Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

25 proc. pieczywa w supermarketach to mrożonki z Rumunii

Jedna czwarta pieczywa sprzedawanego w supermarketach we Włoszech pochodzi z zamrożonego ciasta, produkowanego w Rumunii, które ma dwa lata ważności - alarmuje "La Repubblica" - za którą informację podaje PAP.

Rumuńskie pieczywo wypiekane lub tylko podgrzewane we włoskich zakładach kosztuje od 1,5 do 2 euro za kilogram, podczas gdy cena oryginalnego włoskiego chleba z rodzimej piekarni wynosi 4-5 euro.

"Bardzo wielu Włochów je pieczywo, na przykład francuskie bagietki, nie wiedząc o tym, że zostało wyprodukowane w Rumunii czy Bułgarii" - twierdzi gazeta.

Żeby nie było - Polacy jak Włosi już w tym momencie jedzą w potężnych ilościach mrożone pieczywo z przemysłowych piekarni nie do końca mając o tym pojęcie.

Idziesz drogi czytelniku do sklepu, podchodzisz do działu z pieczywem i czujesz jak kręci ci się w nosie od pieczonych na miejscu bułek i chleba. Wkładasz je do koszyka, dokładasz kilka plastrów dobrej wędliny i masz świetne śniadanie albo kolację.

Cudownie nieprawdaż?

Nie!

Mrożonki do sklepów przybywają z dużych przemysłowych piekarni. A kupując pieczywo odpiekane w sklepie w rzeczywistości jesz produkt na chemii z dodatkiem E i różnego rodzaju polepszaczy. Że zacytuję reklamę podobnego rodzaju dodatków do pieczywa: "gwarancja najwyższej jakości wypieku do 9 miesięcy po zamrożeniu."

Przepraszam - ale nikt mi nie wmówi, że to naturalne.  Nie bez kozery piekarze określają podobne wyroby mianem: „chemiczny Ali”.

Ciasto na pieczywo musi naturalnie wyrosnąć  na zakwasie. To trwa długie godziny. Ciasto na mrożonkę jest khem.... przyspieszane.

Pieczywo robione naturalnie da się jeść przez kilka dni. Mrożonki następnego dnia są suche jak kość i nadają się tylko do kubła. Bo to nie chleb czy bułka tylko wyrób chlebopodobny albo bułkopodobny.

Sieciom handlowym się nie dziwię że inwestują w urządzenia do odpiekania. Ich klienci zwyczajnie wrzucają wtedy więcej do koszyków.  Z tego powodu takie minipiekarnie chce rozwijać np. Lidl.

Ponieważ w kraju duże przemysłowe piekarnie przejmują rynek niedługo od morza do Tatr będziemy mieć pieczywo, które wszędzie będzie wyglądać, smakować i pachnieć tak samo.

Z mrożonek.

A teraz proszę sobie przypomnieć jak smakowało nasze pieczywo jeszcze kilka lat temu.

środa, 02 listopada 2011, miaczynski

Polecane wpisy

Komentarze
2011/11/02 18:37:14
Ciekawy artykuł, ale mało mający wspólnego z obiektywizmem.
Jak smakowało nasze pieczywo kilka lat temu? Beznadziejnie. Pamiętam jeszcze okropny chlebopodobny wytwór - chleb oliwski. Nie uświadczyło się dodatków, jak ziarna zbóż, słonecznika, dyni, itp. Teraz jest ładny wybór - od kiepskich bułek po drogi chleb na zakwasie. Alternatywnie można sobie niedrogo upiec swój chlebek w specjalnej maszynie.

A pieczywo na zachodzie jest piekielnie drogie, sprzedawane na wagę, a w dodatku słabe. W ogóle się nie dziwię, że ludzie kupują mrożone z Rumunii. Sam bym tak robił, jakbym miał zapłacić 1 euro za kiepską bułkę.
-
Gość: Kronos, *.dynamic.chello.pl
2011/11/02 19:18:16
U mnie w okolicy są 3 piekarnie i wszystkie same pieką chleb. Z dwóch z nich chleb następnego dnia nadaje się do wszystkiego z wyjątkiem jedzenia. Można je określić jako twardą gumę bez smaku. Chleb, który kupuję w markecie następnego jest mięciutki i smaczny, o wiele lepszy niż te pieczone w piekarni (przynajmniej w tych dwóch wymienianych wcześniej).
Jeśli chodzi o mnie to wolę chleb z Rumuni.
-
Gość: matanzas, *.zax.pl
2011/11/02 19:43:42
w markecie jest tylko nie jadalne badziewie nie jadalne niesmaczne .....nigdy już nie kupię w markecie pieczywa ....wędliny z resztą też!!!!!!!!!!!!
-
2011/11/02 19:46:31
fuj.
-
Gość: , *.rzeszow.vectranet.pl
2011/11/02 20:12:16
Panie redaktorze. Czy pieczywo pszenne też powinno rosnąć na zakwasie? Bo mnie uczono, że tylko żytnie robi się na zakwasie.
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/02 20:25:01
Z rozzewnieniem wspominam czasy kiedy u cioci na wsi zajadalem sie chlebem pieczonym w piecu zrobionym na zakwasie. W dniu pieczenia czyli w piatek mozna bylo zwariowac i o niczym innym sie nie myslalo jak o pajdzie chleba ze
smalcem i skwarkami.
Chleb w domu mozna upiec bardzo latwo i wcale nie trzeba skonczyc wyzszej
szkoly kulinarnej aby zafundowac sobie taki wypiek a jak ktos ma wypiekacz do
chleba to jest to dobra alternatywa dla "zmumifikowanej bryly gliny ze sklepu"
ktora w moich sklepach gdzie sie go wypieka ma tak dluga liste skladnikow, ze juz przeczytanie ich bez maski gazowej i fartucha PCW wydaje sie bardzo ryzykowne.
Czyli jak to sie mowi: You are what you eat.
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/02 20:28:25
cytat: "Panie redaktorze. Czy pieczywo pszenne też powinno rosnąć na zakwasie? Bo mnie uczono, że tylko żytnie robi się na zakwasie"

Wystraczy nazwac to zaczynem i pieczenie powinno przebiegac bez zadnych "kruczkow" :)
-
2011/11/02 23:07:48
"Panie redaktorze. Czy pieczywo pszenne też powinno rosnąć na zakwasie? Bo mnie uczono, że tylko żytnie robi się na zakwasie."
na zakwasie pszennym może :) wtedy mamy chleb pszenny na zakwasie pszennym
i maszyna do pieczenia chleba wcale nie jest potrzebna
-
2011/11/03 01:56:39
Ja tam pamiętam, że za komuny i w l. 90 sprzedawano syfiaste "pszenne" chleby, z których wysypywały się wióry, skórka była gumowata i klejąca, a w czasie krojenia z kromki wypadał środek.

Teraz piecze się niesamowite pieczywo, i to w zdumiewających miejscach można je kupić. W Biedrze pojawiły się takie ciemne krótkie ni to bagietki, ni to ciabaty, po 30-40 cm, świetny smak, do jedzenia przez dwa dni. W Wawie można kupić z piekarni Grzybki chleb "chłopski" (do kupienia w tych wyklinanych supermarketach, ja np. kupuję go w Almie), który DOSKONALE smakuje przez CZTERY DNI (najlepszy jest IMHO drugiego i trzeciego dnia, jeśli dotrwa, bo u mnie w domu wyżerany jest błyskawicznie). Jest na wagę, jest wielki (średnicy normalnego bochna, ale długi), cały kosztuje w Almie ze 12-15 zł, ale - jak mówię - wystarcza czteroosobowej rodzinie na jakieś trzy dni.

