Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Chce mnie pozwać Kazimierz Staszewski

Tak, tak - TEN Kazimierz Staszewski.

W imieniu wokalisty wystąpiła kancelaria „Malanowski i wspólnicy”

Wygląda to tak:

W imieniu mego Mocodawcy, pana Kazimierza Staszewskiego  (pełnomocnictwo w załączeniu) wzywam niniejszym do:

1. Natychmiastowego zaniechania naruszeń przez spółkę Agora SA oraz pana Piotra Miączyńskiego praw autorskich osobistych i majątkowych mojego Mocodawcy, na bezprawnym wykorzystywaniu fragmentu tekstu utworu jego autorstwa pt. Konsument na oznaczenie bloga redakcyjnego Gazety Wyborczej pt. „Konsument mówi, że je aby jeść”.

2.  Przedstawienia w terminie 14 dni od daty otrzymania niniejszego wezwania pisemnej informacji na temat miesięcznych statystyk wejść na stronę, należącego do Agora SA blogu uwzględniających liczbę wywołań, plików, stron, wizyt, lokalizacji oraz pobranych kilobajtów , w okresie od dnia 14 lutego 2009 do dnia otrzymania przez Agorę SA i pana Piotra MIączyńskiego wezwania.

Otrzymanie danych o których mowa w punkcie 2 niniejszego wezwania ma na celu umożliwienie memu Mocodawcy dokonanie rozmiarów szkód poniesionych wskutek nieuprawnionego korzystania z jego dorobku twórczego przez Agora SA oraz pana Piotra Miączyńskiego. Jednocześnie uprzejmie informuję że w razie braku otrzymania w/w informacji, jak również w razie braku zastosowania się przez Agora SA lub pana Piotra Miączyńskiego do żądania określonego w punkcie 1 niniejszego wezwania, mój Mocodawca dokona oszacowania szkód na podstawie dostępnych materiałów (m.in. rankingu blogów, publikowanego przez Agora SA) oraz podejmie stosowne kroki prawne, zmierzające do ochrony swoich roszczeń. 

O co chodzi konkretnie?
W tytule mojego bloga był wykorzystany cytat z piosenki Kazimierza Staszewskiego czyli właśnie wspomniane „Konsument mówi że je aby jeść”. 

Wydawał się mi on dobrą ilustracją tego czym ta strona się zajmuje czyli konsumentem rzecz jasna.

Pierwsza notka miała zresztą odesłanie do piosenki umieszczonej na You Tube pana Kazimierza Staszewskiego śpiewającego ten utwór.

Ponieważ jak wnioskuję z pisma panu Staszewskiemu wykorzystanie cytatu na blogu przeszkadza - po otrzymaniu przez mnie pisma został usunięty. Przepraszam i wyrażam również swoje ubolewanie jeżeli uraziło to w jakikolwiek sposób autora.

Co do potencjalnych zysków płynących z umieszczenia cytatu autorstwa pana Staszewskiego w tytule (bo jak rozumiem do tego zmierza pismo w drugiej części) muszę niestety rozczarować zarówno samego wokalistę jak i wspierająca go kancelarię.

Nie jestem Kominkiem.

Sama Agora SA nie umieszczała na blogu żadnych reklam.

Ja osobiście w ciągu dwóch lat jego prowadzenia zarobiłem na tym zawrotną kwotę 32.57 zł (chodzi o reklamy wyświetlane w systemie AdTaily). Co prawda nie sądzę aby ktokolwiek je zamieszczał ze względu na tytuł tego bloga ale niniejszym deklaruje przekazanie tej kwoty na dowolny wskazany przez pana Staszewskiego lub jego kancelarię cel.

Ba żeby nie było że nie wykazuję skruchy ową kwotę  nawet podwoję.

A tu Konsument po raz ostatni:

----

Pan Kazimierz Staszewski zabrał głos w sprawie pisząc że „odpuszcza”.

Kilka przemyśleń po.

1. Czy miałem prawo użyć cytatu z tekstu pana Staszewskiego? Moim zdaniem tak.  Zdaniem prawników z którymi to konsultowałem przez ostatnich kilka dni również. Dla pełnej jasności mogłem zaznaczyć dokładnie skąd pochodzi cytat. Sprawa byłaby wtedy oczywista na pierwszy rzut oka.  

2. Czy pan Staszewski miał prawo się wpienić? Ależ owszem.  Pamiętajmy że żyjemy w kraju gdzie prawa autorskie sa nagminnie łamane przez ściąganie/udostępnianie muzyki z internetu. Toteż jest zrozumiałe że jest wrażliwy na punkcie ochrony swoich praw.

3. Nową nazwą bloga jest: „Towar niezgodny z umową” i tak pozostanie przynajmniej przez jakiś czas.

4. Blog formalnie jest moją własnością a nie Agory SA. Jest promowany przez Gazeta.pl; wyborcza.pl, wyborcza.biz ponieważ jestem dziennikarzem GW.

5. W obowiązkach zawodowych nie mam prowadzania bloga i nikt się tego ode mnie nie domaga.

6. Nadal lubię Kult.

7. Żaluje całej tej afery bo takie „plus 10 do lansu” nie jest mi do niczego potrzebne.  

Mam nadzieję że na tym sprawa się kończy. 

wtorek, 01 marca 2011, miaczynski

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: ChwdKS, *.formlessnetworking.net
2011/03/01 12:22:00
Co tu komentować... chyba tylko innym cytatem:

Hej, prorocy moi z gniewnych lat,
obrastacie w tłuszcz,
już was w swoje szpony dopadł szmal
zdrada płynie z ust...

Od kilku lat ten [....] nie nagrał niczego wartego wydania forsy za płytę czy koncert, ale nie omieszkam ściągnąć sobie całej dyskografii tego [.....], zeby mógł sobie liczyć w bezsenne noce, ile na tym stracił. Tfu.
-
2011/03/01 12:44:09
Panie Kazimierzu Staszewski (jeśli Pan wie o tej akcji) to nie tylko buractwo, ale przede wszystkim głupota, żeby za pomocą papug rugować z potocznego języka polskiego ślad, który się na nim odcisnęło.
Właśnie mój entuzjazm dla Kultu i Kazika trochę spadł...
-
Gość: a ja nie wiem, *.tvn.pl
2011/03/01 13:08:27
Niby dlaczego z drugiej strony pan iksiński uważa ze Kazik Staszewski powinien mu reklamować bloga swoim utworem ? nic nie jest rugowane z jezyka jedynie z tytulu bloga nazwijcie bloga "gazeta wyborcza" albo wstawcie sobie w logo znaczek gazeta.pl zobaczymy czy wielce oburzeni sie nie zglosza po swoje prawa ?
-
Gość: , 46.112.7.*
2011/03/01 13:18:53
A ja popieram akcję Kazika. Żyjemy w państwie prawa czy nie? Jest ustawa o ochronie dóbr artystów czy nie? Trzeba było zapytać Pana Staszewskiego o zgodę jeżeli wykorzystuje się jego cytaty na stałe. Nie chodzi o pieniądze Panie Miączyński ale o zasadę.
Ja idę do sklepu i nie mam wyboru: muszę kupić żywność obłożoną podatkiem bez mojej zgody. A z czego mają robić zakupy artyści ? Państwo prawa dało im możliwość zarabiania na swojej twórczości to muszą tego pilnować, bo z czego będą żyć?
Pan jako dziennikarz nie korzysta z prawa odliczania przy okazji wypełniania PIT-u? Inni też chcą z czegoś żyć. A przynajmniej żyć w zgodzie z poszanowaniem prawa.
Wszyscy to myślą chyba, że piosenkarz taki jak Kazik to żyje hasłem: zbawić polski naród swoją muzyczną twórczością za dziękuję.
Sorry ale to nie tak. Jeżeli od nas wymagają to my też musimy wymagać od innych, bo inaczej zginiemy.
Trzeba się było zapytać o zgodę (takie jest prawo) i nie byłoby teraz problemu.
Sileniem się na ironię stara się Pan chyba ukryć wstyd, bo w tym momencie wychodzi Pan na pospolitego przestępcę (złamał Pan prawo tak samo jak osoba posiadająca pół grama zioła).
Dobrze chociaż, że jest Panu wstyd za to, że jest Pan przestępcą.
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2011/03/01 13:29:07
Muszę Cię zmartwić. Nie ma "ustawy o ochronie dóbr artystów".
-
2011/03/01 13:32:16
Ciekawe, jak oszacują zyski z tego, że w tytule był sobie taki cytat.

Jeśli idzie o mnie, to nie dla tytułu tu wchodzę, a dla treści.

Trochę żałosne to, pisane z automatu, bez rozeznania się w rzeczywistej sytuacji. Pytanie, czy Kazimnierz wie w ogóle o takiej akcji.
-
Gość: el czupakabra, 78.8.201.*
2011/03/01 13:49:25
a ja weszłam pierwszy raz na tego bloga właśnie przez jego tytuł. I nawet się zastanawiałam, czy pan Miączyński zwrócił się kiedykolwiek do Kazika o zgodę na jego stałe umieszczenie.
-
Gość: Piotr G, *.cable.dyn.petrus.com.pl
2011/03/01 13:58:15
Malanowski i wspólnicy? Dziś to brzmi jak tytuł kiepskiego serialu, ale może dzięki temu stali się popularniejsi. Doradzali już (i chwalą się tym) firmie sprzątającej ROXANA i Uczniowskiemu Klubowi Sportowemu "G-8 Bielany". Na liście klientów widnieje też "Kult". Ma Pan szczęście, że adres strony to supermarket.blox.pl a nie ten nieszczęsny cytat. Swoją drogą wchodzę tu od dawna i nigdy nie zwróciłem na niego uwagi. Dla mnie ten blog to od zawsze "supermarket".
Z drugiej strony: mnie byłoby trochę wstyd na miejscu p. Staszewskiego przypominać o własnym autorstwie tego cytatu - nie dostrzegam w jego tekstach żadnych wartości literackich lub analitycznych. Rzeczywiście, gdy wbijemy w google pełne brzmienie tego cytatu pierwszym wynikiem jest ten blog - ale kto miałby to robić.
-
Gość: Seco, *.171.121.4.static.crowley.pl
2011/03/01 14:00:32
Czas by Miasto Kutno lub PKP pozwały Pana Staszewskiego za naruszenie dóbr osobistych (niech się tłumaczy jak pękają oczy)
-
Gość: Seth, 80.72.35.*
2011/03/01 14:25:37
A czy nie jest tak, że wykorzystanie utworu w mniej niż 15% nie podlega pod prawa autorskie do utworu?
-
Gość: jaja, *.159.37.194.static.crowley.pl
2011/03/01 14:32:05
Obawiam się, że nie chodzi tu o pana zysk, lecz o straty pana Staszewskiego. Te mogą się mieć nijak do pańskiego zarobku na tym blogu. Można np oszacować, że każda osoba, która go odwiedziła wg Staszewskiego przyniosła mu 100zł straty. Bo tak uważa. A czy ma rację, zdecyduje sąd. Polecam udać się do jakiegoś adwokata, bo może być gorąco.
-
2011/03/01 14:40:16
to ja, jako dość stały czytelnik bloga, ale również bywalec koncertów, mogę zobowiązać się do ruszenia czterech liter na najbliższy koncert pana Staszewskiego w Krakowie i - o ile będzie taka możliwość - o zapytanie podczas brania autografu, czy wie o tej akcji, czy np. zainicjował ją menadżer tudzież wytwórnia, a jak wiadomo w naszym pięknym kraju nie brakuje nadgorliwych :)
-
Gość: niesmak w buzi, *.internetia.net.pl
2011/03/01 14:40:36
a teraz otrzyma Pan kolejne wezwanie, tym razem za "bezprawne użycie nazwy kancelarii i ujawnienie treści korespondencji" ;-)))
-
Gość: , 212.244.185.*
2011/03/01 14:45:05
Przez wiele lat miałem nadzieje że Kazik będzie mentorem naszych czasów, długo pracował na autorytet. teraz zamiast mieć świadomość własnej wartości obnażył swoją moałostkowość. Drwił z naszych (polskich) przywar a własnej nie widzi.
-
2011/03/01 15:28:45
pierdolenie.masz prawo cytować
-
2011/03/01 15:29:08
A te reklamy "wyborcza.biz" i "gazeta.pl" są na blogu umieszczone przez Pana czy przez Agorę? W każdym razie - są i reklamują.
Jeśli za darmo - to tylko Pana strata.
-
2011/03/01 15:32:15
wyślij im kopię ustawy o prawie autorskim z podkreśleniem żółtym markerem
"Art. 29. 1. Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości. "
z dopiskiem, żeby się dokształcili i pozwij ich o próbę wyłudzenia pieniędzy, zastraszanie i pomówienia.
-
Gość: Krzysztof Klepacz, *.acn.waw.pl
2011/03/01 15:34:17
TRZEBA BYŁO ZAPYTAĆ...
-
2011/03/01 15:35:26
No to dziko!
...
Czasami to nie bardzo wiadomo jak to skomentować...
WTF?
dotrzechdych.pl
-
Gość: luk, *.korbank.pl
2011/03/01 16:14:24
Agora S.A. - to nie brzmi dumnie. Popieram pana Kazimierza.
-
Gość: adr, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/01 16:18:30
Dla mnie ten blog wygląda jak prowadzony przez pracownika GW. Też bym się wkurzył jakby jakiś koncern wykorzystywał bez pytania moją własność dla swojego interesu.
-
Gość: Longin, *.dynamic.chello.pl
2011/03/01 16:41:58
Artysta głodny jest bardziej płodny
A najedzony chce więcej mamony

