19:49:36
Jeżeli ktoś twierdzi, że długi wekslowe trzeba spłacać, to niech je spłaca ! GŁUPIEC ! Nic dodać nic ująć !
-
Gość: praownik PKO, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/03/06 10:25:52
wow..
nikt nie rzygnął na pko!!! Dziękuję.
Pani księgowej niech odpowie dobre pół miliona żon/ mężów kredytobiorców firm, którzy podpisali takie weksle dla PKO. I drugie tyle klientów innych banków.
Tak było i będzie. Żaden bank nie da kredytu firmie jeśli go nie poręczą właściciele.
A Pan Redaktor niech ustali jaki był biznesplan tego przedsięwzięcia. Oraz w jaki sposób RSP zrealizowała założenia planu. Bo przy takiej wysokości kredytu, decyzji nie podejmuje dyrektor oddziału, lecz projekt jest do dna prześwietlany przez niezłych fachowców z pionu ryzyka nie podlegających oddziałowi kredytującemu.
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2011/03/07 12:56:00
dobrze udzielaja porad, ludzie sa tepi wierza innym zamiast sami sprawdzic, przy wekslu nie ma znaczenia znaczenia ze cos sie poreczylo ale sam fakt poreczenia innymi slowy ludzie jesli bedziecie podpisywac cos czego nie rozumienie to bedziecie dostawac w dupe dokpoki sie nie nauczycie hard but true
-
Gość: berlinka, *.pools.arcor-ip.net
2011/03/07 13:23:39
Przykre, ale to tylko bezbrzeżna głupota tego pana i pani zastępcy głównej księgowej sprowadziła na nich kłopoty. Jeśli nie wiesz, co podpisujesz, poradź się prawnika lub dobrego (sic!) księgowego, a dopiero potem podpisuj, lub nie.
-
2011/03/07 13:54:40
Nie jest tak źle. Weksle był gwarancyjny, a więc jednak ma związek ze stosunkiem podstawowym. Dziwi fakt , że w artykule nie pojawia się żadna informacja o postępowaniu nakazowym, bo chyba takie zbyło przeprowadzone. Jeśli tak trzeba było podnosić zarzuty po doręczeniu nakazu. Poza tym w sprawach gospodarczych można dowodzić nie będąc ograniczonym przepisami o formie czynności prawnych.
-
Gość: chris, *.bgz.pl
2011/03/07 14:30:50
Jako bankowiec mogę powiedzieć że jeżeli był taki zapis w umowie kredytowej (ale musi być także w deklaracji wekslowej) o wygaśnięciu poręczenia z chwilą zakończenia inwestycji a bank zakończenie tej inwestycji stwierdził np. notatką z inspekcji to moglibyście domagać się z sądzie unieważnienia nakazu zapłaty (taki sam zapis . Stosuje sie podobne zapisy w umowach np: że jest weksel z wystawienia spółki z poręczeniem ale poreczenie wygasa z chwilą ustanowienia hipoteki ( jako lepsze zabezpieczenie do momentu kiedy jeszcze nie ma ustanowionej hipoteki).
-
Gość: Oyster, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/03/07 14:37:28
Cyt.:
Zgadzam się. Weksel nie jest zobowiązaniem abstrakcyjnym i zawsze powiązany jest ze zobowiązaniem pierwotnym. To bardzo niebezpieczne narzędzie, ale można z nim wygrać. Tak stało się w moim przypadku. Miałem podobną sytuację i udało mi się obalić żądanie spłaty. Kosztowało to mnóstwo pieniędzy i czasu, ale jest możliwe. Życzę powodzenia.
-
Gość: Michał, *.pl
2011/03/07 14:42:07
Dlaczego w końcówce napisano "9,45094332 mln" zamiast po ludzki 9 450 943,32. Jeszcze rozumiem na pisać np. 9 mln zamiast 9 000 000,00, ale takie dokładne podawanie części ułamnkowych tych milionów to dziwne jest.
-
2011/03/07 14:48:47
Jeżeli prawdą jest, że komornik przybył w celu realizacji zabezpieczenia nakazu, to najprawdopodobniej nie został on jeszcze pani księgowej doręczony, czyli czas na odwołanie jest.
Tyle że nie bardzo wiem na czym polegać ma ten lament, to małe dzieci były że nie wiedziały co podpisują?
-
2011/03/07 14:51:51
Ignorantia iuris nocet
-
Gość: , 193.164.157.*
2011/03/07 15:04:18
Przepraszam bardzo, ale w bankach nie przystawiają pistoletu do głowy i nie przymuszają do podpisywania czegokolwiek. Taki był warunek banku (raczej chyba standardowy, bo sam podpisałem weksel przy głupim kredycie studenckim).