Oczywiście są też bułki "kajzerki" z mrożonego pieczywa, te groszowe bułeczki z marketów, one faktycznie nadają się do jedzenia przez pół dnia od zakupu, ale to wie każdy dorosły (poza tutejszym gospodarzem, który wszystkie te rzeczy Odkrywa i Się Dziwi). Jest wolny rynek, można kupić tanio i kiepsko (kajzerki), troszkę drożej i bardzo dobrze (ciabaty z Biedry), albo drogo i doskonale (chłopski w Almie). To chyba normalne, jest wolny rynek, ludzie mają wybór. Nie zawsze musi być kawior, panie redaktorze.
-
Gość: BAY, 212.114.201.*
2011/11/03 04:22:38
Ciekawe czy ktos z Was jadl tak naprawde zytni chleb na zakwasie? Zrobiony naprawde wg tradycyjnych receptur bez ZADNYCH dodatkow, a nie tylko zareklamowany jako tradycyjny? Ja taki chleb moge kupic, [jakosc BIO czyli organic]place za niego okolo 7 do 9 EUR za kg i powiem wam, ze ten chleb jest po 2 dniach nie do zjedzenia. Nie dlatego zeby byl suchy. On po prostu jest kwasny, ciezki, lepki prawie wilgotny i nudny w smaku
Tzw swiezosc utrzymuje nawet i dwa tygodnie.
-
2011/11/03 07:59:34
Niestety ale jakosc pieczywa w ogromnym stopniu zalezy od jakosci maki. A z tym, jest z kazdym rokiem coraz gorzej. Mozemy pisac o chemii w chlebie, mrozonkach czy ulepszaczach, ale bez dobrej maki nie ma chleba. Z najlepszej jakosci maki robi sie ciasto francuskie, drozdzowki i czasami bulki. Z najgorszej robi sie najtanszy "produkt chlepobopodobny". Zreszta wiekszosc ludzi nie przywiazuje wagi do chleba. Kupuja napompowane chemia wedliny i sery, wiec smak chleba jest dla nich bez znaczenia. Napierdza ketchupem, musztarda, majenezem, sosami i przyprawa do zyp, wiec po tych zabiegach pieczywo mogloby byc zupelnie pozbawione smaku.
-
Gość: steamboy, *.qnt.pl
2011/11/03 08:53:10
"prawdziwe" piekarnie też stosują polepszacze i inne dodatki, by utrzymać sztucznie niskie ceny.

a pieczywo z lidla nie musi być złe - polecam chleb słonecznikowy z dużą ilością słonecznika, wytrzymuje kilka dni i ma świetną chrupiącą skórkę. a też z mrożonki (choć może niekoniecznie z Rumunii).
-
2011/11/03 09:57:30
Takie mrożonki z Rumunii mogą się schować przy tradycyjnym chlebku na żytnim zakwasie mojej mamy wypiekanym w tradycyjnym piecu :]
-
Gość: ptima, *.ip89191140.host.ukw.edu.pl
2011/11/03 10:32:33
Jedzcie na zdrowie wszystkie wynalazki, które proponują sieci handlowe ogniskujące swój punkt widzenia na własnych zyskach. Za jakiś czas będziecie ponownie wydawać pieniądze, ale na na leki i lekarzy (czytaj koncerny farmaceutyczne). Ja piekę chleb sama począwszy od wyhodowania zakwasu i wyrabiam go własnymi rękoma. Smacznego:)
-
Gość: Fuga, *.warszawa.vectranet.pl
2011/11/03 10:47:32
Chleb żytni na zakwasie jest niezdrowy. Tyle w temacie.
-
2011/11/03 10:53:02
Czy autor bądź może ktoś z czytelników wie skąd jest pieczywo w Lidlu. Chleb ze słonecznikiem w Lidlu jest bardzo dobry w smaku, dodatkowo długo utrzymuje świeżość i nie pleśnieje po trzech dniach (co akurat może nie jest najlepszym wskaznikiem bo pewnie ma dużo konserwantów).
-
2011/11/03 11:23:37
Każdy je to ana co go stać, ale wydawać na dobry chleb 6 zł, to lekka przesada. Co wybrać?
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/03 13:18:06
cytat: "Każdy je to ana co go stać, ale wydawać na dobry chleb 6 zł, to lekka przesada. Co wybrać?"
Kupic pol chleba. :)
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/03 13:23:19
cytat: "Chleb żytni na zakwasie jest niezdrowy. Tyle w temacie"

Troche malo w tym temacie jak na osobe dobrze poinformowana.
Trzeba jeszcze tez dodac, ze "Zycie Grozi Smiercia" :)
-
Gość: sorygregory, *.intra.cea.fr
2011/11/03 13:26:49
Ja piekę chleb sam z własnego zakwasu
mąka żytnia lub pszenna typ 2000
woda, sól otręby i co tam dusza zapragnie pestki dyni lub słonecznika, żurawina, morela, siemię lniane ... Smaczny i świeży przez kilka dni
Jedyny minus to że ciasto musi wyrosnąć 12h i pieczenie o 5 z rana by na śniadanie był jeszcze ciepły.

-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/03 17:29:10
Dla wielbicieli chlebka z dyskontu mam kilka wiadomosci.
Co zawieraja takie smaczne chlebki?

E 282 - polepszacz antypleśniowy tak aby zakupiony dzisiaj dolezal do swiat.
E 471 - emulgator lub mieszanki spulchniające nadające ciastu na chleb jednolitą konsystencję - mono- i di glicerydy kwasów tłuszczowych - zakazane od kilkudziesięciu lat z uwagi na szkodliwe działanie rakotwórcze
E 300 - kwas askorbinowy, przeciwutleniacz, środek do przetwarzania mąki, syntetycznie wytwarzana substancja o aktywności witaminy C, ze względów technologicznych coraz częściej stosowana w przemyśle spożywczym, może przyczyniać się do powstawania kamieni moczowych w nerkach i pęcherzu. E 330 - znany jako kwas cytrynowy, zamiast symbolu E 330 wielu producentów na swoich opakowaniach pisze: regulator kwasowości, emulgator, stabilizator lub przeciwutleniacz. zapobiega reakcjom chemicznym i enzymatycznym utleniania, powodującym zmiany barwy, stabilności, konsystencji lub wyglądu produktu.
E 472e - estry kwasu mono- i diacetylowinowego - zakazane od kilkudziesięciu lat z uwagi na szkodliwe działanie rakotwórcze, innych danych brak z uwagi na niewystarczającą dokumentację dotyczącą tego syntetyku. Wiadomym jest, że pozyskuje się je z tłuszczów zwierzęcych i roślinnych.
Do tych dodatków z listy konserwantów dodajmy sobie jeszcze: bułkę tartą, gips, sproszkowane krowie rogi, świńską szczecinę, ścinki kopyt świni lub krowy czy kreatynę z ludzkich włosów, kupowanych od zakładów fryzjerskich. 1. Im chleb jaśniejszy, tym gorsza mąka! 2. Chleb zwykły mieszany bez polepszaczy jest tańszy niż wiejski z hipermarketu (z polepszaczami). 3. Kilogram żytniego razowca jest tylko o 50 groszy droższy od zwykłego chleba mieszanego, a ile zdrowszy! 4. Najczęściej w sklepach natkniemy się na chleb baltonowski, ale na większości nie ma podanego typu mąki pszennej, co budzi podejrzenia, że jest ona o niskich wartościach odżywczych. 5. Kilogram chleba graham jest droższy od żytniego razowca. A razowiec wciąż zdrowszy. 6. Bardziej nasyci nas kromka droższego, lepszego chleba razowego ze sprawdzonej piekarni, niż trzy kromki zwykłego nadmuchanego chleba pszennego z marketu.


Powyzsze info. "podkradlem" ze strony:
www.vismaya-maitreya.pl/teorie_spiskowe_chleb_-_smacznie_nie_zawsze_znaczy_zdrowo.html

aby sobie troche zaoszczedzic tlumaczenia ze stron angielskojezycznych.

Czesc druga wkrotce dla tyh co uwazaja ze:
"Nie zawsze musi być kawior, panie redaktorze"

Oczywiscie,ze nie ale na toksycznym sianie nie jest nawet dobre spanie a co dopiero
jego konsumowanie.
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/03 18:22:04
Czesc druga, zapnijcie pasy bezpieczenstwa.

Jak wyglada proces produkcji chlebka z dyskontu?
Wpierw zboze jest pozbawiane otrebow ktore zawieraja duza ilosc blonnika, witamin i makro- oraz mikroelementow. Wedruja one na smietnik albo laduja w rekach producentow zdrowego wyzywienia.
Zeby maka w ten sposob byla jeszcze "zdrowsza" jest pozbawiana czegos co nazywa sie Bulgur, jest on bardzo pozywny, zawiera blonnik, bialka i weglowodany.
Kazdy zapyta dlaczego pozbywaja sie tego skladnika?

Odpowiedz jest zaskakujaca-----------------Bo zapycha maszyny!

Brzmi to zapewne dziwnie ale od kiedy to przemysl wyzywieniowy
dba o nasze zdrowie a nie o wlasna kieszen?
Taki rarytas jakim jest bulgur wedruje do przemyslu ze zdrowym i naturalnym wyzywieniem,bo nie dla psa kielbasa.
Zeby oczywiscie podobalo nam sie takie jasniutkie pieczywko jest ono wybielane ale nie chce Wam mowic czym aby ta jasna buleczka nie stanela nikomu rano w gardle. :o

Teraz maka jest gotowa na wszystkie te "pysznosci" ktore sa bardzo potrzebne producentowi zeby cala robota nie poszla na marne, wiecie o czym mowa.
Nasza pani technolog Ewa ktora lubi plauszki surimi powie EEE-tam mamy ponad 7 miliardow ludzi trzeba ich jakos wyzywic. Ano trzeba.