Taka to niestety prawda. Kazik skończył się na "Kill'em all" a teraz chciałby tylko odcinać kupony.
-
2011/03/01 16:48:34
Staszewski powinien dostać pozew od Mickiewicza za cytat w "Baranku". Refren do piosenki "Gołota, Gołota, Gołota" to też chyba nie jego autorstwa. Och, piosenka "Mars napada" powstała już PO filmie o tym samym tytule.

Niektórzy nie mają wstydu, naprawdę.
-
Gość: Agnieszka, 178.73.49.*
2011/03/01 16:57:41
Środek końca Kazika?
-
Gość: anks, *-rev.hti.pl
2011/03/01 17:00:53
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, art. 29 ust. 1: Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości.

Są spełnione wszystkie przesłanki (rozpoznawalność, określenie źródła i autorstwa, funkcja pomocnicza i cel). Kazikowi sodówka uderzyła do głowy.
-
Gość: crosis, *.srv.volvo.com
2011/03/01 17:08:16
genialny przykład tego co wolno, a co nie wolno. Oczywiście, wolno cytować, kiedy się tym informuje. Problem w tym, że silniki wyszukiwarek patrzą na tytuł wpisu. Przez coś takiego na Twojego bloga mogło wejść X osób, które tutaj w ogóle wejść nie chciały. Trochę niefajne zachowanie i jeśli mienisz się blogerem oraz masz pojęcie o mechanizmach internetu - powinieneś o tym wiedzieć.

Ile wyświetleń tej notki załapałeś tylko dzięki jej tytułowi? Ile osób kliknęło, zobaczyło i od razu zamknęło, bo nie znalazło tutaj tego co szukało? Ciężko określić.

Mimo to jesteś wygrany. Sprawa rozejdzie się po kościach, bo takie zawsze się rozchodzą. Ty za to masz nabity licznik wejść :) powodzenia w szukaniu reklamodawców! :)
-
Gość: Anty, *.static.maxnet.net.pl
2011/03/01 17:27:41
Staszewski to jednak straszny burak. Kiedyś dziada lubiłem, dawno się jednak wypalił. A teraz takie rzeczy... w głowie się nie mieści. Na pohybel!
-
Gość: cloudy, 178.73.26.*
2011/03/01 17:29:31
usiluje sie domyslic, czego mogla tu szukac i nie znalezc osoba, ktora "złapała się" na tytuł notki: "Chce mnie pozwać Kazimierz Staszewski";)
-
2011/03/01 17:39:35
W ramach "głosowania nogami" proponuję bojkot płyt Kazika.
-
Gość: Czytelnik z doskoku, *.adsl.inetia.pl
2011/03/01 17:47:12
Chciałem poinformować, że wchodząc na ten blog nawet nie zauważyłem tego "cytata", więc siła jego oddziaływania była na mnie 0, a nawet -10 w Rio (czyt. ryjo;))) ("cytata" wiadomo kogo). A Staszewski się dla mnie skończył na Kill 'em... eeee, Spokojnie ;) Więc jakoś ...dziesiąt lat temu mógł na mnie oddziaływać, słabo, bo słabo, ale zawsze.
-
Gość: zuza, *.aster.pl
2011/03/01 19:26:20
To nie jest blog zwykłego śmiertelnika z ulicy tylko dziennikarza Agory i to Agora używa cytat Kazika. Piotr Miączyński dziennikarz działu gospodarczego Gazety Wyborczej.
-
2011/03/01 20:35:48
Nie znam sie na prawie autorskim, ale z tego co mi wiadomo w wiekszosci krajow mozna wykorzystywac cytaty z innych zrodel, podawac tytuly, a takze omawiac ich tresc.

Tych, ktorzy sie oburzaja takim stanem rzeczy powiem tez, ze cale ksiazki wychodza z duzo wiekszymi cytatami niz jedna linijka, i to zupelnie legalnie. I jeszcze podejrzewam, ze autor wiecej wejsc zarejstruje uzywajac tytulu z nazwiskiem kogos slawnego nic jednej linikjki z jego piosenki, nawet tytulowej. Gdyby autor bloga chcial tu omowic cala piosenke to tez moglby to zrobic legalnie. Nie zmienia to faktu, ze prawnicy probuja wyciagnac kase. Ich prawem probowac, taka ich praca. Ciekawe czy kazik o tym wie.
-
Gość: Tichy, *.adsl.inetia.pl
2011/03/01 22:37:18
Prawdopodobnie Staszewski nawet nie wie, że opłacani przez niego prawnicy zajmują się jakimś marnym blogiem. Moja teoria jest następująca: Jak ślepej kur... ze ziarno trafił się Miączyńskiemu pozew/pretekst do rozkręcenia tematu z błahej sprawy. Jeszcze się poleją kulturalne plwociny środowisk komsomolskiej prawdy (Pardon) Gazety wyborczej na Kazika, a to z powodu że nie zagłosuje on już na PO.
-
Gość: testman, *.dyn.user.ono.com
2011/03/01 22:56:11
no nie wiem, czy pan Kazimierz ucieszy się z umieszczonego teledysku z youtube'a. istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że wideo znalazło się w serwisie również "nielegalnie", a (wkrótce) pozwany Miączyński może zachowywać się prawie jak paser!

z innej beczki: wyrażam nadzieję, że pan Kazimierz S. jak najszybciej odejdzie na zasłużoną emeryturę. bo przez ostatnich kilka lat bardzo skutecznie buduje wizerunek starego piernika (żeby nie powiedzieć dosadniej). oj, brakuje pomysłów na sztukę....
-
2011/03/01 23:22:58
Witam,
Przeczytałem tylko jeden z wpisów na tym forum wspierający postępowanie Kazika & Co. .
Wystarczy.
Wybaczcie. jeśli ja do Kumpla/kumpli nie mogę użyć zwrotu: I'll be Back bo mnie prawnicy zjedzą to się każę spopielić, ... albo spiernicam z tego chorego kraju.
co do personaliów ... to chcę wierzyć, że KAZIK nic o tym nie wie, bo jeśli mój 'idol' z dzieciństwa ma motto "K.A.S.A." to cała jego twórczość dla mnie jebie smrodem fałszu,
podróbki i wykorzystywania Taty. Sorki. jeśli ktoś tego nie sprości. Amen(powodzenia.).

-
Gość: Piotr G, *.cable.dyn.petrus.com.pl
2011/03/01 23:45:43
Konstatuję ze zdziwieniem, że wielu komentujących sympatyzuje z Kazikiem niejako "przeciw" Gazecie Wyborczej. Proponuję przypomnieć sobie, ktoprzez parę lat parę lat temu co tydzień wyrabiał felietonową wierszówkę w Gazecie Telewizyjnej obok Fedorowicza czy Chacińskiego. Powstała na ten temat nawet urocza praca, pełna fachowej terminologii mającej uświadomić czytelnikowi, jak wysoką świadomość językową posiada rzekomo autor felietonów. Oto link do tego tekstu: www.staszewski.art.pl/artykuly/staszewski.art.pl-stylistyczny_ksztalt_felietonow.pdf
-
2011/03/02 00:16:53
Mam wrażenie, że ktoś tu oszalał. Panie Kazimierzu Staszewski, niech pan takich numerów nie robi Polakom, własnym fanom, miłośnikom Pana twórczości. Niech Pan nie idzie tą drogą. Ta droga prowadzi niestety tylko w jednym kierunku - w stronę śmieszności.

-
Gość: mm, *.dynamic.chello.pl
2011/03/02 04:56:39
mam kumpla, który ma ksywę "Kazik". Czy teraz kancelaria Malanowski i ska będzie chciała go pozwać?

Żenada, straciłem szacunek dla Kazika. Dno
-
2011/03/02 07:52:42
@zuza: Wykaż, że to blog firmowy. Bo ludzi związanych z Agorą z blogami jest całe mnóstwo. W sumie proste do wykazania, wystarczy wziąć umowę o pracę autora i zobaczyć, czy w zakresie obowiązków jest prowadzenie tego bloga...

Cytować oczywiście wolno, ale z podaniem źródła. A w ogóle, to trackbacki to taka fajna rzecz, żeby nie przepisywać tego, co się już raz napisało...
-
Gość: mały_rowerek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 08:13:16
To nie był cytat, tylko rżnięcie treści. Cytatem byłby ów fragment, gdyby znalazł się w jakimś konkretnym tekście, a nie wisiał sobie na czołówce. Poza tym, powinno się podać pochodzenie cytatu, czy tylko coś mi się wydaje?
-
2011/03/02 08:48:31
Co to jest "wisiał sobie na czołówce"? Cytat z utworu mainstreamowego artysty został użyty jako nazwa (tytuł) bloga. Ciężko zrobić przypis w tytule, poza tym, IMO źródło jest powszechnie znane (przynajmniej w pewnej grupie wiekowej - dla mnie to, że to nawiązanie było oczywiste, podobnie jak źródło).

