Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Mężczyzn należy wyeliminować w trakcie zakupów. Denerwują kobiety

Kobiety i mężczyźni kupują inaczej.

Dostałem własnie dwa materiały, które mają mnie o tym przekonać.  Na początek Silesia City Center.

„Naukowcy z University of Hertfordshire twierdzą, że gigantyczne zakupy, jakim oddają się kobiety spowodowane są zmianami hormonalnymi w czasie – uwaga – miesiączki. A wszystko dla poprawy nastroju. Żeby potwierdzić swoją teorię, naukowcy przebadali 400 kobiet. Wyniki zaskakują. Ponad 75 proc. pań, które w czasie badania miesiączkowało, przyznało się do spontanicznych i gigantycznych zakupów pod wpływem impulsu. 57 proc. przekroczyło swój dopuszczalny budżet aż o 25 funtów. 6 proc. o 250 funtów.  Badania potwierdzają brytyjscy psycholodzy. Na łamach miesięcznika „Psychology and marketing” ogłosili oni niedawno, że aż 82 proc. kobiet z torbą pełną zakupów jest szczęśliwsza i usatysfakcjonowana.”

Prawda to azaliż? Myślę jednak, że nie  chodzi tu o obojętnie jaką torbę zakupów. Jakoś chyba torba pełna selera naciowego i ziemniaków rzadko wywołuje podobną ekstazę.

Ale bez wątpienia to kobiety rządzą w centrach handlowych. Ponad 60 proc. klientów galerii handlowych stanowią dziś kobiety (Millward Brown SMG/KRC dla Silesia City Center).

Kluczowa grupa to panie w wieku 25 - 35. To one wydają najwięcej.  

- To kobieta jest najczęstszym prowodyrem wypadu do centrum handlowego. Co ciekawe panie lubią robić zakupy samotnie albo we własnym towarzystwie. Co w sumie zgadza się z zasadami retail therapy, która zakłada całkowitą eliminację mężczyzn podczas zakupów, jako czynnika wprowadzającego w zły nastrój – komentuje cytowana w materiale prasowym  Marta Drzewiecka z Silesia City Center.

Jak widać nic tak nie wkurza w trakcie zakupów jak facet u boku.  

Różnimy się także w rodzaju kupowanych rzeczy. Zgodnie w wynikami raportu „ODIDO – Rodzinne zakupy za rogiem” aż 61% kobiet deklaruje, że kupuje z myślą wyłącznie o sobie owoce i warzywa. Za to ponad połowa badanych mężczyzn (53%) pamięta o sobie podczas zakupów i kupuje dla siebie papierosy lub alkohol.

Robiąc zakupy w małym, osiedlowym sklepie, jakiego rodzaju produkty kupuje Pan/Pani najczęściej z myślą wyłącznie o sobie?

 

Różnice sa także w sposobie wybierania produktów. Mężczyzna, jak potrzebuje spodni, idzie do centrum handlowego. Wejdzie do pierwszego sklepu - obejrzy parę. Do drugiego - znów obejrzy. Jak uzna, że spodnie są odpowiednie, to je kupi. Nie szuka dalej, nie porównuje. Kobiety krążą. Kobieta zwiedzi cztery sklepy. W pierwszym zobaczy parę, w drugim też, później w trzecim i czwartym. I wróci do drugiego sklepu, bo tamte były najciekawsze.

Podobnie jest także w przypadku wybierania... warzyw.  Odido cytuje tutaj słynny przykład z książki Paco Underhill „Dlaczego kupujemy”: 

„Wyobraźmy sobie mężczyznę kupującego pomidory. Stoi przed stoiskiem i patrzy na wyłożone w koszyku produkty. Bierze do ręki pierwszego pomidora, odkłada. Następnie bierze drugiego, odkłada. Potem trzeciego – ten mu się podoba, więc ląduje w koszyku. Pozostałe pomidory przestają dla niego istnieć.

Teraz wyobraźmy sobie w tej samej sytuacji kobietę. Pierwszy pomodor: odkłada. Drugi: odkłada. Trzeci (też jej się podoba)… odkłada, by sprawdzić jeszcze czwartego, piątego i szóstego. Dopiero kiedy upewni się, że w koszyku naprawdę nie ma nic bardziej interesującego, ogląda jeszcze raz – dla pewności – trzeciego pomidora i wkłada go do koszyka.”

Wniosek chyba z tego wszystkie płynie taki, że kobiety i mężczyźni razem zakupów raczej nie powinni robić.... W końcu tak pieknie się różnimy.

A może są państwo innego zdania?

wtorek, 12 czerwca 2012, miaczynski

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: zofia, *.icpnet.pl
2012/06/12 11:52:35
Myślę, ze jak mężczyznę się wpuści do jakiegoś praktikera czy mediamarktu to będzie się zachowywał dokładnie tak samo jak kobieta w sklepie z ciuchami :P
-
Gość: marcin, *.aster.pl
2012/06/12 15:40:11
Myślę, że pani Zofia ma rację. Faktycznie nie przeglądam pomidorów aż tak metodycznie, ale wybierając programy komputerowe, akcesoria elektroniczne albo gadżety przeglądam stosik, czytam recenzje, potem raz jeszcze i dopiero potem "pomidor" ląduje w koszyku. To kwestia strategii. Opisana przez pana Miączyńskiego strategia ma na celu wybór najlepszego możliwego pomidora, gdy tymczasem przeważnie mężczyźni na zakupach spożywczych działają wg. strategii "pierwszego akceptowalnego pomidora", po znalezieniu którego przechodzą do następnego zadania. Wyjątkiem jest mój ojciec, który dokładnie przegląda wszystkie towary, jednocześnie molestując wszystkich sprzedawców w zasięgu wzroku i każąc im robić to samo w poszukiwaniu "idealnego pomidorka".
-
Gość: ziutek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/06/12 23:10:33
No nie wiem, ja tam biorę pierwszego z brzegu pomidora, jeśli całość wygląda normalnie, uważam tylko na zgniłki. Po co komu idealny, najlepszy pomidor ? Inaczej jest z wspomnianym sprzętem komputerowym - nie koniecznie oznacza to zmianę strategii, po prostu te rzeczy są bardziej skomplikowane i wybór co kupić zajmuje więcej czasu (lepiej wiedzieć co się kupuje).
-
2012/10/19 16:18:55
Stereotypy, mości państwo :) W supermarketach to szaleją faceci. A ja w sklepie z ciuchami albo widzę coś fajnego albo wychodzę. Jak fajne, to przymierzam, biorę, nie biorę. Nie znoszę chodzić na zakupy z innymi kobietami, bo bywają nie do zniesienia. Nie ma reguł.
-
2013/04/09 23:54:31
U mnie stereotypowo jeśli chodzi o ubrania. Luby dłużej wybiera kolor spodni postaci w Diablo 3, niż przymierza własne. Z jedzeniem odwrotnie, od razu widać co ważniejsze. :)