Zeby klient nie pyskowal produkt ma dodawane kolejny ladunek zdrowia czyli maka jest uzdatniana. Czym? A to juz w nastepnym odcinku bo zrobilo mnie sie troche niedobrze. ;)
-
2011/11/03 19:19:18
Koniec świata,makaroniarze jedzą focaccie i pizze z rumuńskiego ciasta:) Jasne,żarcie z marketu jest pełne chemii,ale jaki procent zabieganych/biednych konsumentów ma czas ,możliwości by wybierać produkty zdrowsze i lepszej jakości? Kto ma ich w tym uświadamiać? Czytamy etykiety,racja,ale jeśli np sklad jest zafałszowany..
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/03 20:20:48
Wlasciwie gdyby nie niestrawnosci zoladkowe jakie dostaja maszyny przy obrobce
maki nieoskrobanej z jej najwiekszych wartosci to by nie bylo problemu.
Dlatego lepiej jest producentom takiego chlebka nabawic nas niestrawnosci niz ich maszyn.

Pojawia sie jednak kolejny problem z urzednikami, ktorym sie zachciewa aby chleb nie byl odarty ze wszystkich wartosci odzywczych i oczywiscie ten szarak na koncu jakim my jestesmy pyskuje,ze chce dostawac wartosciowy produkt.
Krotko mowiac co tu zrobic aby wilk byl syty i owca zbytnio nie beczala?

Jest na to bardzo prosty sposob. Trzeba produkt odpowiednio WZBOGACIC.
Teraz juz koncza sie zarty bo wkraczaja technolodzy i chemicy.

Jednym ze "wzbogacaczy" jest zelazo.
Jak dodac zelazo? Przeciez to takie proste, zwyczajnie dodaje sie zelazo.
Jak ktos w domu ma mocny magnes to z platkow sniadaniowych wzbogacanych zelazem wyciagnie je w postaci metalicznego kurzu tylko ze nie jest to rodzaj zelaza jaki nasz organizm oczekuje w postaci tych opilkow.
Zelazo jakie jest w miesie, rybach czy drobiu ma zupelnie inna charakterystyke i jest
przez nasz organizm odpowiednio wchlaniane i nie jest szkodliwe.

cdn.
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/03 22:15:28
cytat: "Koniec świata,makaroniarze jedzą focaccie i pizze z rumuńskiego ciasta:) "

Te ich Bulgarskie bagietki mozna smialo nazwac teraz Bugietki i serwowac na eleganckim przyjeciu Bunga Bunga.
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/03 23:57:25
To juz chyba czesc czwarta, prosze poluznic pasy bezpieczenstwa bo trzeba troche zrobic miejsca na opasly "amerykanski brzuszek"
Biala wzbogacona maka pomaga ludziom przytyc, wszycy ktorzy sie nabijaja z grubych
amerykanow lub uwazaja, ze biale pieczywo z dyskontow jest "mieciutkie i smaczne" proszeni sa o uwage.
Biala wzbogacona maka jest przetworzonym weglowodanem ktory powoduje szybkie tycie. Weglowodany powinny pochodzic z nieprzetworzonych warzyw i owocow a nie z
wybielonej maki!
Taka "snieznobiala maka" zalewa cukrami nasz organizm zbyt szybko i w zbyt krotkim czasie powodujac gwaltowny wzrost cukru we krwi.
Jego nadmiar odklada sie w organizmie jako tkanka tluszczowa.
Jak ktos teraz zjadl taka puszysta pyszna buleczke lub dwie moze juz zupelnie odpiac pasy. :) Trzeba bedzie zrobic wiecej miejsca.

Jako ciekawostke podam dla tych co lubia grahamki.
Sylwester Graham juz w 1829 wynalazl graham chleb gdyz zdawal sobie sprawe
ze szkodliwosci wybielanej maki. Fabryki jednak zwyciezyly a my im pomoglismy
kupujac ten status zamoznosci za jaki wybielany chleb byl uwazany.

mam nadzieje, ze cdn. nastapi :)
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/04 01:41:46
To juz chyba piaty "odcinek" przeswietlania puszystego, bialego pieczywa.
Jak juz macie odpiete pasy to nadszedl czas na zaparcie. Tak zaparcie.

Odarta maka z błonnika ma ulubione miejsce postoju, jest nim okrężnica.
(jak ktos nie wie gdzie to jest w naszym ciele to wiki wyjasni)
Wiekszosc z nas, zasiedzialych przy komputerze stroniacych od warzyw
i owcow zastanawia sie dlaczego juz tak dlugo nie mielismy okazji sie
wyproznic. Jednym z powodow jest oczywiscie brak ruchu ale drugim jest
to puszyste biale smakowite cacko bez blonnika, ktoro zamienilo sie w
idealny gumowy korek.

Nastepnym razem jak dostaniecie wypiekow na twarzy na widok wypiekow
z dyskontu zadajcie sobie pytanie.
Czy dlatego nam sprzedaja to g...o bo je kupujemy? Moim zdaniem tak.
-
Gość: Tirinti, *.pl.netia.com.pl
2011/11/04 12:07:32
Ale przecież to jest od dawna praktykowane a na etykietkach jest wyraźnie napisane, że pieczywo jest z mrożonek. Ja tam wolę dopłacić i mieć normalny chleb.
-
Gość: Tirinti, *.pl.netia.com.pl
2011/11/04 12:12:31
@gronoi wino

Dokładnie tak jest. Hipermarkety sprzedająto co klienci kupują.
-
Gość: d, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/11/04 12:19:57
i bardzo dobrze

polscy piekarze zarabiają miesięczni po 50 000 zł, a płacą pracownikom 2000 zł

niech zdychają w mękach
-
2011/11/04 12:29:22
- obowiązek podania skąd jest produkt (państwo/miejscowość/firma)
- obowiązek podania czy jest to mrożonka, za oszustwo kara od 25% obrotów
-
Gość: bździsława, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/11/04 12:44:34
"suche jak kość", a Autor "śpi, śpi jak bóbr!"

:-P
-
2011/11/04 13:23:19
Lidl w Polsce już ma mini piekarnie a chleb jest świeży nawet po 2 dniach. Wszystko pewnie zależy od rodzaju mrożonki.

A dobry chleb można teraz samemu zrobić :)
-
Gość: danhaj@tlen.pl, *.dynamic.chello.pl
2011/11/04 13:45:58
Dokładnie ten problem dotyczy także piw na naszym rynku - większość to produkty piwodopobne, tzw. europiwo produkowane (a nie warzone) przez duże koncerny. To też ciekawy materiał do analizy.
-
Gość: klm, *.dynamic.chello.pl
2011/11/04 14:09:23
"...Ciasto na pieczywo musi naturalnie wyrosnąć na zakwasie..."