Jak Kazik śpiewa na koncercie "Na głowie kwietny ma wianek" to nie robi przerwy i nie objaśnia, skąd oryginalnie cytat pochodzi, prawda? Głupio byłoby robić przerwę w refrenie... Ba, nawet na stronie Kultu nie ma tej informacji, tylko "słowa: Stanisław Staszewski muzyka: Stanisław Staszewski". A gdzie Mickiewicz?!
-
2011/03/02 09:57:55
Na mój gust redaktor bloga powinien oprawić cytat w imię i nazwisko autora + tytuł utworu. Tego Kazik może się domagać. Może potraktować to jako swoistą reklamę, bo skoro jego cytaty pojawiają się w różnych miejscach, może to oznaczać, że twórczość Kazika ma pewne dodatkowe walory do zaoferowania.
No ale jak chce się koniecznie nachapać to wysłać mu te 32 zł i niech sobie nimi wypcha buty czy co tam chce. Będzie to jasnym sygnałem dla fanów co o nim myśleć.
-
Gość: M, *.warszawa.vectranet.pl
2011/03/02 10:41:32
Znowu się zbłaźnił Kazio, jak od lat. Ciekawe czy już lata po dzielnicy i łapie dzieciaki z naszywkami kultu na plecakach...
-
2011/03/02 10:43:24
Kto to jest ten Kazik? Nie wystarczyło poprosić o niewykorzystywanie cytatu?
I czy aby sam tekst Kazika nie jest czasem oparty o znane zdaje się - francuskie powiedzenie:
« On mange pour vivre, on ne vit pas pour manger. » (Nie po to człowiek żyje, aby jadł, ale po to je, aby żył)
Co na to Francuzi, zażądają odszkodowań?
-
Gość: z forum, *.ippt.gov.pl
2011/03/02 10:53:34
Kazik wypowiedział się o sprawie na forum Kultu:
kult.art.pl/forum/viewtopic.php?pid=420504#p420504
-
Gość: Wizz, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/03/02 10:56:24
Tak to leciało u Mickiewicza w Dziadach:

"Na głowie ma kraśny wianek,
W ręku zielony badylek,
A przed nią bieży baranek,
A nad nią leci motylek."

Ciekawe czy jakiś prawnik z rodu Mickiewicz poszedł do ojca Kazika Staszewskiego i powiedział: Pan nie dość że bierzesz tekst wieszcza to jeszcze na domiar złego przerabia Pan na swój sposób...

Adam Mickiewicz 1820 - 1832 All Rights Reserved
-
Gość: art, *.aster.pl
2011/03/02 11:03:02
Akurat treść korespondencji jest własnością adresata i może on (adresat) pokazywać ją komu chce i jak chce.
-
Gość: Korba, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 12:01:43
A ja tego bloga czytam od dłuższego czasu i dopiero dzisiaj się do wiedziałem, że jego tytuł jest cytatem z Kazika, bo nie znam wystarczająco dokładnie jego twórczości (preferuję inną muzykę, co mam nadzieję będzie mi wybaczone).

W takiej sytuacji rodzą się następujące pytania:
1. Czy fakt, że nie wiedząc o pochodzeniu tytułu regularnie czytałem bloga, przy czym jego treść kojarzyła mi się właśnie z tym tytułem, jest dodatkową okolicznością obciążającą obwinionego Piotra M.?
2. W mojej przeglądarce internetowej mam zakładkę o nazwie "Konsument mówi, że je aby jeść", która prowadzi do inkryminowanego bloga. Czy teraz mam obowiązek zmienić tę nazwę?
3. Czy fakt, że to właśnie dzięki blogowi dowiedziałem się o tym aspekcie twórczości Kazimierza S., co podniosło moje zainteresowanie tą twórczością i może nawet doprowadzić do wydania jakichś pieniędzy na bliższe obcowanie z ową twórczością, nie rodzi przypadkiem jakichś zobowiązań ze strony tego Kazimierza S. względem Piotra M.?
-
2011/03/02 12:02:09
"Niektórzy zarzucają Kazikowi, że na okładkach swoich płyt nie zamieszcza informacji o wykorzystanych podczas nagrywania samplach.

Jestem za ideą "wolnego samplingu", choć wiem, że mówię to w swoim interesie. Nie uważam jednak, by tworząc collage z różnych zdjęć, należało płacić ich autorom. Na tej zasadzie należałoby płacić wynalazcy farb kolorowych. "

Wywiad na stronie www.staszewski.art.pl/wywiady/index.php?id=muzykant

Widać Kazik wyznaje zasady Kalego. Przykre.
-
2011/03/02 12:21:38
Poszaleli. Zabrońmy w ogóle cytowania dzieł, czy to mainstreamowych, czy niszowych. Ciekawe, jak wtedy będzie artystom szła promocja.

Tak przebiegam myślą własnego bloga i czekam, aż i mnie ktoś o coś pozwie, bo z połowę tytułów mam cudzego autorstwa... Myślałam, że to miłe nawiązania do współczesnej kultury (taj, jak były tytuł bloga Piotra), ale okazuje się, że to podłe okradanie.
-
2011/03/02 12:27:22
Oh, jakże inne były komentarze, kiedy p. Staszewski stwierdził, że p. Wolski paarodiując jego piosenkę w programie "Szopka noworoczna" straszliwie naruszył jego prawa autorskie i wyciągał prawniczą buławę. A parodiowanie cudzych utworów jest dozwolone dokładnie tymi samymi "prawami gatunku twórczości". Pan Wolski okazał się jednak twardszy i o ile wiem, na czczych pogróżkach którym Gazeta Wyborcza skwapliwie udostępniła łamy się skończyło.
wyborcza.pl/1,76842,6119186,Szopka_z_piosenkami__tylko_czemu_moimi.html

Ci co teraz głoszą, że stracicli dla p. Staszewskiego szacunek, powinni swoją decyzję antydatować. A ten zamiast czerpać dumę z tego, że cytaty z jego utworów stają się "skrzydlatymi słowami", które ludzie umieszczają w charakterze swoistego motto, nasyła swojego papugę. Jak to teraz mówi młodzież: żal.

Y.
-
Gość: parst, *.tvkdiana.pl
2011/03/02 12:28:05
A może Pan Staszewski po prostu nie zyczy sobe zeby to Pan akuratnie używal jego słów. Ma takie prawo i może tego żądać.
-
Gość: ms, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 12:30:51
A to nie zapytał Pan wcześniej Kazika o to, czy może Pan zamieścić fragment jego własności na swoim blogu? Dziennikarz nie zapytał?
-
2011/03/02 12:31:41
Mam nadzieję, że do procesu jednak dojdzie, bo śmiesznie byłoby patrzeć, jak sąd wyśmiewa prawicowe rozumienie prawa w wykonaniu Kazika.
-
Gość: cojack, *.trojmiasto.pl
2011/03/02 12:45:57
gdybyś nie był z agory, pewnie Kazikowi by to nie przeszkadzało. Sam pod sobą dołki kopiesz ;D
-
Gość: myszak, *.173.16.201.tesatnet.pl
2011/03/02 12:48:20
Ja trafiłam na ten blog nie dzięki tytułowi, ale treści notatek. Sądzę, że udział tytułu (cytatu) w treści łącznej bloga wynosi mniej niż 15%. Autor pisze, że na początku był odnośnik do utworu, a więc zachowana została procedura cytowania.
Hm. Dziwne to wszystko, ja i tak tu wracam bo lubię czytać o smaczkach :)
a Kazik się najprawdopodobniej kończy, tu juz nie muzyka a kasa (co w sumie nie dziwi, artysta tez musi jeść) się liczy.
pozdrowienia., miłego dnia
-
2011/03/02 12:52:51
Ciekawe co Staszewski mi zrobi za to, że uzyje teraz, tutaj, gdzie setki ludzi będzie miało okazję przeczytać sparafrazowany cytat: 'Panie Piotrze pan się nie boi, cały naród murem za panem stoi!'
-
Gość: gryzelda, *.ssp.dialog.net.pl
2011/03/02 13:06:53
hmmm... a dlaczego pan M. ma wykorzystywać utwór Kazika bez jego zgody? Nie bardzo widzę powód....Dobre wychowanie, prawo autorskie, wszytsko to stoi za Kazikiem. Że niby stara wiara i punkowskie tradycje etc....hmmm...nie przesadzajmy! Gdyby to był cytat z Beatlesów dym byłby znacznie większy. Agora przesadza z tym kolesiostwem!
-
Gość: eetam, *.77.classcom.pl
2011/03/02 13:07:50
żeby od razu pozew... żałosne
ok, jest cytat z jego piosenki, jeden wers
ciekawe, czy ściga też mroczne blogasie z hasłem "mój dom murem podzielony" i ludzi piszących "tak bardzo bardzo kocham cię" w statusach na Fejsbuku (o właśnie, a może jakiś pozew od Soundgarden, kiedyś miałam status Black Hole Sun?)
-
Gość: asdf, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 13:08:34
I bardzo dobrze popieram Kazika
-
2011/03/02 13:12:08
Piotrze ;) No to ja tyle. Bo w całej tej akcji prawników jest też temat dla Ciebie do opisania przy okazji. Temat który jest treścią Twojego bloga. Pozdrówka.
Oto: rtv.blox.pl/2011/03/Dzizas-panie-Kazik-Panie-Kazimierzu-znaczy-Dzizas.html
-
Gość: Satyr, *.icpnet.pl
2011/03/02 13:15:27
Bardzo dobrze, popieram Kazika. Kazik nie lubi Wybiórczej, ja też. Też bym się wkurzył gdyby ktoś kogo nie lubię cytował moją twórczość podpierając się tym samym moim autorytetem.
-
Gość: wielkopolanin, *.wagrowiec.vectranet.pl
2011/03/02 13:16:09
Panie Piotrze, a sprawdził Pan, czy ktoś nie opatentował słów "Towar niezgodny z umową"? W tym kraju niedługo będzie strach powiedzieć lub napisać cokolwiek...
-
2011/03/02 13:18:41
Staszewski właśnie sobie załatwił, że nie kupię nawet pół biletu na jego koncert a wszystkie płyty na złość ściągnę z netu :P może mnie pozwać
-
Gość: świnskaruraniemiś, 194.154.225.*
2011/03/02 13:23:41
W imieniu mego Mocodawcy zespołu Metallica wzywam wszystkich do zaprzestania używania nazwy płyty "Kill'em All". Pod groźbą kary administracyjnej.

Nie ładnie panie Kazimierzu S.

