Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Odszkodowania za biżuterię ukradzioną u teściów nie dostaniesz

Pojechałeś do rodziców na święta? Było włamanie do mieszkania i zabrano twojej rzeczy? To nie dostaniesz odszkodowania mimo, że mieszkanie było ubezpieczone.

Absurd? Nie!

Odezwał się do mnie pan Kamil. Pan Kamil mieszka w Warszawie i traf chciał, że obrobiono mu dom. Złodzieje wpadli na chwilę i w kilka minut ukradli biżuterię wartości 10 tys. zł.

Przykre.

Zwłaszcza że od policji dowiedział się że w sumie to wiedzą kto to robi ale nie są w stanie złodziejom tego udowodnić.

Plus całej sytuacji? Dom był ubezpieczony. I tu pojawia się jednak ale.

- PZU początkowo odmówiło nam wypłaty odszkodowania za skradzione przedmioty gdyż były one własnością moją a nie mojej mamy, na którą zapisana była polisa i która wraz z moim ojcem jest właścicielem domu. W ogólnych warunkach ubezpieczenia napisane jest, że również mienie osób bliskich objęte jest ubezpieczeniem, pod warunkiem, że tworzą one z ubezpieczonym „wspólne gospodarstwo domowe”. Jednak z uwagi na fakt, że moi rodzice zostali wiele lat temu służbowo oddelegowani do pracy za granicą (jednak często przyjeżdżają do Polski i przebywają/mieszkają w tym domu i są w nim na stałe zameldowani podobnie jak ja), PZU uznało, że nie tworzę z nimi "wspólnego gospodarstwa domowego" i że w związku z tym moje mienie znajdujące się w domu moich rodziców nie jest objęte ubezpieczeniem i nie należy mi się żadne odszkodowanie za skradzione przedmioty - relacjonuje pan Kamil.

I dodaje, że oczywiście w warunkach umowy nie było zdefiniowane co PZU rozumie pod pojęciem "wspólnego gospodarstwa domowego".

Pan Kamil zapienił się aż miło. Pech PZU polegał jednak również na tym, że ma również polisę ubezpieczeniową od ochrony prawnej (finansują koszt wynajęcia prawnika, pokrywają koszty sądowe itp.).

- Wysłałem do nich  maila z opisem sytuacji i prośbą o niezbędną pomoc prawną, dając na kopii naszą agentkę PZU - tak żeby postraszyć, że ja nie żartuję - pisze.

I co się dziś okazało?  - Niespodziewanie otrzymałem z PZU maila z informacją, że PZU zdecydowało się jednak pozytywnie rozpatrzyć moje roszczenia i wypłacić pełną kwotę odszkodowania - pisze mi pan Kamil.

Jak widać atmosfera ponoworoczna wpłynęła na pracowników ubezpieczyciela w pozytywny sposób.

Zastanawiam się jednak jak by wyglądała dalej ta sprawa gdyby nie sięgnięcie po prawnika?

Swoją drogą zwracajcie państwo uwagę podpisując umowy ubezpieczenia mieszkania/domu jakie są warunki wypłaty odszkodowania. Pozwoli to uniknąć podobnych niespodzianek.

czwartek, 03 stycznia 2013, miaczynski
Tagi: PZU

Polecane wpisy

Komentarze
2013/01/04 10:23:31
Mam kolegę, który też się sądził z PZU i też wygrał. Także może taka jest polityka - odmówimy, jak ktoś nie podejmie tematu, to wygrana nasza?
-
2013/01/04 21:26:08
Taka klauzula może mieć charakter niedozwolony. Jeśli będą problemy można ją zaskarżyć do SOKiK, który w postępowaniu abstrakcyjnym stwierdzi jej abuzywność i nie będzie obowiązywać konsumentów... wszystkich konsumentów, którzy zawarli umowę na podstawie tego wzorca z tym przedsiębiorcą.
-
2013/01/05 17:10:01
Aby uniknąć podobnych sytuacji najlepiej zapisywać jako ubezpieczonych wszystkich zameldowanych pod danym adresem pelnoletnich
-
2013/03/26 12:13:16
to tylko dekoracje do domu ;] świecidełka co to za parcie na nie jest, to się w głowie nie mieści ;]
-
2013/07/09 14:59:07
To są właśnie absurdy prawa, dlatego trzeba zwracać uwagę na wszystkie detale przy podpisywaniu wszelkich umów. Pozdrawiam