Miauczyński, mówił ci ktoś kiedyś, że jesteś debilem?
-
2011/11/04 14:40:08
Mnie to nie dotyczy, bo sam piekę sobie chleb. Polecam natomiast zainteresować się bliżej tzw. syropami, z których po rozcieńczeniu robi się "coś" do picia. Nie wiem, jak nazwać to coś, bo po lekturze składów tych produktów w miejscowym hipermarkecie śmiech pusty mnie ogarnął. Udział soku owocowego lub jego koncentratu niekiedy sięga części procenta (sic!). O tym warto napisać, bo ludzie biorą to w sklepie na potęgę. Zwłaszcza, że to ma tak chwytliwe nazwy jak "Malina z lipą", itp. :)
-
Gość: dyr, *.sta.asta-net.com.pl
2011/11/04 14:49:58
Jak ktoś bardzo chce, to sam upiecze sobie chleb w domu i to nawet chleb zrobiony na własnym zakwasie. Ale oczywiście to nie jest rzecz dla każdego, bo cały proces trwa dość długo - za to jaka miła nagroda w postaci pachnącego pieczywem domu!
A co do artykułu: nie ma się co oszukiwać, jak ludzie są gotowi płacić jedynie kilka groszy za świeże pieczywo, to nie da się tego osiągnąć inaczej niż masową produkcją. Dobre kosztuje.
--
a href=http://www.moja-piekarnia.plwww.moja-piekarnia.pl
-
2011/11/04 15:15:40
Przykładów jest mnogość, że przypomnę popularne powiedzenie w branży, "koncentrat pomidorowy jest zbyt drogi, by używać go do ketchupu".
Przyznam otwarcie, że podejście przeciętnego, a nawet tępego Kowalskiego typu "nie, to niemożliwe" irytuje mnie i wkurza. Kowalski nie zdaje sobie sprawy, co pochłania na co dzoeń i nie chce wiedzieć. "smakowite wędzonki z komina, wg. tradycyjnych receptur" to skundlone mięcho, zamoczone na 3 minuty w kąpieli 'dymu wędzqrniczego w płynie', piwo warzone na granulacie chmielowym (nie na chmielowych szyszkach) który wonieje i wygląda jak pasza dla zwierząt, jogurt w żelatyną wieprzową, pieczywo na chemii i spulchniaczach, "jogurciki o smaku...", żart z kupujących, którzy pamiętają smak poziomki czy innego owocu; "100%" (dziennego zapotrzebowania na...) a w środku 60% wody. Kto jeszcze kojarzy, że tzw. mleko UHT to nie mleko, ale zwłoki dawnego mleka, robionego na nowo przez dolewanie wody do mlecznego proszku, martwe, bez śladu żywych kultur?
Jak to smakuje Kowalskiemu? Wybornie! A spróbuj mu wytłumaczyć, szybciej ci oczy wydrapie niż pojmie, jak głęboko, choć bezboleśnie jest dymany przez producentów.
-
Gość: z, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/11/04 15:24:54
Pieczywo wyrabiane i wypiekane w "naturalny" sposób potrafi zachować smak i jest "zjadliwe" nawet przez 2 tygodnie. Można je posmarować masełkiem i zjeść popijając mleczkiem - niebo w gębie. Natomiast typowe sklepowe badziewie "zielenieje" na 3-4 dzień od zakupu i nadaje się tylko do kubła. Nawet tzw. pieczywo pełnoziarniste okazuje się totalnym szajsem pędzonym na chemii... :/
-
Gość: Jonek, *.e-wro.net.pl
2011/11/04 15:25:04
Właśnie zjadłem kanapkę z chleba który sam upiekłem 4 dni temu. Mąka, drożdże, sól i woda. Po 4 dniach mam wrażenie jakby ten chleb był sprzed zaledwie kilku godzin. Kupując chleby w marketach i w niektórych piekarniach bułka kupiona wieczorem następnego dnia rano już się do niczego nie nadaje.
-
Gość: mimi, *.centertel.pl
2011/11/04 15:33:17
takie dobre pieczywo na zakwasie było w latach 60/70 - naprawdę wspaniałe, lekko wilgotny chleb, sprężysty po ucisku ... czasem jeszcze na taki trafiam
-
Gość: tony, *.is.net.pl
2011/11/04 16:01:49
Kupcie sobie piecyk do wypieku chleba! 300 zł - pieczywo tańsze niż w piekarni, świeże, bez polepszaczy, a smak - niebo w gębie. Pieczywo ciemne, białe, bułki, bagietki, można w tym upiec wszystko. Z 1kg mąki 2.5 zł + woda + drożdże wychodzi ok 1.2 kg chleba. Na prawdę polecam. Mam dość bycia oszuiwanym na wszystkim wędliny, sery itd.
-
Gość: tony, 184.105.135.*
2011/11/04 16:08:10
Zapomniałem jeszcze dodać, że zapach jest taki, że cała rodzinka się zbiega, żeby zjeść ciepłą pajdę:)
-
Gość: michu, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/04 16:16:21
Co to jest "khem"? Jakiś ulepszacz-przyspieszacz?
-
Gość: MEC, *.ip.netia.com.pl
2011/11/04 17:14:48
Osobo która fundujesz "części" i piszesz jakieś bzdury. nie wiesz co to jest bulgur, nie wiesz co to jest surimi... Czytałem na wyrywki bo te posty to powódź farmazonu. Polecam wikipedię, a jak nie będzie wystarczająco to po prostu google.com.
-
Gość: clex, 80.87.35.*
2011/11/04 18:46:45
stek bzdur i szukanie taniej sensacji. widziałeś bagietki albo kajzerki na zakwasie? a może chleb tostowy albo ciabatty z zakwasem? zamrożone mięso lub warzywa są OK, ale bułki już nie? może dlatego, że babcia tak nie robiła? komputera i dezodorantu używasz? a babcia?
-
Gość: gość jak dom, *.ssp.dialog.net.pl
2011/11/04 18:49:09
W markecie pieczywo (i nie tylko) kupuje się, bo jest tanie, a nie dlatego że jest zdrowe i dobre. Ja w markecie kupuję tylko papier wiadomo do czego i chemikalia, żarcie sporadycznie. Wychodzi drożej, ale daję zarobić lokalnym producentom jedzenia, a do tego mam większą szansę, na to, że nie jem trutki na szczury...
-
2011/11/04 18:54:51
Cóż ... Życie w ogóle jest niezdrowe. Nie jesteśmy przecież w stanie uniknąć jedzenia tych wszystkich polepszaczy, konserwantów, barwników. Jest ich tak dużo i są tak wszechobecne, że jest to raczej niemożliwe.
-
Gość: tom, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/11/04 19:30:41
jedzcie chemiczne pieczywo z Rumuni jak wam wszystko jedno apotem bierzcie chemie na raczka. Kapitalistom z supermarketów i tak wszystko jedno na co zdechniecie wy i wasze dzieci dla nich najistotniejsza jest stopa zwrotu.
-
Gość: los_dziewczynos, *.dynamic.chello.pl
2011/11/04 20:22:14
w Tesco można przy stoisku z pieczywem dostrzec wywieszkę, że pieczywo jest z mrożonek robione, więc chyba raz (mimo wszystko: niestety) poprę jednego z wczesniejszych komentujących, który wspominał o braku obiektywizmu...

mrożonki czy nie - każdy niech sobie wybierze. Mi pasuje, że sklep mnie informuje - mogę sobie wtedy wybrać.
-
Gość: pseudonim tajny, *.play-internet.pl
2011/11/04 21:11:00
jedyny zdrowy chleb to chleb esseński i pumpernikiel produkowany metodą tradycyjną
-
Gość: luksusem jadę, *.adsl.inetia.pl
2011/11/04 22:58:50
a ja w leclerku kupuję chleb baltonowski z spc nowy dwór mazowiecki, jest pyszny!
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/04 23:32:52
cytat: "Osobo która fundujesz "części" i piszesz jakieś bzdury. nie wiesz co to jest bulgur, nie wiesz co to jest surimi... "

Porozmawiajmy, uswiadom mnie, widocznie znasz tajemnice surimi ktorych ja nie znam.

Porozmawiaj ze mna jak mezczyzna z mezczyzna, no wiesz tak odwaznie bez "bączka" i w nogi...Czekam na wyjasnienie moich 'pomylek'. :)
-
Gość: kiwi, *.devs.futuro.pl
2011/11/05 00:04:01
1 kg mąki pszennej, 1/2 kg mąki żytniej razowej, 7 szklanek wody, 4 łyżki soli, po szklance płatków owsianych i siemienia lnianego, po pół szklanki pestek dyni i słonecznika oraz zakwas (z poprzedniego wypieku). Oczywiście trzeba swoje odczekać, następnie upiec. Piekę raz na tydzień, wiem co jem, chleby są przez tydzień zjadliwe, nie muszę się stresować jakością piekarnianych, marketowych itp. Zaznaczam, że nie mam maszyny do pieczenia i nie jestem SUPERKUCHARZEM. :)
Pozdrawiam
-
Gość: smieszne, *.finemedia.pl
2011/11/05 00:05:53
CYTAT"
***
Gość: gronoi wino, c-76-110-123-147.hsd1.fl.comcast.net 2011/11/03 13:18:06cytat: "Każdy je to ana co go stać, ale wydawać na dobry chleb 6 zł, to lekka przesada. Co wybrać?"
Kupic pol chleba. :)
***
jak to się mówi - prześmieszne.
Jest nawet taki dowcip na ten temat. Pewnie znany.
Spotykają się koledzy po latach. Jeden biedny drugi bogaty. I ten biedny mówi, wiesz ja od trzech dni nic nie jadłem. Kolega na to - "to się zmuś!".

niepozdrawiam
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/05 00:39:40
cytat: "natomiast na jednym z boków opakowania kostki tegoż masła widnieje informacja "masło o zmniejszonej zawartości tłuszczu"

Znakomite! Dzien bez usmiechu to jest dzien stracony. :)
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/05 00:42:53
cytat: Spotykają się koledzy po latach. Jeden biedny drugi bogaty. I ten biedny mówi, wiesz ja od trzech dni nic nie jadłem. Kolega na to - "to się zmuś!".