-
Gość: Wito, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 13:28:26
ale to jest paranoja, texty nie zostały zastrzeżone ani nie zostały opatentowane jako przełomowa myśli filozoficzna .... każdy Magister... wszyscy co kiedykolwiek pisali prace... jakiekolwiek ... Używali CYTATÓW, już nawet nie mowie o montowaniu całej pracy mgr. z fragmentów publikacji innych autorów. ale Wszędzie używamy cytatów ... i wystarczy odnośnik ze to był cytat z tej i tej książki i wszytko jest ok .. a tu ktoś użyl paru słów, i odraz wielka jazda.
I tak samo się to odnosi do nabycia praw do użytkowania takiego cytatu trzeba było by 90 % treści w intrenecie skasować bo własnej te 90 % powstała na podstawie tych 10 % unikalnych. Wszystko pozostałe to opracowania i reprodukcje, i mix tych 10 % i nikt nikogo nie pytał o zdanie tworząc jakiś artykuł prasowy .. itd.. itp.
W sądzie ten wniosek nie ma żadnych szans, po 1 ze względu na znikoma szkodliwość czynu, i armia prawników poda jeszcze z 10 powodów , ja nie mam czasu. Pozdro i nie dajmy się ZWARIOWAĆ
-
Gość: gosc, 178.73.49.*
2011/03/02 13:30:18
mozecie mi wyjasnic o co tyle szumu?
pytam absolutnie serio;
nie moge zacytowac w tekscie popularnym (za taki uwazam bloga, popularny artykul i inne, no w kazdym razie chodzi mi o tekst nienaukowy) bez podania odniesienia jednej linijki czegokolwiek???
rozumiem, ze w tekscie naukowym robie przypis, ale w popularnym, w ktorym nie czerpie z tego zadnych zyskow?? np. kiedy pisze notke na bloga?
jesli to jest zabronione to na jakiej przepraszam podstawie???
przeciez jak zaczniemy podawac zrodla wszystkiego, to zrobi sie to nieznosne w lekturze...
-
Gość: nieświeże mumie mickiewiczuw i słowackih, *.ssp.dialog.net.pl
2011/03/02 13:37:08
Najlepiej całkowicie zapomnieć o Kaziku. Nie słuchać, nie cytować, na koncerty nie chodzić, bo z byle powodu może żądać rekompensaty.
-
Gość: MoD, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 13:39:20
Malanowski? to ten z telewizjii? Kiedy to bedzie na antenie??
-
2011/03/02 13:41:22
Trochę siedzę w rynku muzycznym. Na 99,9% sam Kazik nic nie wiem o tym pozwie :)
-
Gość: Robert, *.komster.pl
2011/03/02 13:46:34
A ja bym olał gościa. Niech wykaże jakie straty poniósł. Żadnych. Niech udowodni powiązanie. Żadnych.
Niech spada na drzewo.
-
Gość: Pista, *.anonymouse.org
2011/03/02 13:51:30
Kazik to burak, to niedługo nie będzie można nawet mówić słowa "Polska" bo nagrał taka piosenkę ?
-
2011/03/02 13:51:32
W Toruniu w sobotę jest koncert Kazika Na Żywo. Miałem wielką ochotę znów zobaczyć, w jakiej formie są chłopaki. Po tej wiadomości próżno będzie mnie szukać na widowni. Zachęcam innych do podjęcia podobnej decyzji.
-
Gość: Agata, *.anonymouse.org
2011/03/02 13:56:48
Inna sprawa że autor blogu to jakiś totalny tchórz i mięczak, w tekście z 3 razy przeprosił, usunął linki, podał źródło cytatu, zaproponował zapłatę ok. 60 zł i jeszcze dupoliźnie dał linka do youtuba. Wypnij się jeszcze i nawazelinuj. Żenada.
-
2011/03/02 14:11:20
O rany, ja na facebooku mam cytat z Kazika... UUUUps - ja też mam na facebooku cytat z Kultu...

Jakież to małostkowe... Wstyd mi, że mój ulubiony wykonawca aż tak się zapędza...

ps. a blog 100 razy fajniejszy niż tego przereklamowanego Kominka;)
-
2011/03/02 14:17:47
Kazik, idź zrobić anarchię w WC, może ochłoniesz...
-
Gość: M.K.79, *.ingcarlease.pl
2011/03/02 14:32:41
Jeżeli to prawda, a nie mam podstaw by sądzić inaczej, to... No właśnie, co by tu powiedzieć? Chyba szkoda słów.
Nie pytaj o Polskę, bo Dziwny jest ten świat. A ta piosenka jest zrobiona dla Mamony.
Panie Staszewski, opanuj się Pan!
-
Gość: paws, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 14:45:01
Czy będę musiał zapłacić Mocodawcy za umieszczanie cytatów z jego utworów w opisach gg? kiedyś mi się zdarzało popełnić tego typu przestępstwo. zapewniam, że się to nie powtórzy.
Rozważę także wyrzucenie płyt z twórczością Mocodawcy, bo w zasadzie, to nie mam żadnego dokumentu, w którym Mocodawca lub jego reprezentant zaświadczyliby o prawie do odsłuchania materiału.
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2011/03/02 14:46:29
d
-
2011/03/02 14:50:27
@czescjacek
Nawet jak nie dojdzie do procesu, to można się już pośmiać z prawicowego bojkotu w komentarzach. As in "naprawdę nie będziecie już chodzić na koncerty Kazika. Ale serio serio, wszyscy trzej?"
-
Gość: panzdzisiu, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 15:00:52
w jednym ze swoich piosenek?
-
Gość: panzdzisiu, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 15:02:37
?
-
Gość: Kazek, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/03/02 15:14:15
Nie od parady Kazik ma ksywę "ZŁOTÓWA".
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 15:21:02
Potomkom Mickiewicza niech Każmierz wysle kesz za refren "Na głowie kwietny ma wianek...". A tak poważnie - smutne panie Kazimierzu, smutne...
-
Gość: adamo, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 15:21:36
wszyscy "A"rtysci to prostytutki..... panie Kaziku. jakos mniej rozumiem z kazdym dniem pana na włosciach....
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 15:27:10
Niech sie Pan, panie Kazimierzu zatrudni w instutucji zamykającej kanały artykulacji...
-
2011/03/02 15:32:04
A taki Pan Kazimierz Staszewski był zawsze niezależny i pachnący anarchią. A tu takie coś, okazuje się że całe to ostentacyjne nieodbieranie nagród, niepojawianie się na galach to tylko starannie oszlifowany marketingowo produkt który ma przynosić zysk i o to tu chodzi. A ja się na nim wychowałem doszukując się tam idei. Nie przypuszczałem, że słowa "Wszyscy artyści to prostytutki..." mają tak silne autobiograficzne zabarwienie.
-
2011/03/02 15:32:49
Ujmę to w ten sposób: Kazelot zachował się jak pętak.

Proponuję poczytać Ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych i zapoznać się z terminem 'dozwolony użytek publiczny'
-
Gość: Robotnica, 46.19.138.*
2011/03/02 15:49:37
Kazik to idiota i debil. Kiedyś go szanowalam, ale teraz co odwala to ludzkie pojecie przechodzi. Pieprzony hipokryta. Ide sciagnac jakas jego plytw, MTV unplugged mialam na oku.
-
Gość: andreev, *.garwolin.vectranet.pl
2011/03/02 16:06:15
wszyscy artysci to prostytutki
-
2011/03/02 16:20:14
Jeśli trzeba, chętnie wpłacę Kazikow 35 zeta na konto - może zrobimy jakąś akcję antyburaczaną i przelejemy na konto Kazikowe po 35 złotych każdy? Jak dostanie taką masę 35-złotowych przelewów, może się zastanowi, jak daleko zabrnął w swoim światku?

Hasło:

Kaziku, jeśli potrzebujesz 35 złotych Piotra - oto one!

:-)
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2011/03/02 16:20:27
wyborcza - gniazdo żydowskich pomiotów
-
Gość: NOE52, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 16:30:02
Panie Kazimierzu. Kiedyś był pan młody i gniewny teraz stary i wkurwiony.
Znam to ponieważ rocznik 52 już taką wiedzę ma.
Kocham pana i współczuję.
Zjawisko które pana dotyka nazywa się "ZIEMKIEWICZyzna"
Polega ono na tym że młode i gniewne kundelki szarpią za nogawki starych wkurwionych i zasłużonych za to że nikt nie ceni ich dokonań.
A swoją drogą co to za pismak który 10 lat pracuje w poczytnej gazecie a nikt go nie zna ?
-
2011/03/02 16:44:42
No to jest właśnie zabawne, że Kazelot - taki niezależny od nikogo, kompletnie poza układami i establiszmentem, puszcza takiego kosmicznego bąką.

Autor bloga zapożyczył tekst Kazikowy, podał źrodło, nie podszywał się pod autorstwo w żaden sposób.

Kazik - jeśli czytasz: pacholęciem jeszcze będąc przez lat wiele nie opuściłem żadnego twego koncertu w mieście na literę eŁ.
A takimi zagrywkami sprawiasz, że myśli się o Tobie w kategoriach 'odjebało mu', 'nadęty buc" etc.

Zastanów się czy warto Kaziu.

-
Gość: kwieto, *.man.com.pl
2011/03/02 16:56:53
Nie śledzę twórczości pana Staszewskiego (jakoś do mnie nie trafia), natomiast szperając kiedyś w informacjach na temat praw autorskich i rynku muzycznego trafiałem na jego wypowiedzi w których dał się poznać jako bardzo wyczulony na punkcie praw autorskich - wręcz do absurdu.

To czy pan Staszewski jest zadufanym w sobie bufonem jest tu jednak sprawą drugorzędną, na pierwszy plan wysuwa się pytanie czy można używać cytatu z jego piosenki np. w tytule bloga?

Nie jestem prawnikiem, ale na moje - skoro pan Staszewski nie podaje skąd czerpie cytaty do swoich tekstów (choćby wspomniany w postach wyżej Mickiewicz) nie informując o tym nikogo, to dlaczego inni mają postępować z jego tekstami inaczej?

Cała sprawa zniesmacza i niestety niezbyt dobrze świadczy o panu Staszewskim (który, jak wynika z linkowanej tutaj jego wypowiedzi, świetnie zdaje sobie sprawę z działań podejmowanych przez prawników)
Cóż... psy szczekają, karawana idzie dalej.
-
Gość: rafal, 144.36.120.*
2011/03/02 17:29:21
i dobrze! nikt nie lubi agory, stad to pismo!
-
Gość: block, *.aster.pl
2011/03/02 17:45:49
kto wie, może powstanie nowa świecka tradycja,
koncertom Kultu, będą towarzyszyli przedstawiciele kancelarii Malanowski i reszta z wezwaniami (do zaprzestania naruszeń i wpłaty hajsu) in blanco, które będą wręczali każdemu, kto buzię otworzy, za publiczne śpiewanie (tj. odtwarzanie przy pomocy strun głosowych) refrenów i tekstów
-
Gość: , 62.233.238.*
2011/03/02 18:16:09
Mogłeś pan zrobić konkurs na nazwę pańskiego bloga.
-
Gość: osiaq, *.netrun.cytanet.com.cy
2011/03/02 18:36:45
No to teraz Pan kAZIK sTASZEWSKI wystąpi o wiecej, gdyż jego nazwisko przyczyniło sie (tym razem naprawdę) do zwiekszenia ruchu na stronie!
Ja proponuje, żeby ów artysta, którego bardzo kidyś szanowałem, dostał to, na co zasługuje: niech już nikt o nim nie mówi, nie cytuje i najlepiej - nie odtwarza. Niech odejdzie w niebyt, gdyż troli patentowych i prawnych jest aż za dużo.
-
2011/03/02 19:18:17
ale mi się smutno zrobiło. alem sobie przypomniała, jak młódką będąc tylem piosenek pana Kazimierza przesłuchała, myśląc, jak bliskim mnie jest i jak mnie chwyta za serduszko i wogle. a teraz to się tak ciutkę czuję, jakby oszukana, nie przymierzając. i antypatia się jakaś wobec pana Kazimierza pojawiła gruba raczej. tak to mnie żal mnie, dawnej młódki.
-
Gość: kwadi, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/02 19:25:51
Dobrze!! wyborczą trza tępić wszelkimi możliwymi metodami, a że Kazik miał taką opcję to skorzystał :D
-
Gość: 666, *.dynamic.chello.pl
2011/03/02 19:31:09
kwieto

kazik czy ktokolwiek inny może wykorzystywać do woli twórczosć A.Mickiewicza, ponieważ w Polsce prawa autorskie wygasają chyba po 70 latach, podobnie jest w innych krajach tyle, że może być to dłuższy bądź krótszy okres czasu itd.
-
Gość: Bolo, *.dynamic.chello.pl
2011/03/02 20:16:41
A ja się zastanawiam, kiedy tzw. artysta zwróci się do sądu o zakaz puszczania baków, bo uzna, że bezzgodne puszczenia głośnego bąka na ulicy będzie naruszeniem jego praw autorkich, gdyż on pierwszy puścił takowego na koncercie w ... w dn. takim a takim, co zarejestrował kamera przemysłowa i jego teściowa na telefonie komórkowym na przykład. Wstyd i żenada. Chciałoby się powiedzieć: już cię w swoje szpony dopadł... - ciekawe, czy inny artysta nie zgłosi się do mnie po zapłatę za to, co napisałem :)
-
Gość: nieświeże mumie mickiewiczuw i słowackih, *.ssp.dialog.net.pl
2011/03/02 20:48:28
@666