Jak można poręczyć kredyt i później mieć pretensje, że bank z poręczenia korzysta? Chyba rozsądny człowiek nie sądzi, że podpisanie poręczenia to tylko "pic na wodę".

I wątpliwe jest, by weksel był tylko "na czas inwestycji", bo to zabezpieczenie kredytu (czyli do końca umowy kredytowej).

-
Gość: ważywko, *.play-internet.pl
2011/03/07 15:27:42
sprzedaj mieszkanie i lepiej wyjedź gdzieś dalej z rodziną, przyczaj się i zmień nazwisko, może uda się uniknąć konsekwencji wcześniejszej nieodpowiedzialności
-
Gość: tomek, *.microsoft.com
2011/03/07 17:01:57
nie rozumiem. to jest artykul? "a zaczelo sie tak"? ...
-
2011/03/07 17:08:29
Sprawę dobrze naświetlił ktoś z PKO. Tylko porządna kwerenda dokumentów, interpretacja zapisów i sprawdzenie faktów. Jeżeli obiekt był odebrany w 2007 i taka będzie interpretacja zapisów w umowie to jakoś to przejdziesz. Inaczej ... lepiej póki co nie rozpatrywać. Inna sprawa, że skoro podpisało 20 osób to dochodzą od wszystkich po ile się da. Jak będą bogatsi od was to ich najpierw zlicytują.
-
2011/03/07 17:11:47
Chodziło mi o Chrisa, bankowca. Czy z PKO nie wiem. Pomyliłem z postem powyżej.
-
Gość: moczymorda, *.ssp.dialog.net.pl
2011/03/07 17:25:00
Drogi czytelniku,
leżysz i robisz pod siebie. Moja rada - idź do urzędu miasta ubiegać się zawczasu o mieszkanie socjalne, bo jeszcze tego nie wiesz ale już jesteś goły i wesoły. Życie odsiewa najsłabsze jednostki. Właśnie załatwiłeś swoim dzieciom, wnukom i prawnukom bidę z nyndzą. Nie żal mi ciebie. Sam się o to prosiłeś, więc nie płacz tylko pogódź się. C'est la vie pante hahaha
-
2011/03/07 19:35:56
A tak na marginesie: skoro bank udzielił kredytu na 7 mln na ośrodek, to przede wszystkim będzie się starał sprzedać ten ośrodek, bo z niczego innego nawet ćwierci tej kasy nie odzyska. Tyle że sprzedaż potrwa ze 2 lata, jeśli ktoś nawet kupi. Cała reszta się będzie tylko zrzucać na wyrównanie, choć może to potrwać i 10 lat. Jak mi sorry.
-
2011/03/07 22:24:19
Kolejny wielki bankowy absurd
-
Gość: maky, *.wroclaw.vectranet.pl
2011/03/19 13:14:46
A czy każdy członek zarządu przypadkiem nie odpowiada za długi spółki powstałe w czasie sprawowania funkcji?
-
2011/03/22 00:44:55
@maky
W spółce z o.o., tak. Pod pewnymi warunkami.
Z przykładem z notki nie ma to nic wspólnego.
-
Gość: Nik, *.ssp.dialog.net.pl
2011/05/26 16:14:00
no to gratulacje. jesli osoba prywatna wekslem in blanco zyruje pozyczke (hipoteczna, lol), no to ja przepraszam, ale to sie nie moze skonczyc dobrze.
-
Gość: Frsh, *.toya.net.pl
2011/09/13 23:17:14
A ja mam wrażenie, że ktoś tutaj konkretnie czegoś nie rozumie. Pomijamy tutaj literę prawa, bo ta jest definitywnie po stronie PKO. Weźmy za to tzw. duch prawa... Dlaczego do cholery jasnej jest ono tak skonstruowane, żeby było ono jak najmniej precyzyjne i jak najmniej zrozumiałe? Pozostawiam to bez komentarza.