Znakomite! dzien bez usmiechu to jest dzien stracony.
Ten wpis poprzedni to oczywiscie wina mojego chodzenia po kilku otwartych stronach na raz.
-
Gość: dls, *.centertel.pl
2011/11/05 09:01:47
Nie wiem skąd pochodzą mrożonki chlebów sprzedawane w Lidlu, ale znakomite w smaku chleby słonecznikowy i ciemny (trójkątny) nie mają w składzie chemii. Złożyłem swego czasu zapytanie do Lidla o skład tych wypieków i otrzymałem mailem oficjalne pismo ze składem.
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/05 09:24:27
cytat: "Złożyłem swego czasu zapytanie do Lidla o skład tych wypieków i otrzymałem mailem oficjalne pismo ze składem"

Czy mozna prosic o jego przytoczenie? Tzn. skladu?
-
Gość: dls, *.centertel.pl
2011/11/05 09:59:41
Proszę:

Skład chleba wieloziarnistego: zaczyn naturalny 33% (woda, śruta żytnia pełnoziarnista, mąka żytnia), śruta żytnia pełnoziarnista 28%, woda 16%, mąka pszenna 5%, ziarno słonecznika 5%, siemię lniane 4%, sezam 3%, syrop z cukru inwertowanego 2%, jęczmień 2%, sól 1%, drożdże 1%.
Skład chleba słonecznikowego: mąka pszenna 13,4%, drożdże 2,1%, woda 27,5%, mąka żytnia razowa 22,7%, mąka żytnia 19,7%, słonecznik 13,3%, sól 1,0%, słód jęczmienny 0,3%.
-
Gość: piekareczka : , 94.75.90.*
2011/11/05 10:37:56
Ciekawe czy ktos z Was jadl tak naprawde zytni chleb na zakwasie? Zrobiony naprawde wg tradycyjnych receptur bez ZADNYCH dodatkow, a nie tylko zareklamowany jako tradycyjny? Ja taki chleb moge kupic, [jakosc BIO czyli organic]place za niego okolo 7 do 9 EUR za kg i powiem wam, ze ten chleb jest po 2 dniach nie do zjedzenia. Nie dlatego zeby byl suchy. On po prostu jest kwasny, ciezki, lepki prawie wilgotny i nudny w smaku
Tzw swiezosc utrzymuje nawet i dwa tygodnie.


ano ja jadam taki na co dzień, bo sama go robię i wiem co w nim jest. robię go raz w tygodniu (nie w maszynie tylko w piekarniku). przez ten tydzień nie jest kwaśny, ani ciężki. Nie jest też nudny. Za każdym razem mogę zrobić inny, dodając różne składniki - pestki, orzechy, suszone owoce...
-
Gość: vvv, *.ists.pl
2011/11/05 11:35:28
Ale bełkot (:

Ciekawe czy p.redaktor wie że banany to zrywa się z drzewa niedojrzałe, zielone i twarde jak kamień, i w dodadku dużo dalej niż w Rumunii.

Zamrażanie ciasta nie jest niczym nadzwyczajnym. Niech się p. redaktor spyta żony albo mamusi o ciasto francuskie, które w markecie można kupić.
-
Gość: konrad, *.play-internet.pl
2011/11/05 12:10:00
Niema co się oszukiwać. Jesteście biedakami. Byt kształtuje świadomość. Monopolom zależy na coraz tańszej,i głupszej i nieuświadomionej sile roboczej (kliencie) tak by móc sprzedawać coraz gorsze produkty za coraz wyższą cenę.
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/05 15:40:33
cytat: "Ale bełkot (:
Ciekawe czy p.redaktor wie że banany to zrywa się z drzewa niedojrzałe, zielone i twarde jak kamień, i w dodadku dużo dalej niż w Rumunii"

Co maja banany do chleba? Czy byl to tylko bełkot?
-
Gość: jadzka, *.dynamic.chello.pl
2011/11/05 19:09:19
no wai, omg
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/05 22:27:13
cytat: no wai, omg


Yes Way Jadzka!
Teraz dla niedowiarkow ktorzy lubia wzbogacana make lub np. wzbogacane
platki na sniadanie wideo z uzyciem magnesu neodymowego, ktory wytwarza
bardzo silne pole magnetyczne. Szybki internet wymagany.
Znajomosc angieslkiego niekonieczna ale pomocna.

www.youtube.com/watch?v=NhfuLxLy844&feature=related
-
2011/11/06 09:59:28
Świetny blog. I tak a propo zapraszam na swojego, na którym umieszczam satyryczne rysunki co wtorek i piątek: rycinyandwypociny.blox.pl
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o kolejnych komiksach dołącz do fanpage'a na facebooku: www.facebook.com/pages/RycinyWypociny/291533317524306?sk=wall
-
2011/11/06 16:10:56
Chleb wojskowy, który miał 10 letni termin przydatności, był przez większość polskich wojaków uważany za lepszy od większości "cywilnych". Więc można.
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/06 17:11:40
Jak przyzwyczaisz podniebienie do siana to mozna nawet rzec jak kon.
Pamietam jak chodzilem pod koszary i rzucalem wojskowym papierosy w zamian za
ich kawe w kostkach. To byla kawa zbozowa. :)
-
Gość: baker20, *.inaddr.ip-pool.com
2011/11/06 19:43:10
Do @gronoi wino: Przeczytałem wszystkie Twoje wywody i postanowiłem zabrać głos. Jestem piekarzem od 20 lat i śmiem twierdzić ,że co nieco o pieczeniu chleba wiem. Wszystko te zabiegi rzekomo dokonywane z makami , o których piszesz, to jakieś gusła albo szamańskie obrzędy. Komu w polskiej piekarni chciałoby się dokonywać tych wszystkich czarów i jaki byłby tego koszt ? Moi znajomi z branży (a mam ich kilku) nawet w obecnych czasach nadal wytwarzają chleb wg starych tradycyjnych receptur. Mąka ,którą dostarczają młyny posiada atest, a konkurencyjny młyn gdy go poprosić zawsze z "przyjemnością" zweryfikuje taki atest. Sam zmuszony do szukania nowych rynków dostarczam pieczywo do kilku sieci handlowych i GWARANTUJĘ ,że niczym to pieczywo nie różni się od wypiekanego do własnych sklepów. Wbrew pozorom sieci maja własny system kontroli jakości w stosunku do dostawców tzw. pieczywa regionalnego i jakiekolwiek próby zafałszowania składu surowcowego skończyć się mogą wysokimi karami czym piekarz nie jest of course zainteresowany. Co innego pieczywo wypiekane w marketach - tu niestety mamy do czynienia z wyłącznie z mrożonkami (częściowo zapiekanymi). Proszę więc nie uogólniać i nie wrzucać wszystkich producentów pieczywa do jednego worka.

Fakt jest jeden - przy tak silnej ekspansji sieci handlowych i marketów oraz producentów pieczywa mrożonego żywot polskiego dobrego chleba będzie krótki. Zmieniają się tez preferencje żywnościowe, co skutecznie wykorzystują producenci makaronów , musli i wszelkiego rodzaju super zdrowych płatków.
-
2011/11/06 20:54:49
Ja bedziemy kupowac badziewie w supermarketach to tak jak pisze poprzednik "zywot polskiego chleba dedzie krotki" i nie tylko chleba. Jak nie bedziemy kupowac tego badziewia to zniknie on z supermarketow. Kazdy z nas swoim wydanym groszem ksztaltuje rynek. Jak berdziemy dalej glupi i nieuswiadomi jako klienci, to znikna polskie tradycyjne produkty i zastapi je badziewie z supermarketow. Tylko od nas zalezy co dostana do buzi nasze wnuki!.
-
Gość: samar, 82.160.79.*
2011/11/06 21:57:18
Chłyt marketingowy stosowany przez markety polega na "nęceniu" klientów zapachami wydobywajacymi się podczas odpiekania tych chlebo-podobnych mrożonek oraz ich pseudo świeżością. Sam porównywałem świeżość po 2 dniach chleba z ziarnami kupionego z produkcji piekarni w markecie i chleba razowego ze słonecznikiem zakupionego z półki ,a wyprodukowanego przez jakaś lokalna piekarnię. Różnica była mniej więcej taka jak między szczypaniem w rękę , rypaniem w szczękę. Ten pierwszy na drugi dzień nadawał się tylko na paszę. Razowiec było w porządku nawet 3 dnia (może nawet smaczniejszy ;-)
-
Gość: Radosc, *.derby.waw.pl
2011/11/06 22:33:50
Dokładnie. Przykładowo w Anglii jest problem, żeby kupić pieczywo inne niż "przemysłówka" z marketu lub tostowe. Po długich poszukiwaniach udało mi się znaleźć - na bazarze z lokalnej piekarni... U nas będzie to samo.
-
2011/11/06 23:29:05
w st. Johns tylko puchowe chleby w supermarketach. Byl tam tez "pumpernikiel" = zafarbowany na brazowo pialy puch. Pane boze uchron mnie przed takim chebem. Po dlugich poszukiwaniach znalezlismy mala piekarenke gdzie dzewczyny piekly chleb w nocy tak ze rano kolo 6 moglismy kupic go pachnacy i goracy i zajadac sie nim na sniadaniu w pracy. Kanadyjczycy nie mogli uwiezyc ze cos takiego jeszcze istnieje. Tak bedzie z naszymi wnukami jak sie nie obudzimy.
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/06 23:56:11
cytat: "Moi znajomi z branży (a mam ich kilku) nawet w obecnych czasach nadal wytwarzają chleb wg starych tradycyjnych receptur"

Dziekujemy Wam z calego serca wszystkim za to, ze jeszcze robicie chleb tak jak sie chleb powinno robic.

cytat: "Mąka ,którą dostarczają młyny posiada atest, a konkurencyjny młyn gdy go poprosić zawsze z "przyjemnością" zweryfikuje taki atest. Sam zmuszony do szukania nowych rynków dostarczam pieczywo do kilku sieci handlowych i GWARANTUJĘ ,że niczym to pieczywo nie różni się od wypiekanego do własnych sklepów. Wbrew pozorom sieci maja własny system kontroli jakości w stosunku do dostawców tzw. pieczywa regionalnego i jakiekolwiek próby zafałszowania składu surowcowego skończyć się mogą wysokimi karami czym piekarz nie jest of course zainteresowany"

To "of course" zabrzmialo dobrze. :)

cytat: "Co innego pieczywo wypiekane w marketach - tu niestety mamy do czynienia z wyłącznie z mrożonkami (częściowo zapiekanymi). Proszę więc nie uogólniać i nie wrzucać wszystkich producentów pieczywa do jednego worka"

Przepraszam jezeli urazilem, wierze, ze dobry chleb znajdzie sie na nszych stolach od morza po tatry przez kolejnych kilkaset lat.