Wykorzystywać tekst to jedno, ale podpisywać się pod nim swoim nazwiskiem to drugie (a Kazik nigdzie nie raczy wspomnieć, że to Mickiewicz - i oczywiście możesz mi powiedzieć, że każdy zna ten tekst wieszcza i jest w stanie określić jego pochodzenie, ale to i tak nie usprawiedliwia Kazika).
-
2011/03/02 21:34:57
@martiness: Problem jest taki - jeśli dobrze zrozumiałem sytuację - że autor właśnie nie bardzo to źródło podał. Bo jeśli podał, to prawidłowa reakcja jest zupełnie inna i sprowadza się do ruchu jednym palcem. W sumie szkoda, że zmienił cokolwiek...

Tak czy inaczej ja bym chętnie zobaczył orzeczenie sądu w tej sprawie. Z czystej ciekawości, bo póki co wychodzi, że prowadzenie bloga (a w zasadzie publikacja czegokolwiek w sieci, bo nie bardzo jest różnica, czy to akurat blog - publikacja to publikacja) to bardzo ryzykowna działalność.
-
2011/03/02 22:51:17
Sytuacja nieco absurdalna, bo ciężko jest mówić o jakichkolwiek stratach Pana Kazimierza. Ten blog nie jest ani trochę produktem komplementarnym, czy w jakikolwiek sposób tożsamy z działalnością muzyczną KS. Z takim podejściem dążymy do amerykańskiego absurdu gdzie opatentowane może być użycie nawet pojedynczego lub też grupy słów. Wyobraźmy sobie sytuację ... ktoś dopomina się o własność na frazę "ale urwał" albo "jestem hardkorem" ... w takim wypadku wystarczy wpisać taką frazę w wyszukiwarkę googla ... i słać lawinowo pozwy sądowe z żądaniem odszkodowania związanego z poniesionymi stratami finansowymi.

Absurd ...
-
Gość: plotkasz, *.acn.waw.pl
2011/03/02 23:03:45
zwycięstwo
kult.art.pl/forum/viewtopic.php?id=6687&p=5
Kazik odpuszcza, chwała mu za to

Tak wiec gdybym wiedzial jaki dym ztego bedzie nigdzie bym tego linka nie wysylal.Nikogo nie chce obdzierac ze skory.Odpuszczam.
Powtarzam wyraznie ODPUSZCZAM.
-
2011/03/02 23:08:09
Kazik mówi: Miączyński, dawaj moje 100 milionów!
-
Gość: art, *.dynamic.chello.pl
2011/03/02 23:12:07
www.kult.art.pl/forum/viewtopic.php?id=6687&p=5

a forum Kultu Kazik się wypowiedział:
"Tak wiec gdybym wiedzial jaki dym ztego bedzie nigdzie bym tego linka nie wysylal.Nikogo nie chce obdzierac ze skory.Odpuszczam.
Powtarzam wyraznie ODPUSZCZAM."
-
2011/03/02 23:18:20
@rozieblox

Zobacz sobie pierwszą notkę tego bloga.
Nie wiem czy da się bardziej czytelnie podać źródło cytatu.


Niezależnie od Kazikowego 'odpuszczam' naprawdę jestem ciekaw jak do zaistniałego problemu odnosi się 'Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych'
-
Gość: migl, *.dynamic.chello.pl
2011/03/02 23:54:15
Typowe, pan prawnik opierając się na zmyślonym stanie prawnym próbuje zastraszyć bełkotem człowieka nieobeznanego w przepisach. Jako też-prawnik radzę zignorować te groźby, nikt nie pójdzie z takimi bzdurami do sądu, chyba tylko po to, żeby zrobić szum wokół swej osoby, bo sprawa jest przegrana, a p. Staszewski może się ośmieszyć na zawsze. Dodatkowo nieuzasadnione żądania ujawniania prywatnych danych autora strony zmierzające, jak wynika z treści pisma, do wyłudzenia odszkodowań ocierają się o kk.
-
2011/03/03 00:06:04
Hej, gościu od proszenia o zgody:
www.google.pl/search?hl=pl&rls=com.microsoft:pl&q=%22Sorry+ale+to+nie+tak%22&aq=f&aqi=&aql=&oq=
No i co? Jeszcze cię ktoś pozwie za te słowa.
-
2011/03/03 00:09:13
Cytat z Mickiewicza dokonany przez ojca. OK. Mickiewicz nie żyje 160 lat. OK. A ja się pytam, czy pan (uwaga przetwarzam) Staszewski płaci na fundusz martwej ręki wykonując publicznie nie swój tekst?
-
Gość: Michal, *.dynamic.chello.pl
2011/03/03 00:12:34
O kurde, ale dowalił. Do tego chyba jesteś fanem Kultu? Oj Kaźmirz Kaźmirz
-
Gość: gazetatelewizyjna, 89.167.25.*
2011/03/03 00:31:25
Kazik pisał kiedyś dla AGORY.
Pamiętam jego felietoniki dla Gazety Telewizyjnej (dodatku do GW), no cóż, widocznie za mało mu płacili i chce sobie dorobić ;)
-
Gość: ksenia, *.adsl.inetia.pl
2011/03/03 01:28:17
Ja bym bardzo chciał, żeby teraz Kazik oddał Wałęsie sto milionów.
-
2011/03/03 06:53:26
@martiness: Pierwsza notka ( supermarket.blox.pl/2009/02/aaaaaabyyyyy-powiedziec-dzien-dobry.html ) nie zawiera imienia i nazwiska autora tekstu. Jest jakiś link do filmiku na Youtube, a stanowisko Kazika jest w tej kwestii jasne Co więcej, nazwisko kompozytora nie zostało wymienione w ogóle, bo nie jest nim żaden Kazik czy inne coś pod nazwą "Kult", a takie nazwy zauważyłem w napisach końcowych. (źródło: wyborcza.pl/1,76842,6119186,Szopka_z_piosenkami__tylko_czemu_moimi.html ). Poza tym, nikt nie wejdzie na jakąś tam pierwszą notkę. To musi być przypis na miarę artysty, najlepiej w samym tytule! Kapitalikami!

Dobra, dość ironizowania. Albo Kazik naprawdę nie docenia swojego wpływu na kulturę, rozpoznawania swojego pseudonimu i nazw zespołów i tego, jak pewne cytaty weszły do obiegu, albo tak się tylko kryguje. Faktycznie, formalnie, nie jest to właściwe podanie źródła. Jeśli z jakichś względów (które jestem w stanie zrozumieć) zależy mu na poprawnym, to może warto wysłać papugi do wysłania pism (tak naprawdę to wystarczy maila albo komentarz napisać z linkiem do stanowiska Kazika)? w tej sprawie? Gotów jestem się założyć, że 95% autorów poprawi od razu, wiedząc, że taka jest wola autora... No i przynajmniej zrobią coś pożytecznego i nie przynoszącego strat. Bo IMO na całej sprawie Kazik stracił i to sporo.

Dobrze, że Kazik odpuszcza, ale to nie do końca coś zmienia. Nie wiadomo, na jak długo odpuszcza i komu. Strach cytować, strach wykorzystywać nawiązania - jutro może nie odpuścić. Nie każdy ma znajomych prawników. Chciałbym zobaczyć oficjalne stanowisko, z uwzględnieniem rozróżnienia na szarego Kowalskiego (sorry Piotr) i korporacje medialne. Nawet, jeśli Kowalski pracuje w korporacji. Bo to jakby nie ta skala i naruszeń, i działań.
-
Gość: tigi, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/03 07:31:15
Zmieniłeś tytuł? Gdzie ty masz chłopie jaja?
-
Gość: aga, *.dynamic.chello.pl
2011/03/03 09:01:05
12 groszy, tylko nie płacz proszę
12 groszy w zębach tu przynoszę :)))
-
2011/03/03 09:06:08
Kazik ma prawo nie chcieć być kojarzonym z Agorą, (firmą, korporacją czy jak to zwał), z treści pisma wynika wyłącznie że chodzi nie o autora bloga ani nie o treść bloga tylko przestrzeń w jakiej się znajduje i instytucjonalność jaką reprezentuje i konsekwencje skojarzeniowe jakie z tego wynikają i fakt że nie zgodził się na wykorzystanie jego wizerunku. W zasadzie to co się potem wydarzyło potwierdza że ma rację. To co zrobiono z tym w mediach (tokfm i gw) to taki walczyk medialny który pojechał po nim jak po psie.

To nie jest tak jakby ktoś z was napisał na swoim blogasku tytuł z jego piosenek i od razu byście dostali pismo od prawników. Blog ten, niezależnie od jego treści i autora (któremu szacun oddać również trzeba bo i treści zacne i sam autor nie z pyty kuty) jest blogiem pisany jako co najmniej uzupełnienie (niezależnie od tego co kto powie) stosunku pracy autora z Agorą. Jest cytowany na gazeta.pl i wydaniach prasowych gw. i myślę że z tego punktu widzenia, nie tyle żądania finansowe ale obawy wizerunkowe mają podstawy bytu, to nie jest tytuł notki, ale nazwa skojarzeniowa bloga - rozszerzenie. W zasadzie Kazik został zmuszony do odpuszczenia chociaż z ww. punktu widzenia, nie znając szczegółów, autora mógł czuć się urażony i traktować to jako instytucjonalne wykorzystywanie tytułu piosenki. Niemniej co by nie gadać to Kazik dostał strzał, a blog dostał promo a wy się cieszycie że Kazik to debil. I tego nie mogę zrozumieć. Szarej masie się podoba upieprzanie ludzi jak tylko zapytają o swoje (niezależnie od posiadanych racji).

Ale ja nie o tym, najśmieszniejsze jest to:
w kontekście mikro skali ww. notka jest fajna i śmieszna na zasadzie "co mi się przydarzyło" i "co ja z tym zrobiłem" - jest śmieszna dopóki nie nie ma następstw w tzw. realu. (dziś wirtual to taki najrealniejszy real) i kończy się na małym flejmie 10 osób.
Natomiast w kontekście akcji ogólnopolskiej po tym jak Kazika napiętnowano publicznie okazuje się że Kazik jest malutkim petentem który może gówno zrobić wielkiej korpo jak się w zasadzie nie dość ładnie zapyta. Co w zasadzie odwraca sytuację tego bloga dość przewrotnie. Do tej pory to autor bloga (którego prywatnie bardzo cenię) występował do innych z żądaniami różnych wyjasnień dotyczącymi ofert, nie ofert, reklamacji itp... on był Urażony Konsument a firma Nachalny Łamacz Prawa Połykający Moje Złotówki. Teraz dość może nieprecyzyjnie ale role się odwróciły i nie jest łatwo przyjąć pozycję Wielkiego Miłego Reklamatora Wyprzedzającego Życzenia Wściekłego Konsumenta jakiego żądamy od innych firm. Nie wszelkie sytuacje mogą być opisane i zawsze na tym styku dochodzi do pewnych spięć.

PS: W. nie bierz tego do siebie ;)
-
Gość: block, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/03/03 09:32:27
@obly
Tutaj nie o to chodzi co Kazik (jako obywatel-artysta) może, a czego nie może, i jak małym petentem jest.
Forma załatwienia tej sprawy budzi niesmak. Tym bardziej, że społeczeństwo podświadomie zaczyna się bać, że ich to może też spotkać.
Partyzantka z kancelarią, gromadzenie artylerii, długie przygotowania (Kazik - informacja z jego forum - wiedział o sprawie od dość dawna)... wielki strzał i nagle okazuje się, że świat wygląda nieco inaczej...
A cóż to się nagle stało, że Kazik stwierdził "ODPUSZCZAM"? Coś się zmieniło? Poza tym, że nagle ludzie w ciągu dwóch dni zaczęli krzywo na niego patrzeć?
Jeżeli Kazik czuje się w prawie (a tak było, bo inaczej wezwanie by nie wyszło), niech Malanowski i reszta działają, procesują się, podnoszą argumenty.
Taki proces naprawdę by się przydał, choćby po to, żeby pewne kwestie zostały wyjaśnione - co można, a co nie.
Autor bloga ani nikogo nie podpuszcza, ani nie jest złośliwy, ironii w notatce również nie odnalazłem - po wezwaniu zmienił opis, wyraził ubolewanie, zadeklarował zwrot pieniędzy, opisał stan faktyczny.
-
2011/03/03 10:12:50
Panie Miączyński, znam Pana, artykuły od dawna, tu mnie Pan naprawdę załamał. Jak można było tak popisać się nieznajomością - w tym momencie nie praw konsumenckich, tylko swoich jako twórcy praw autorskich.

Pozew jest idiotyczny - należało go wyśmiać i wyrzucić do kosza. Przytoczenie cytatu jest dozwolone, tym bardziej że w pierwszej notce - która jest dostępna w archiwum - podał pan tego cytatu źródło. A uniżenie zmieniając tytuł bloga po prostu się Pan ośmieszył, zachowując się jak skarcony piesek który podwija ogon pod siebie.

Dlaczego dziennikarze są tak niedouczeni?
-
2011/03/03 10:34:36
Ja powtórzę bo może nie każdy rozumie od razu co jest napisane w tekście:
Nie chodzi o autora bloga ale o to że jest pracownikiem firmy i tytuł jego piosenki znajduje się mimo wszystko na produkcie tej firmy jakim jest autorski blog dziennikarza. Dla osób z zewnątrz może tak to wyglądać. Możemy mówić że to prywatny blog i nie ma nic wspólnego z firmą ale... No właśnie, tego ani my ani Kazik nie wiemy jak to jest z blogami dziennikarzy GW na blox (wo.blox i inne) czy traktować to jak artykuły w portalu GW wynikające ze stosunku pracy? Czy jak prywatne pisanie do szuflady o swoich przygodach? Bo to zasadniczo zmienia postać rzeczy.
-
2011/03/03 10:43:45
@obly, mam pytanie:
czemu pismo malanowskich wysłane było w takim razie do miączyńskiego, nie do agory?
kazelot napuszcza fanów że zła agora mu kuku robi, a sam atakuje personalnie dziennikarza, nie firmę?
jaj mu zabrakło, czy konsekwencji?
-
Gość: ~~, 212.114.200.*
2011/03/03 10:43:47
To nie pierwsza "wpadka" Kazika(tm). On jest taki bardzo korpo. Bardzo lubi wydawców, fanów mniej.
"Odpuszczam" jest śmieszne - jak się ma poważne argumenty to idzie się do sądu i wygrywa. A tak - zachował sie jak taki mały ch.jek, co nie boi się tylko słabszego. Jak słabszy ma większego brata albo kumpli, to gotów mu "odpuścić" (i buty wylizać, jakby co).
-
2011/03/03 11:26:09
@obły a co to ma do rzeczy gdzie gość pracuje? prawo cytowania ma tak samo Rockefeller jak i ubogi menel. Prawo jest RÓWNE wobec wszystkich.
-
2011/03/03 11:31:22
@ le...
może nie każdy czyta bo jest zajęty pisaniem:

"Natychmiastowego zaniechania naruszeń przez spółkę Agora SA oraz pana Piotra Miączyńskiego praw autorskich osobistych i majątkowych mojego Mocodawcy, na bezprawnym wykorzystywaniu fragmentu tekstu utworu jego autorstwa pt. Konsument na oznaczenie bloga redakcyjnego Gazety Wyborczej pt. Konsument mówi, że je aby jeść."

Wyjmę z kontekstu: "oznaczenie bloga redakcyjnego Gazety Wyborczej" żeby było jeszcze wyraźniej.
Forma i adresat pisma wynika z powołanej podstawy prawnej gdzie jest określone dokładnie kto może być stroną w przypadku dziennikarzy. W przypadku np piekarzy - tylko i wyłącznie właściciel piekarni (jeśli chodzi o wyroby tej piekarni), w przypadku dziennikarzy - dziennikarz (prawa autorskie) ale ewentualne odszkodowanie może płacić piekarnia, tfu wydawca, jeśli jest to produkt, wyrób tejże zamówiony u dziennikarza i przez nią opublikowany.

No właśnie, czymże jesteś blogusiu?
-
2011/03/03 11:43:38
@ a co to ma do rzeczy gdzie gość pracuje? prawo cytowania ma tak samo Rockefeller jak i ubogi menel. Prawo jest RÓWNE wobec wszystkich.

Nie bardzo wiem co odpowiedzieć, bardzo mnie zagiąłeś i złapałeś na podłym występku i niecnych zamiarach. Chciałbym powiedzieć teraz "odpuszczam" ale to będzie cytowanie ;))

Nie no spokojnie. Ja uznaję prawo Kazika do tego że mu się to może nie podobać, a ty mu to prawo odbierasz. W zasadzie ja rozumiem Ciebie więc i ty zrozum mnie ;)
-
2011/03/03 11:49:23
@obły: "Ja uznaję prawo Kazika do tego że mu się to może nie podobać" - owszem na podobnej zasadzie może mu się nie podobać że deszcz pada albo jest zimno. I g... za przeproszeniem w tej sprawie może zrobić.

Utwór od momentu publikacji jest w obiegu publicznym - można go recenzować, można go cytować. Każde prawo na to zezwala. A jak ktoś wyjeżdża z takimi pretensjami, to tak jakby wysyłał pozew za deszcz do pogodynki.
-
Gość: misza, *.adsl.inetia.pl
2011/03/03 12:50:59
I jak mam teraz go słuchać? Boję się trochę, że sam niedługo za sam fakt odtwarzania swoich słów będzie pozywał....

Obsesja wieku podeszłego? Rozgoryczenie wynikające z twórczej impotencji?

Tak na marginesie...w tekstach Roguckiego, można się dopatrzeć Elliota, w zasadzie każdy twórca ma inspiracje, z których w pewnym stopniu czerpie. Pan S. nie ma żadnych? Jeśli ma, mam nadzieję, że kiedyś twórcy dadzą mi ta satysfakcję i "złodziej" stanie przed sądem

pozdrowienia od byłego fana.
-
Gość: kofeina, *.opera-mini.net
2011/03/03 14:13:08
nie mam siły czytać komentarzy do końca. Nasuwają mi się pewne wnioski. Jeśli pan Kazimierz nie ma osobiście nic wspólnego z tą sprawą, to zmieniłabym prawnika, a tego zaskarżyłabym o stratę poważania. Jak pan K. korzysta z cudzych tekstów, cytatów i nazwisk, to nie powinien mieć pretensji do innych. Z drugiej strony, po osobistym kontakcie z owym panem, mam dość ambiwalentny stosunek do jego osoby. Będąc osobą spoza środowiska jego starych znajomych i próbując się z nim przywitać z należytym szacunkiem, bez euforii i sikania w gacie, poczułam się przez niego potraktowana jak zafascynowane dziecko które spotkało mitycznego świętego Mikołaja. Przez resztę wieczoru starałam się w związku z tym ograniczać wszelkie formy kontaktu wzrokowego, werbalnego do minimum (jeśli nie mikromum). Sprawił wrażenie zamkniętego w szklanej gablotce eksponatu. Próbowałam jakoś po ludzku tłumaczyć sobie wszelkie zachowania podchodzące pod gwiazdorstwo, bo zdawało mi się, że piszący Kazik znajduje swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, ale teraz odnoszę wrażenie, że to jakaś forma terapi wewnętrznego rozdarcia autora. Trochę inaczej patrzę na teksty p. Kazimierza (co nie odbiera mi oczywiście zdolności indywidualnej interpretacji jego dzieł). I tu do refleksji cytat z Rejsu 'Nie mogę być zarazem twórcą i tworzywem'.
-
Gość: mmm, 80.50.234.*
2011/03/03 14:56:22
a moze to dziala w druga strone - oburzenie na Kazika podbijane jest m.in. przez to, ze nie sympatyzuje z jedynie slusznym salonem i elytą?
-
Gość: erroid, *.icpnet.pl
2011/03/03 17:00:58
Panie Piotrze, niech Pan się nie boi i umieści z powrotem ten cytat, jak dla mnie to fajny tekst dobrze pasujący do tematyki konsumenckiej, nie kojarzył mi się nawet z Kazikiem bo znam tylko kilka innych jego utworów (np.: ten z tekstem "bo wszyscy artyści to prostytutki"). Proszę nie dać się zastraszyć, niech Pan nie pozwoli żeby jakieś hieny naginające prawo autorskie do granic obłudy i hipokryzji decydowały o tytule Pańskiego bloga
-
Gość: kofeina, *.opera-mini.net
2011/03/03 17:44:24
mnie osobiście jego sympatie elytarne czy inne, kompletnie nie interesują, bo sama nie sympatyzuję w elytach. Nie patrzę pod kątem politycznym, lecz psychologicznym bardziej. Nie wiem jak inni. W czasie dojrzewania słuchałam Kazika i uważałam go za mądrego człowieka stojącego i patrzącego na rzeczywistość z boku. Odnoszę jednak wrażenie że to stanie z boku przerodziło się u niego w jakąś paranoję. Chyba że nigdy z boku nie stał. (po głowie kołacze mi się cytat z piosenki Koprucha "umysły dzieciaków z ideologią
upartą, traktujący teksty Kazika
poważniej niż ich autor"
może jednak coś w tym jest?) ... Albo zwyczajnie się chłopak wypalił, postarzał, spróchniał? Kto to wie. A może zgorzkniał, bo życie zweryfikowało jego buntownicze usposobienie, czas się zmienił, zmieniły się problemy.? A może nie wie jak żyć z piętnem osoby publicznej? Możnaby gdybać i gdybać. Dla mnie jasnym jest, że tu wychodzi zwykła ludzka słabość gwiazdy. Bo kto wie jakim Kazik jest człowiekiem na codzień, prywatnie? Wszyscy mają wady. Jak ktoś robi sobie z człowieka ikonę, idola, to doznaje zawodu gdy wychodzą na jaw jego ludzkie błędy i wady. Reakcja taka jak w tych tutaj komentarzach to reakcja obronna na ból wywołany zawodem, że ideał w który się wierzyło, tak naprawdę nie istnieje.
-
Gość: Piohoo, 212.122.223.*
2011/03/03 19:11:51
Boję się coś napisać ,bo to może słowa jakieś tam pioseneczki Kazika . Przepraszam p. Kazika. Przepraszam więcej nie będę.
-
Gość: gość, *.elpos.net
2011/03/03 20:07:43
TERAZ DOWIEDZCIE SIE WIECEJ NA TEMAT AGORA i WSLUCHAJCIE W TEKSTY KAZIKA I POSTAWCIE JEDNO OBOK DRUGIEGO. NIE WIDZICIE ROZNICY ? KAZIK SPIEWA O TAKICH JAK AGORA
-
Gość: sportpomnikow, *.adsl.inetia.pl
2011/03/04 03:47:55
Bardzo źle Pan zrobił zmieniając blogowi nazwę. Ten zbiór słów nie musi być cytatem z jakiejś piosenki, a na pewno nie jest znakiem towarowym słownym - wtedy roszczenie miałoby jakikolwiek sens, ale wyłącznie w sytuacji, gdy zostałby on zarejestrowany wcześniej niż powstał blog. Posługiwanie się w tym aspekcie prawem autorskim jest chore. Na pana miejscu niczego bym nie zmieniał i poczekał na rozwój wypadków. Zapewniam, że z zapartym tchem śledziłaby go cała polska.