Cytat: "Fakt jest jeden - przy tak silnej ekspansji sieci handlowych i marketów oraz producentów pieczywa mrożonego żywot polskiego dobrego chleba będzie krótki. Zmieniają się tez preferencje żywnościowe, co skutecznie wykorzystują producenci makaronów , musli i wszelkiego rodzaju super zdrowych płatków"

Nie dajmy sie Nasz Drogi Piekarzu. Ten blog jest niczym innym jak skromna proba utrzymania twojego miejsca pracy i naszego dobrego wyzywienia.
Dziekuje bardzo za pomoc w zrozmieniu jaki jemy chleb.

Tak na mrginesie, kiedys mialem przyjemnosc biesiadowania u piekarza.
Przywital nas zaspany i zniknal w sypialni przed godzina 6-ta, chleb rano byl wyborny a jego malutkie oczka swiecily sie jak perelki znad rumianych policzkow
gdy nam rano serwowal swoje znakomite wypieki.
-
Gość: zula, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/11/07 09:18:57
mało konkretny ten artykuł i zbyt efekciarski. Pisanie w dzisiejszych czasach o zawartości jakichś tam "E" w produktach spozywczych jest śmieszne bo wszystko co ma status dodatku do produktów spożywczych musi mieć nr E, nawet jeśli są to całkowicie naturalne rzeczy jak lecytyna czy słody. Jedno jest natomiast pocieszajace, wzbudzenie dyskusji na temat żywności jako takiej, sprzedawanej masowo i dostępnej AD HOT. Każdy kto ma chociaz trochę oleju w głowie wie, że nie ma to nic wspólnego z dobrym jedzeniem bo liczy sie tylko zysk. Ja piekę chleba sama z mieszanek od konkretnego, sprawdzonego producenta, dodam ze piekę go na zakwasie przygotowanym w domu. Chleb smakuje wyśmienicie i mam pewność co je moja rodzina.
-
Gość: szaszek, 80.51.92.*
2011/11/07 13:37:37
Zrobienie samemu chleba nie jest trudne. Trzeba tylko cierpliwości chęci i czasu.
-
2011/11/08 20:48:06
gronoi vino,

jak zwykle strzelasz informacjami, o ktorych nie masz pojecia.

Jako technolog zywnosci z kilkuletnia praktyka w laboratorium mlyna, chce powiedziec, ze zrobienie zawsze dobrego chleba przez przecietna piekarnie jest praktycznie niemozliwe. Tak jest trudno zbadac wlasciwosci maki, jaka ma sie akurat pod reka. Bardzo doswiadczeni piekarze potrafia wczuc sie w ciasto, przecietny czlowiek nie. Aby zbadac make i na podstawie wynikow dopracowac metody prowadzenia ciasta nalezy miec zestaw urzadzen specjalnie zrobionych do tych celow (n.p. Brabender), ich koszt to kilkadziesiat tysiecy euro. Wtedy na podstawie wynikow nie ma szans, aby chleb sie nie udal. Troche praktyki i nawet poczatkujacy piekarz wyczaruje swietny, dopracowany, dlugo swiezy, aromatyczny chleb, bez zbednych dodatkow.

Poniewaz takie urzadzenia nie znajduja sie w prawie zadnej piekarni, dlatego wszystko produkuje sie na jedno kopyto, niezaleznie od tego, czy maka sie do tego nadaje, czy nie. Wtedy mozna niedostatki odpowiednio ustawionej linii produkcyjnej nieco poprawic dodajac roznych dodatkow. Lepsze to, niz gniot, jaki moze wyjsc.

Te dodatki ani nie sa szkodliwe, ani zakazane, gronai vino.

Chyba nigdy nie zagladales do najwaznejszego unijnego aktu prawnego w zywnosci: miscellaneus dir. ktora podaje, jakie dodatki (te z litera E) sa dozwolone i ew. w jakiej ilosci. Moze jednak warto zaglebic sie w takie rzeczy. Warto poczytac, jak sie EFSA zajmuje bezpieczenstwem zywnosci.

Zarowno mono- jak i dwuglicerydy sa dozwolone, tak samo te przeestrowane z dwuacetylem kwasu winnego.

UDOWODNIJ, JEZELI JEST INACZEJ.

Czy wiesz co to sa monoglicerydy? Czy wiesz co to jest trojgliceryd? Pewnie nie, pewnie nie wiesz z czego sklada sie kazdy tluszcz. To wlasnie czysty trojgliceryd. Czyli przy czasteczce gliceryny wisza 3 kwasy tluszczowe. To jesz codziennie. To produkujesz w swoich komorkach sam.

Jezeli przy glicerynie wisza tylko dwa kwasy tluszczowe, to powstaje dwugliceryd, jezeli jeden: mamy monogliceryd. Wtedy zostaja dwie niewypelnione grupy alkoholowe (gliceryna jest trojalkoholem), ktore maja wysokie powinowactwo do wody. Dlatego z tluszczu powstaje produkt, ktory czesciowo rozpuszcza sie tez w wodzie. Czyli nagle staje emulgatorem.
W kazdym normalnym tluszczu jest pewna czesc niecalkowicie podwieszonych gliceryn. Te mozna izolowac i dodawac jako emulgator do zywnosci, jezeli zaistnieje taka potrzeba. To sie nie staje przez to rakotworcze. Jak myslisz, jak trawisz sam tluszcze?

Przestan wiec straszyc niepotrzebnie ludzi swoimi wywodami. Podajesz dane z jakiegos listu, znanego mi pod nazwa listu ze szpitala sw. Anny (to dzieciecy szpital onkologiczny w Wiedniu). Ten szpital juz wieloktrotnie negowal napisanie tego listu, ale te informacje zyja swoim wlasnym zyciem.

Co do chleba pieczonego w domach. Znajomi wiedza, ze kilka lat w laboratorium wyzywalam sie w pieczeniu chleba i bulek (mialam wspaniale urzadzone laboratorium i doskonala hale poltechniki). Wiec do dzisiaj raczona jestem chlebem wlasnego wypieku i gospodarze z wypiekami na policzkach oczekuja mojej opinii. I co ja mam zazwyczaj powiedziec? Ze wiekszych gniotow nie jadlam? Ze dostaje niesmaczne, niedopracowane ciasto, ktore za wczesnie/za pozno zostalo wsadzone do pieca? Ze fermentacja poszla w zlym kierunku? Ze ciasto sie rozlalo, bo maka byla z przekwitu? Ze znalazlam kamyczki, bo i ziarno panie domu same mielily i nie oczyscily wczesniej?

Ja takze staram sie jest jeden chleb, pieczony przez konkretna piekarnie i jestem bardzo nieszczesliwa, jezeli nie mam go w domu. Potrafie docenic dobry chleb. Ale i wylapac bledy technologiczne.

Chleb na zaczynie - jezeli jest DOBRZE - zrobiony, jest dla mnie najwyzszym stopniem wtajemniczenia, ale tego gosposia w domu nie wytworzy. Juz sam fakt, iz nie posiada odpowiedniego pieca (z mozliwoscia wytwarzania pary w czasie pieczenia), niweczy proby uzyskania dobrego pieczywa.

Dobry chleb to ogromne towaroznawstwo, to nie wiedza dla laikow.
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/08 23:37:37
cytat: "Te dodatki ani nie sa szkodliwe, ani zakazane,..."

Zanim rozwalkuje twoja ciastopodobna litanie pochwalna na czesc swojej osoby no wiesz z tym "wieloletnim" mam pytanie zanim ponownie zaglebisz sie w swoich oparach chemicznych...
Co wiesz o dodatkach i jakie one sa? :) To tak na start, zeby sie tutaj zbytnio nikt nie zanudzil...;)
-
2011/11/10 07:41:39
gronai vino

jak tylko zaczyna sie robic fachowo, podkulasz niestety ogon i kazesz mi robic wyklad na temat tego, co sie stosuje. Jak maly Dyzio, ktory prosi, aby w 3 minuty strescic mu to, co sie studiowalo wiele lat i z czym sie pracuje ponad 30.