z blogerskim pozdrowieniem
-
Gość: ania, *.ac.tuniv.szczecin.pl
2011/03/04 11:15:38
To jakaś masakra. Kocham teksty Dżemu i są one mottem wielu moich działań - zaczynam się bać. Czy mogę użyć zestawu Pisze do Ciebie...
-
Gość: Jose Mari Bakiero, 195.130.197.*
2011/03/04 21:42:59
Czy się różni Kazik od Michnika? Kazik odpuszcza, Michnik nie.
-
2011/03/05 00:08:08
"Żaluje całej tej afery bo takie plus 10 do lansu nie jest mi do niczego potrzebne." - Panie Miączyński, bujać to my a nie nas. Trzeba było się w takim razie nie obnosić z tym, nie upubliczniać pisma adwokackiego, nie robić afery. Tylko sprawdzić regulacje prawa autorskiego i pismo zignorować, tytułu bloga nie zmieniać, nie ogłaszać tego z wielką pompą na czołówce gazeta.pl. Źródło cytatu zostało podane w pierwszej notce i to w zupełności wystarcza.
-
Gość: eswues, *.dynamic.gprs.plus.pl
2011/03/05 11:04:12
W Hiszpanii istnieje komik, którego teksty z bardzo popularnych programów telewizyjnych znalazły się najpierw w mowie potocznej, obecnie zaś widnieją w każdym słowniku języka hiszpańskiego. Czy twórcy słowników powinni płacić mu za możliwość zamieszczenia tych zwrotów? Czy Hiszpanie powinni płacić za ich używanie? A może rząd hiszpański powinien wypłacać komikowi comiesięcznie pewną sumę pieniędzy? Pamiętajmy, że komik ma rodzinę i po jego śmierci to ona byłaby uprawniona do ewentualnych świadczeń.
-
2011/03/06 14:42:47
Potrzebne czy nie - blog jest obecnie na drugiej wśród najpopularniejszych więc tylko pozazdrościć :)
-
2011/03/06 15:13:10
Kazik już jakiś czas temu dostał kompletnego bzika na punkcie fałszywie rozumianej "ochrony praw autorskich" i przegina w tym zakresie bardziej niż RIAA i MPAA razem wziete. W związku z czym straciłem cały szacunek do tego człowieka jaki kiedyś miałem. Jak sie ktos na własne życzenie upadla, to cóż poradzić...
-
Gość: Fryzjer, *.dynamic.chello.pl
2011/03/06 23:28:17
Odpowiedź Kazika:
Moja wersja.
Chciałem napisać jak to z mojej strony wygląda po upływie paru dni.Nie życzę bowiem nikomu samopoczucia jakie sobie z własnej woli i głupoty zafundowałem.Ja jestem człowiek przejmujący się i takie rzeczy mnie dotykają choć może nie wyglądam.
Otóż jakiś miesiąc temu ktoś wyslał mi linka do bloga gdzie mottem czy tytułem był fragment piosenki KULTu z moimi słowami z zapytaniem czy tak można? Ponieważ nie wiedziałem czy można zapytałem się znajomego kolegę,który jest prawnikiem.Ten odpowiedział,że NIE MOŻNA i że może się tym zająć."To się zajmij" powiedziałem.Dostał ode mnie pełnomocnictwo ,a ja wyjechałem na ferie.Gdybym wtedy wiedział jaki chlew z tego będzie to olałbym to wszystko wysokim i gęstym strumieniem. To raz.
Dwa.O całej sprawie niemal zapomniałem,a raczej -przestalem się nią interesować.Po jakimś niecałym miesiącu w środę ubiegłą zaczął się dym.Na początku byłem nieco bojowy,ale szybko mi przeszło i już wieczorem zadzwoniłem do kolegi prawnika by dał se siana z cała sprawą/.Od środy też autor blogu prawdopodobnie wie ,że niczego od nie chcę ,bo powedziałem o tym naszemu wspólnemu koledze.(ja autora blogu osobiście nie znam i nie mam z nim bezpośredniego kontaktu).
To wszystko z mojej strony.Istnieje takie powiedzenie,że mądry polak po szkodzie.Jak ulał pasuje do tej całej ruchawki."
http://kult.art.pl/forum/viewtopic.php?id=6687&p=6t
-
Gość: seastian@poczta.fm, *.85-237-161.tkchopin.pl
2011/03/18 11:02:44
Ja bym odpisał, żeby Pan Kazik się w dupkę pocałował. Jedynie cytowałeś jego utwór co jest w pełni zgodne z prawem. Nie rozumiem jak w ogóle taki człowiek jak Kazik mógł w swojej głowie do czegoś takiego dojść.

Poza tym, nie rozumiem skruchy ze strony autora bloga. Wręcz mnie to śmieszy. Głowa do góry bo blogerzy też mają swoją godność i jakieś "prostytutki" nie powinny traktować ich jak idiotów którzy nie znają prawa do cytowania.
-
2011/03/20 16:08:39
Najbardziej przeraża czytanie komentarzy które zachęcają do zajebania pana K. kompletnie ot tak. Są jak wypowiedzi pijanych komunistów którzy chcieli by dorwać kułaka BO TAK. A sam spór wynika nie z tego czy jest w tym przypadku prawo do cytowania czy nie, ale bezpośrednio czy można odbierać tego bloga jako element uzupełniający wydawnictwo i jego wyroby czy nie, i wtedy zmienia się optyka sprawy. Mimo oświadczenia autora bloga, widząc ogrom dziennikarzy GW którzy maja na bloxie swoje blogi można się zastanawiać, czy po zaprzestaniu pracy w GW nadal piszą swoje blogi na bloxie, różnie to wygląda. Mi jednocześnie szkoda ze tak po Kaziku pojechano, i jednocześnie szkoda zmiany nazwy bo była po prostu zwykle fajna. Niemniej reakcje tzw internautów są przerażające (Sam Kazik przyznał że to husaria internautów zwróciła mu uprzejmie uwagę że jest w d. jechany poprzez nadużywanie nazwy). I autor bloga i Kazik wykazali się naprawdę ogromem zdrowego rozsądku w tym wszystkim.
-
Gość: mick, *.adsl.inetia.pl
2011/04/03 18:11:49
Panie Piotrze, tłumaczy się Pan, że zarobił tylko 32 zł i na tym się Pan skupia. Dlaczego prowadzi się bloga? Aby zbudować sobie społeczność czytających, audytorium. Blog, który czyta kilka tysięcy osób wcale nie musi zarabiać. Taki blog jest dużo warty sam w sobie jako kanał marketingowy, z pewnością wie Pan o tym. Nie zgadza się Pan? To proszę podesłać prośbę o wycenę bloga do jakiejś agencji interaktywnej i opublikować wyniki.
-
Gość: pio, *.dynamic.chello.pl
2011/05/03 20:58:52
Kurcze, przykra sprawa... Nie spodziewałem się... Nigdy bym nie pomyślał... Kazik postąpił jak pajac :-(
-
Gość: Polka Przeciętna, *.hstl5.put.poznan.pl
2011/05/03 21:28:46
Nie dziwię się. Ja również bm nie chciała, aby moje słowa widniały na jednej stronie z logiem tego ścierwa - wyborczej. Nie mówiąc już o promowaniu. Pozdrawiam.
-
Gość: Daniel, *.dynamic.chello.pl
2011/05/03 21:46:17
Już kiedyś dotarło do mnie że Pan K. jest strasznie łasy na kasę, to tylko potwierdza plotki. Dla mnie właśnie padł autorytet jakim mógłby być Pan K.
smutne. Ale widać kasa rządzi. To powinno być karalne - "wszyscy artyści to prostytutki"...
-
Gość: Newweatherman, *.dynamic.chello.pl
2011/05/04 00:35:39
Dawno nie słuchałem, ale przypominam, że KS (nie będę wymieniał nazwiska z obawy o pozew) popełnił na jednej z płyt tekst cały składający się z tytułów prasowych z danego dnia.
Jak Kali ukraść to jest ok, jak Kaliemu to już nie. Parafrazuję bojąc się, że spadkobiercy Noblisty zarażeni nową modą pozwać mnie zechcą.

W tej sytuacji żałuję, że kupiłem pana oryginalne płyty, miast te pieniądze przeznaczyć na krążki innego artysty, któremu też się to należy, ale tak żałośnie o to nie gardłuje.