Tak, znam dodatki do produkcji chleba, znam osobiscie firmy, ktore je produkuja i znam firmy, ktore z tych dodatkow robia mieszanki dodawane do maki. Takze w gotowych mieszankach do robienia sobie chleba w domu (to te slynne gnioty, o ktorych pisze powyzej) sa one stosowane. Pozwala to na wyrownanie zmian, jake z nytury wystepuja w mace. Jako przyklad moge tylko podac, ze w roku 82 przychodzila pszenica z 44% mokrego glutenu, a juz rok pozniej bylo go srednio tylko 27%. Z takim problemem piekarz sobie nie poradzi bez pomocy.

Jezeli jestes zainteresowany to polecam odpowiednie studia. Dla mnie przekracza to mozliwosci czasowe.
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/13 15:59:42
cytat: "Jako przyklad moge tylko podac, ze w roku 82 przychodzila pszenica z 44% mokrego glutenu, a juz rok pozniej bylo go srednio tylko 27%. Z takim problemem piekarz sobie nie poradzi bez pomocy."

Pytalem znajomego piekarza ktorego chleb jez w okolicy rozchwytywany.
Powiedzial: powiedz tej pani, zeby wyszla z laboratorium bo opary szkodza.
Make bierze sie zawsze od tego samego dostawcy. Jezeli maka jest inna
lub od nowego dostawcy to doswiadczony piekarz robi 1, 2 testy i szybko
wie jak sobie poradzic. To by bylo na tyle.

ps. "Chleb na zaczynie - jezeli jest DOBRZE - zrobiony, jest dla mnie najwyzszym stopniem wtajemniczenia, ale tego gosposia w domu nie wytworzy. Juz sam fakt, iz nie posiada odpowiedniego pieca (z mozliwoscia wytwarzania pary w czasie pieczenia), niweczy proby uzyskania dobrego pieczywa."

Droga Ewo, para nawet w zwyklym piekarniku jest latwo uzyskiwana poprzez
dodanie brytwanki z woda o czym bys wiedziala gdybys chociaz raz go upiekla
w domu a nie w probowce. :)
-
2011/11/13 22:55:08
Gronai wino,

No wlasnie, nie pytaj sie piekarza, tylko mlynarza. To mlynarz ocenia zboze, jakie przychodzi do przemialu i robi wszystko, aby piekarz dostal w miare stalej jakosci make. W tym celu porzadny mlyn trzyma zboza z kilku lat, po to, aby mieszac i utrzymywac podobny stan glutenu. Gdyby Twoj piekarz raz dostal make z 44% glutenu, a nastepnym razem tylko 27, to nie bylby w stanie piec powtarzalnego pieczywa.

Wiekszej bzdury nie slyszalam, ze wystarczy brac make od tego samego dostawcy i juz bedzie wszystko gralo. Mlyny przerabiaja to, co uroslo. Na to nie ma sie wplywu. I kazdego roku zboze jest nieco inne. Podane przeze mnie dwa lata byly jednak ekstermalne. Pewnie piekarz dostaje make polepszona automatycznie aby miala w miare stale parametry wypieku, wiec nawet nie wie, co przerabia.

Ja tu pisze o piekarniach przemyslowych, obslugujacych duza liczbe klientow, a nie male garazowe firmy, gdzie piekarz dzienie przerabia kilka kilo maki i ma czas na zabawianie sie dopracowywaniem rezepury do kazdorazowo dostarczonej maki.
A tak przy okazji: jakie to proby mial na mysli piekarz? Chyba nie wypieku?
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/14 00:33:57
cytat: "No wlasnie, nie pytaj sie piekarza, tylko mlynarza. To mlynarz ocenia zboze, jakie przychodzi do przemialu i robi wszystko, aby piekarz dostal w miare stalej jakosci make"

W takim razie problem nie istnieje i jest rozwiazany a twoje oznajmienie , cytuje:
"Gdyby Twoj piekarz raz dostal make z 44% glutenu, a nastepnym razem tylko 27, to nie bylby w stanie piec powtarzalnego pieczywa" Jest niczym innym jak woda na twoj
wlasny wodny mlyn. :)

cytat: "Wiekszej bzdury nie slyszalam, ze wystarczy brac make od tego samego dostawcy i juz bedzie wszystko gralo"

Jak do tej pory od okolo 10 lat od kiedy tam kupuje chleb jego wydaje sie byc jednakowo smaczny i dobry a co mnie zadziwia to jest to, ze nie potrzebuje zadnych przemyslowych ulepszaczy, ktore potrzebuja przemyslowe piekarnie u ktorych lista skladnikow jest dluzsza niz ksiazka telefoniczna.

cytat: "Mlyny przerabiaja to, co uroslo. Na to nie ma sie wplywu. I kazdego roku zboze jest nieco inne. Podane przeze mnie dwa lata byly jednak ekstermalne. Pewnie piekarz dostaje make polepszona automatycznie aby miala w miare stale parametry wypieku, wiec nawet nie wie, co przerabia"

Moze i nie wie, tego nie jestem w stanie stwierdzic.
Dlatego jeszcze raz pytam, jakie to sa te polepszcze? :) Zanim bedziemy walkowac dalej.Moze on i ja czegos nowego sie dowiemy od Ciebie z tych 30 lat i wspanialych studiow?. :)

cytat: "Ja tu pisze o piekarniach przemyslowych, obslugujacych duza liczbe klientow, a nie male garazowe firmy, gdzie piekarz dzienie przerabia kilka kilo maki i ma czas na zabawianie sie dopracowywaniem rezepury do kazdorazowo dostarczonej maki"

Wypieka dziennie kilkaset chlebow w kilku rodzajach, bulki itd.

cytat: "A tak przy okazji: jakie to proby mial na mysli piekarz? Chyba nie wypieku?"

Tego nie wiem, dla mnie wystarczy, ze chleb jest zawsze smaczny od lat, prosty Sklad: maka, sol, drozdze i woda.
Pieke wlasny jak mam wiecej czasu ale na jego chleb moge zawsze liczyc.
-
2011/11/14 07:23:17
Piekarnia, ktora robi kilkaset chlebow dzienie to jeszcze ciagle firma "garazowa". Na chlebach nie pisze sie z zasady skladu, wiec istnieje prawdopodobienstwo, ze kupuje make podprawiona juz chocby kwasem askorbinowym, ktory ma silne dzialanie na elastycznosc glutenu. Nie wiem, jest mi to, prawde mowiac obojetne.

Natomiast mam inne pytanie: jak dlugo pozostaje taki chleb swiezy? A bulka? Mozna go jeszcze z przyjemnoscia zjesc na drugi, trzeci dzien? Czy jest juz to zwykly pruszacy sie wiorek? Bo to jest wlasnie wynikiem robienia ciasta do chleba bez znajomosci wlasciwosci maki. Bez znajomosci sily diastatycznej, bez znajomosci zawartosci glutenu, bez znajomosci sily wiazania wody. Czy Twoj piekarz wie, o czym mowie? Czy dostaje jakies informacje na ten temat? Jezeli tak, czy potrafi je wykorzystac i zinterpretowac?

Nasi duzi odbiorcy dokladnie dowiadywali sie jakie wlasciwosci bedzie miala maka z nowych zniw. Bo na tej podstawie mozna w pewnym sensie nastawic linie produkcyjne.

Czy jestes w stanie dostrzec wady chleba? Wiesz, na co zwracac uwage? Kazdy chleb tuz po wypieczeniu bedzie zjadliwy. Ale tu chodzi o to, aby byl tez smaczny, a niezjedzony na drugi dzien nie wedrowal do kosza.

Twoj sklad chleba daje bardzo nedzny smak. Gdzie przyprawy?
-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/14 15:02:55
cytat: "Piekarnia, ktora robi kilkaset chlebow dzienie to jeszcze ciagle firma "garazowa".

Wole chleb z firmy garazowej ktory znika do poludnia jak tzw. cieple buleczki niz
to co oferuja olbrzymie konglomeraty. Gabke ktora sie nie psuje nawet miesiac
po dacie waznosci pozostawiam smakoszom.

"Na chlebach nie pisze sie z zasady skladu, wiec istnieje prawdopodobienstwo, ze kupuje make podprawiona juz chocby kwasem askorbinowym, ktory ma silne dzialanie na elastycznosc glutenu. Nie wiem, jest mi to, prawde mowiac obojetne. "

Na tym chlebie jest sklad, moze unika zasad europejskich, u nas jest to obowiazek.

"Natomiast mam inne pytanie: jak dlugo pozostaje taki chleb swiezy? A bulka? Mozna go jeszcze z przyjemnoscia zjesc na drugi, trzeci dzien? "

Bulek nie kupuje, chleb jest pyszny przez 3/4 dni. Jednak pokrojony i zamrozony jak jest swierzy po wyjeciu jest jak upieczony tego samego dnia.

"Czy jest juz to zwykly pruszacy sie wiorek? Bo to jest wlasnie wynikiem robienia ciasta do chleba bez znajomosci wlasciwosci maki."

Chleb jest wilgotny.

"Bez znajomosci sily diastatycznej, bez znajomosci zawartosci glutenu, bez znajomosci sily wiazania wody. Czy Twoj piekarz wie, o czym mowie? Czy dostaje jakies informacje na ten temat? Jezeli tak, czy potrafi je wykorzystac i zinterpretowac? "

Jest to dla mnie nieistotne, jego wiedza jest wystarczajaca aby zadowolic setki ludzi
i moje wymagajace podniebienie.


"Nasi duzi odbiorcy dokladnie dowiadywali sie jakie wlasciwosci bedzie miala maka z nowych zniw. Bo na tej podstawie mozna w pewnym sensie nastawic linie produkcyjne."

Duzi odbiorcy? Czy u nich kupujesz swoj chleb?

"Czy jestes w stanie dostrzec wady chleba? Wiesz, na co zwracac uwage? Kazdy chleb tuz po wypieczeniu bedzie zjadliwy. Ale tu chodzi o to, aby byl tez smaczny, a niezjedzony na drugi dzien nie wedrowal do kosza."

Jezeli sugerujesz, ze nie wiem jak powinien wygladac, smakowac i zachowywac sie chleb, to widocznie jest to efekt twojego zamilowania do paluszkow surimi i oceniasz
wszystkich swoja miarka. :)

"Twoj sklad chleba daje bardzo nedzny smak. Gdzie przyprawy?"

W takim razie Ty kupuj chleb od swoich wielkich producentow, ktorzy daja Ci bogaty smak a ja pozostane przy moim "garazowym piekarzu". Kazdy ma prawo jesc taki chleb jaki mu smakuje.

Wszystkiego dobrego w pracy Droga Ewo. :)
-
2011/11/14 15:36:12
Za duzego odbiorce uwazam firme, ktora ma normalne linie technologiczne, ciasto przygotowywuje w ilosci tony na linie. To nie maly piekarz, ktory musi chodzic i macac swoje ciasto co chwile, aby wyczuc, kiedy je przebic i kiedy wsadzic do pieca.
Duzy odbiorca ma obecnie caly szereg parametrow, ktore moze sobie nastawic, temperature, czas, ilosc wody. To sa te dane, ktore on potrzebuje, aby na koncu zawsze wyszlo cos dobrego, optymalnie podfermetowanego, bez zakalca, bez peknietej skorki itd.

Tak wlasnie jest robiony moj ulubiony chleb.

Mowiac o przyprawach do chleba nie mialam na mysli absolutnie zadnych liter E, tylko mieszanki ziolowe, bez ktorego chleb bedzie w smaku dosc smetny. Nawet zwykla bulka pszenna poprawi swoj smak, jak sie doda troche takich przypraw. Problem zaczyna sie doipiero wtedy, kiedy z braku dobrze dopasowanej technologii zaczyna sie ladowac przypraw ponad miare, aby ukryc brak naturalnego zapachu i smaku chleba.

W Polsce czesto jestem raczona najlepszym chlebem produkowanym przez niewielka piekarnie. Uchodzi za najlepszy chleb w ponad 200 000 miescie. Ale na drugi dzien ten chleb juz sie nie nadaje do zjedzenia. I tak przewaznie zachowuja sie chleby, pieczone na jedno kopyto w automatach domowych.

-
Gość: gronoi wino, *.hsd1.fl.comcast.net
2011/11/14 17:49:54
cytat: "Za duzego odbiorce uwazam firme, ktora ma normalne linie technologiczne, ciasto przygotowywuje w ilosci tony na linie. To nie maly piekarz, ktory musi chodzic i macac swoje ciasto co chwile, aby wyczuc, kiedy je przebic i kiedy wsadzic do pieca."

Dla mnie ten piekarz moze macac co piec minut. Oczekuje dobrego chleba i jest
mnie ganc egal jak on to robi.

"Duzy odbiorca ma obecnie caly szereg parametrow, ktore moze sobie nastawic, temperature, czas, ilosc wody. To sa te dane, ktore on potrzebuje, aby na koncu zawsze wyszlo cos dobrego, optymalnie podfermetowanego, bez zakalca, bez peknietej skorki itd."

Peknieta skorka? Zakalec? Nawet moja ciocia piekac na wsi nie mogla poszczycic sie
takimi osiagnieciami. Nie wiem jak to robila biedna bez tych wszystkich parametrow
o ktorych mowisz. Moze zwyczajnie kochala pieczenie chleba dla rodziny albo ta maka,
ktora byla w olbrzymim drewnianym pojemniku byla od uczciwego mlynarza!

cytat: " Tak wlasnie jest robiony moj ulubiony chleb...
W Polsce czesto jestem raczona najlepszym chlebem produkowanym przez niewielka piekarnie. Uchodzi za najlepszy chleb w ponad 200 000 miescie. Ale na drugi dzien ten chleb juz sie nie nadaje do zjedzenia. I tak przewaznie zachowuja sie chleby, pieczone na jedno kopyto w automatach domowych"

Nastepnym razem zabierz ze soba ten przemyslowy, po dniu albo dwoch w podrozy zeby bylo ich czym zaskoczyc na drugi dzien jak skoncza swoj. :)

-
Gość: Jerzy2000, 212.244.127.*
2012/05/27 15:48:16
Temat chleba nie jest wart kłótni. Dobry smaczny chleb jest do upieczenia w domu. Wystarczy trochę dobrych chęci. Różne przepisy są dostępne w internecie.
Drożdże nie są potrzebne, zachęcam do użycia zakwasu.
Domowy chlebek przy pewnej wprawie wychodzi niezły, tak że później niechętnie korzysta się z chleba z większej piekarni. Zaskakujące odczucie!
Trochę prób, nawet zwilżanie piekarnika da się pokonać (foremka z wodą wstawiona na kilka minut). Dzięki temu skórka jest taka jak trzeba - nie jest pancerna.
Trzeba sprawdzić właściwości konkretnego piekarnika- ustawienia temperatury itd.
Pieczywo na zakwasie ma takie zalety:
-ciekawy smak (chyba że przedawkujemy zakwas, to będzie chlebek kwaśny),
-chleb nie zasycha z byle powodu, trwałość jest wielodniowa,
-smak chleba jest coraz lepszy w miarę upływu czasu (dni), dzięki temu nic się nie marnuje,
-mrożenie w zamrażarce niczego nie psuje, po rozmrożeniu wszystko jest OK.
-koszt upieczenia 3 kg chleba (3 bochenków po 1 kg) wynosi nie więcej niż 8 zł ( Maj 2012) -pieczenie na gazie w piekarniku. W tym gaz kosztuje ok. 1,4 zł na jeden wypiek.
I jeszcze jedna praktyczna porada:
Chlebek wyrabiamy wieczorem, wkładamy do foremek niech sobie rośnie (ten z zakwasem -12 godzin). Rano w wolny dzień pieczemy.
Przechowywanie zakwasu -proszę poczytać. W lodówce z powodzeniem wytrzymuje tydzień i nieco więcej. Można też go zasuszyć na folii i schować na lepsze czasy. Trwałość suszonego zakwasu jest duża, rzędu jednego roku.
Życzę udanych wypieków. Warto spróbować! Udało mi się od pierwszego razu, i jest coraz lepiej. Również chętnych do takiego chlebka jest coraz więcej.
Pozdrowienia




-
Gość: SAJ, *.axelspringer.pl
2012/09/13 10:33:49
W tak zachwalanym w komentarzach pieczywie z supermarketow zalegaja niebezpieczne zwiazki ktore samoczynnie znikaja podczas dojzewania ciasta w garowni, ciasto gleboko zamrozone a z takiego wlasnie "piecze" sie te wyroby w piecach supermarketow, ma przerwany ten proces, tak wiec smacznego drodzy wielbiciele pieczywa z supermarketow. Rak jelita czy zoladka puka do drzwi!!!
-
2014/01/10 23:23:29
Wszystko świetnie, ale produkty bezglutenowe są wszystkie cholernie drogie. I niezależnie, czy mówimy o pieczywie, makaronie czy jakimkolwiek produkcie.
Także mnie cena mąki tego typu nie dziwi aż tak bardzo.
-
Gość: MariuszM, *.warszawa.mm.pl
2014/01/13 14:22:50
Ucieszył mnie ten artykuł, bo może więcej osób dowie się o tym fakcie. Od dawna nie kupuję pieczywa w sieciach handlowych. Czasem orkiszowe jak się trafi lub zwykły chleb z małego sklepu - widziałem, że samochód dostawczy był oklejony logo regionalnej piekarni. A smak? No cóż... chleb jak chleb. Smaku aż tak dobrze nie pamiętam, ale pamiętam jak do chleba robiłem masło w butelce po 2,5l napoju. Masło ze śmietany, którą babcia zbierała z mleka. Trzeba było butelką machać aż ręce bolały. Część serwatki odlewała babcia i chwilę moczyła w niej dłonie. Masło w grudkach "zlepiała" w zimnej wodzie, aby wypłukać serwatkę. Smak nie do zapomnienia i nie do odtworzenia jak dla mnie.