Ale cóż, jak to mówi Muniek Staszczyk (tutaj jakoś pozwu się nie boję) trzeba znać swój obciach. Pan KS chyba go nie zna
-
Gość: dfg, 195.8.217.*
2011/05/04 10:58:50
Witam!
Proponuję natychmiast usunąć z Pańskiego bloga wszlekie informacje o p. Staszewskim i grzecznie poinformować jego prawnika, że ostrzegł Pan już wszystkich kolegów dziennikarzy, aby unikali jak ognia pisania o nim, ponieważ wiąże się to z nieprzyjemnościami. Dotyczy to także recenzji jego nowych płyt.
Pozdrawiam!
-
Gość: scyzoor, *.lichawa.pl
2011/05/04 11:05:07
Wreszcie ktos ukrucil to co sie dzialo na stronie staszewski.art sami bez zgody wlasciciela zdjec i lamiac prawo umieszczali fotografie w serwisie a teraz maja pretensje ze Kazik dobiera sie im do 4 liter.
Admini staszewski.art wyznawali prawo Kalego
- Kali ukraść krowe to OK
- Ale jak Kalemu ukradli krowe to juz nie OK
Moze i moje listy fo SP i do Kazika sie przyczynily do tego ze skonczyla sie ta zbujnicja dzialalnosc lamiaca prawo w imieniu czyjis fanaberii
pozdrawaim

sabla-babla@wp.pl
-
Gość: Stefan, *.dynamic.chello.pl
2011/05/04 21:50:51
Pomóżcie co mam robić. Moja 6 letnia córka śpiewa ciągle "Maria ma syna" . Czy powinienem coś z tym zrobić?
Żenada Panie Kazik!
-
Gość: , *.aster.pl
2011/05/05 03:24:29
Opary absurdu zataczają kolejne kręgi :) Polecam do przeczytania kolejną aferę, jaką rozpętali prawnicy i menadżer Kazika. Pozdrawiam serdecznie autora blogu :)
Tym razem ofiarą nadgorliwości padła strona: staszewski.art.pl/
ODPOWIEDŹ NA LIST OTWARTY ZE STRONY WWW.STASZEWSKI.ART.PL www.kult.art.pl/forum/viewtopic.php?id=6755&p=1
-
Gość: marcmo, 193.227.218.*
2011/05/05 07:41:31
Całe to zamieszanie odnośnie praw autorskich jest bardzo niesmaczne.
Dopiero co Pan K. płakał ile to musiał się po sądach tułać w związku z jedną ze swoich płyt i roszczeniami innych autorów czy też spadkobierców treści użytych.
Śmierdzi mi strasznie komercyją to KULTOWE zamieszanie.
Niech się puści w jakimś eremefie czy zecie, zareklamuje jakieś kofeinowe badziewie czy innego browarowego producenta to miliony wskoczą na konto!
Mym jedynym celem na najbliższym koncercie KULTu będzie wygwizdanie Pana K. i posłanie kilku pomidorów w kierunku jego facjaty!
Aż się łza na oko ciśnie bo odkąd ukończyłem podstawówkę nieprzerwanie słuchałem jego wykonań, wypowiedzi i czytam wszelkie publikacje.

Przez takie zachowanie nie różni się już dla mnie od jakiegoś fila czy innej elektrody.
-
Gość: fan hip hopu, *.zeelandnet.nl
2011/05/05 19:53:19
popierd***** się we łbach..
-
2011/05/05 21:15:18
Jestem w szoku po przeczytaniu Pana listu, straszenie pozwem jest co najmniej nie smaczne! Dziwi mnie zachowanie pana Kazika S. strzelić sobie takiego samobója, fajnie tylko po co? Przez wiele lat słuchałem jego muzyki i szanowałem jako artystę teraz nie wiem co myśleć. Kilka lat temu za ostatnie pieniądze kupiłem książkę " Kult Kazika" terasz mam ochotę się nią podetrzeć!!!
-
Gość: Kaisa, *.adsl.inetia.pl
2011/05/07 08:44:12
Tak się składa, że mam kolegę Kazimierza Staszewskiego - czy też ma płacić p.Staszewskiemu za to, że tak się nazywa?
-
Gość: ivette, *.skynet.net.pl
2011/05/07 17:59:01
Hm, Kaziowi najwyraźniej odbiło... Może ma w d*pie fanów? Smutne :((( A tak go lubiłam...
-
Gość: vaxjo, *.zax.pl
2011/05/08 12:26:12
Wydaje mi się, że nie tyle sam Kazik Staszewski - jak to określiłeś - się wpienia, ale cała wytwórnia, wydawca itp itd i to właśnie oni próbują skutecznie zwalczać wszystko co ma "Kult" lub "Kazik" w tytule a nie jest przez nich kontrolowane.

A pewnie wszystko to przez to, że premiera płyty Kult - Hurra! (2009 rok) odbyła się w tydzień po tym, jak ktoś gdzieś opublikował ją w internecie.
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2011/05/08 13:36:02
Kazik dawno upadł na głowę, a teraz to wychodzi. Bóg mu odebrał rozum, jako karę za zwierzęcy ateizm, na któy przeszedł z Jehowizmu.

Co do wykorzystania cytatów, czy ktoś myślał, by w imieniu spadkobierców Barei pozwać Kazimierza za "gdyby tu było przedszkole w przyszłości"?
-
Gość: 1882, *.aster.pl
2011/05/09 11:59:24
Gaaaazeta się nie sprzedaje i trzeba się kimś POdeprzeć.
-
2011/05/26 17:39:57
Pan Staszewski jest po prostu wypłowiałym z talentów burakiem, ale obecne motto bloga nie wydaje mi się jakoś specjalnie trafne. Proponowałbym zmienić na coś bardziej nietypowego i zwracającego na siebie uwagę, np. na "Uzgodnijmy towar z umową!" :)

---
www.organ-music.net
-
Gość: Gall, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/05/27 08:03:02
"prawa autorskie sa nagminnie łamane przez ściąganie/udostępnianie muzyki z internetu"
O ile z drugą częścią (udostępnianie muzyki) można się zgodzić, o tyle ściąganie muzyki z internetu łamaniem prawa nie jest, dopóki się jednocześnie jej nie udostępnia. Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd i nie siać paniki.
-
2011/05/27 11:41:03
W sumie ciekawe też jak na to wpadli, że pewien blog używa tekstu piosenki kultu: "Konsument mówi, że je aby jeść". Pewnie w google sprawdzali gdzie tytuł wszystkich piosenek kultu się pojawia. I teraz najciekawsze nadal Twój blog jest na pierwszym miejscu w wyszukiwarce po wpisaniu "tego" tytułu, mimo że usunąłeś ten tytuł z nazwy blogu :)
A K. teraz stacza walkę z gościem który tworzył mu stronkę kultura.gazeta.pl/kultura/1,114526,9671078,Kazik_o_konflikcie_ze_swoimi_fanami__Przegralem_te.html
-
Gość: peppers, *.0.145.mikrochip.pl
2011/05/29 20:55:14
A jak sam sobie zrobię na koszulce napis KULT i wstawię cytat z piosenki, to też Kazik którego lubię od Jarocina z lat 80 pozwie mnie jak tak to szkoda, bo myślałem że mogę być jego fanem i wszystkim to mówić. Lubię robić sam swoje ciuch które noszę. Pozdro.
-
Gość: hmm, *.polsat.net.pl
2011/09/07 10:48:21
Jako długoletni słuchacz Kazia jestem mocno zawiedziony. Drodzy artyści pamiętajcie, że do Was można również się przeczypić np. o bezprawne wykorzystywanie cover'ów innych band'ów, czy o wszechobecne kopiowanie motywów, riff'ów.
-
Gość: arek, *.173.2.87.tesatnet.pl
2011/09/18 14:45:21
pisowski bojówkarz, szmata
-
Gość: Delisyd, *.ssp.dialog.net.pl
2011/10/25 20:00:03

Łzy mi już ciekną ze śmiechu - albo śmiać chce mi się już od tego źalu - nie wiem co bardziej.


Pan Kazimierz po raz kolejny udowodnił, że hasła, które głosi od lat są po prostu pisane dla publiki.

Nigdy mi przez myśl nie przeszło, że " Jak bardzo możesz sk...ć się, by sprzedać swoją płytę ?" (zarobić więcej i więcej) są jego motywem do pracy autorskiej.

Myślałem że na 30zł łakomią się tylko żule co rabują na wino czy herę.

Mam ochotę sprzedać swoją od lat zbieraną dyskografię i pamiątkowe bilety z koncertów w/w i na złość sciągnąć to sami z internetu.

Zaczyna Mi być szkoda wydanych pieniędzy na tą dyskografię, jeśli Pan Kazimierz tak przekłada pieniąźki ponad wszystko inne - ponad zdrowy rozsądek i własne poczucie godności.

Dla nie uświadomionych polecam - www.staszewski.art.pl/ - warto poczytać i się zastanowić choć przez chwilkę.

Na wszelki wypadek nadmieniam, że nie mam żadnych kożyści w udostępniania tego adresu.
-
2012/01/05 15:24:09
Jeżeli facet mówi, żeby kupować jego płyty, to sobie może mówić. Takie prawo. Ściągnąłem dużo jego piosenek i się kompletnie nie wstydzę. Możecie sobie mówić, co chcecie. Ludzie, kogo chcecie oszukać.

Kazik udaje wielkiego panczura, a jest lichwiarzem - kogo to obchodzi, robił fajną muzę. Ile lat jeszcze będziemy się wszyscy użerać o to samo - Kapuściński be, Kazik be, po co wam oni, chcecie im gałę zrobić, być przez nich adoptowani, do jasnej ch...lery.

Piszę i mówię sam bardzo często rzeczy, których nigdy bym nie zrobił - miałem możliwość rozmawiania z fanatycznymi idiotami, których to dziwiło. Przychodzili z ogniem w oczach pytać się, dlaczego nie robię tego, co sam napisałem. Jakże byli zdumieni moim zdziwieniem!

GDZIE JEST ZWIĄZEK PRZYCZYNOWO SKUTKOWY!!!

Co innego, jeżeli nie jesteś artystą, tylko np. naukowcem, albo pedagogiem, albo dziennikarzem. Np. mój własny ojciec jest socjologiem, pisał całe życie jakieś obłąkańcze katolickie bzdury o tym, co myśli, jaka powinna być rodzina i więzi między ojcem i synem, a przy okazji tak mi zniszczył życie, tyle razy mnie zbił i oszukał, tak koszmarnie mnie zawiódł, że aż właśnie tu wam o tym piszę, w sumie bez związku ze sprawą Kazika Staszewskiego.

I tak będę pisać, bo go k...wa nie lubię.

Panie Kaziku - jak to możliwe, że kupiłem chyba tylko jedną pana płytę, a znam pana wszystkie piosenki (hehehe).

pozder
-
Gość: ast, *.play-internet.pl
2012/02/13 23:35:41
Barana, który napisał: "Otrzymanie danych o których mowa w punkcie 2 niniejszego wezwania ma na celu umożliwienie memu Mocodawcy dokonanie rozmiarów szkód poniesionych..." zwolniłabym czym prędzej. Chociaż na ogół rozumiem po polsku, to nie mam pojęcia czym jest DOKONANIE ROZMIARÓW.
-
Gość: franek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/11/16 20:27:28
Powiem tylko tyle. Ciekawe czy ktokolwiek z Was, krytykujących Kazika, postępował by inaczej gdyby nie zapłacono Wam za wykonanie jakiejś pracy. Bo nie wiem czy wiecie, nagrywanie płyt jest praca i to ciężką. A artysta też człowiek i za coś żyć musi. Co niektórzy chyba zbyt ideologicznie do tego wszystkiego podchodzą albo nie mają zielonego pojęcia o przemyśle fonograficznym. Trochę smutne, że mało kto próbuje zrozumieć jego postawę, tylko od razu wieszają na nim psy. Myślcie samodzielnie, to nie boli.
-
2013/10/25 14:32:48
Masz problem natury prawnej? Zobacz tutaj! www.podatnik.info/katalog_firm/kancelarie_prawne/
-
Gość: anaecha, *.play-internet.pl
2014/10/18 01:56:15
jak piszesz dla GazWybu to dobrze ci tak
-
Gość: JACEK, *.cable-modem.tkk.net.pl
2017/02/15 20:19:48
Nic dziwnego że Pan Staszewski nie chciał mieć nic wspólnego z gazetką wyborczą, dobrze zrobił
-
Gość: Kamil, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/11/30 14:17:20
Jestem ciekaw jak dalej ta sprawa się rozegrała, gdzieś są może jakieś informacje?
_______________
spadki warszawa