Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Co JESZCZE można dodać do mięsa - krótki przewodnik

Że koninę do wołowiny to wie już każdy. Oto krótki przewodnik co jeszcze możemy znaleźć w mięsie.

W restauracjach podmienia się baraninę na tańszą wołowinę.
Szkocki oddział brytyjskiej agencji dbającej o standardy żywności FSA (Food Standards Authority) zbadał 129 hinduskich restauracji. W 46 wykryto wołowinę w produktach oferowanych jako baranina, z czego w 33 w ogóle nie było baraniny, a w 13 oba rodzaje mięs były wymieszane - donosi szkocki tabloid "Sunday Mail

Drób zamiast wieprzowiny
To nasz rodzimy, polski patent. Kiełbasę coraz częściej fałszuje się... kurczakiem. I tak Inspekcja Handlowa, która podlega UOKiK, stwierdziła np. w kiełbasie myśliwskiej tradycyjnie wędzonej (kiełbasa wieprzowa średnio rozdrobniona, wędzona, pieczona) obecność białek mięsa drobiowego oraz DNA mięsa kurczaka.
Faktycznie myśliwska, skoro udało się jej upolować kurczaka...

Inny przykład - "pasztet z gęsi", w składzie którego zadeklarowano między innymi: skórki z gęsi (20,8 proc.), mięso oddzielone mechanicznie z gęsi (19,5 proc.), wątrobę z gęsi (10 proc.), wątrobę z kurczaka i mięso z kurczaka oddzielone mechanicznie.

Wołowinę koniną i mięsem z osła
To znów odkrycie brytyjskiej agencji FSA, która w dwóch zakładach w pobliżu Yorku w północnej Anglii odkryła mieszankę trzech mięs: wołowiny, koniny i ośliny. Mieszanka była przeznaczona na eksport oczywiście jako czysta wołowina.

Wołowinę - niemięsnymi dodatkami

„W ogóle nie stwierdzono mięsa" - to odkrycie Islandzkiego Urzędu ds. Żywności i Weterynarii, który szukał koniny w wołowinie. Zbadał kilka produktów jednej z tamtejszych firm - Gaedakokkar. W żadnym nie znalazł koniny, ale we wszystkich doszukał się nieprawidłowości na etykietach. W klopsikach, których etykieta informowała, że są z jagnięciny i wołowiny, w ogóle nie było mięsa wołowego. Natomiast w pierogach z nadzieniem zawierającym rzekomo 30 proc. wołowiny w ogóle nie stwierdzono śladów białka zwierzęcego. Właściciel firmy Gaedakokkar oświadczył, że jest wstrząśnięty i nie ma pojęcia, dlaczego w pierogach nie było mięsa. Jak świnię zamienić w cielaka? Czytaj tu.

Parówki - starym mięsem
To ostatnie odkrycie reporterów TVN owiekie Uwagi, które w jednym z naszych zakładów mięsnych odkryła jak zwracane ze sklepów mięso jest segregowane tak, by jak największa część odrzutów trafiła do ponownej sprzedaży. Głownie jako mielonki, wędliny i kiełbasy.

Mięso z antylopy - żyrafą

W RPA - jak opisuje agencja Reuters badano skład przekąsek biltong. To paski z suszonego mięsa. Taki lokalny przysmak. Te wołowe były faktycznie ok. Ale wyroby z antylopy kudu w 90 procentach były uzupełniane mięsem z innych zwięrząt: z konia, z żyrafy a nawet z kangura.

Ryby są zdrowsze? Może.

- Jeśli zamawiasz w restauracji tuńczyka, jest 50 proc. prawdopodobieństwa, że na talerzu dostaniesz inną, tańszą rybę - relacjonuje PAP. W Stanach Zjednoczonych około jednej trzeciej ryb jest sprzedawanych pod mylną nazwą, a w oszustwach przodują bary sushi - głosi raport grupy Oceana.

Jak się nie dać nabrać?

Od rzeźników słyszałem, że najlepiej jest wybierać wędliny o przedłużonej trwałości – podsuszane. Kabanosy, kiełbasy myśliwskie itd. Tu trudno oszukać. Można dać nieco gorszy wsad mięsny, ale konsument szybko to wychwyci.

Druga rzecz - mit o zdrowym drobiu. Moim zdaniem jakość kurczaków spadła w ostatnich latach bardzo mocno. Nie wiem czym to się faszeruje, ale kura w trakcie gotowania teraz zwyczajnie śmierdzi i smakuje jak stare onuce.

Trzecia rzecz, nie wybieraj produktów mielonych. Jesli nie widzisz na podstawie faktury mięsa co jesz, to może być tam wszystko. Łącznie z budą.

A jakie są Państwa rady?

poniedziałek, 11 marca 2013, miaczynski

Polecane wpisy

Komentarze
2013/03/11 12:07:24
jeśli chodzi o mięso lokalny, wiarygodny rzeźnik. To jest jedyna opcja. Mielenie mięsa bezpośrednio u rzeźnika, z kawałka który wcześniej widzisz. Co do kiełbas itd. to niestety nie mam patentu. Jestem pewien, że 100 procent kiełbas dostępnych w handlu jest tak czy inaczej 'przekręcona' na składzie.
-
Gość: marcys, *.ip.netia.com.pl
2013/03/11 12:41:01
ostatnio czytałem też o czymś, co nazywa się dumnie "miazga celulozowa" czyli o zwykłym papierze toaletowym będącym wypełniaczem niektórych kiełbas i parówek
-
2013/03/11 13:23:30
ja przestałem jeść kiełbasy w ogóle, kupuję tylko szynkę i to sprawdzoną na tyle bo może w lodówce leżeć tydzień czy dwa i nie śmierdzi jak pozostałe (oczywiście jest droższa od średniej rynkowej). Reszta to surowe mięso, indyk zamiast kurczaka i generalnie raczej świeże ryby bezpośrednio od hurtownika.
-
2013/03/11 13:35:49
Niestety, kupowanie mięsa w jednym, niezmielonym kawałku nie daje nam gwarancji, że będzie ono zdrowsze. Wystarczy spojrzeć na jakość i skład naszych wędlin, niby jeden kawałek mięsa a skład zdecydowanie zbyt "bogaty". Czego nie zmielisz możesz wstrzyknąć. Nie ma sprawdzonej zasady. Musimy być czujni!
-
2013/03/11 13:41:48
Można wybrać sklep, alkohole dodać, i mięsko stanie się wytrawnym obiadem z winem i świecami.
-
2013/03/11 17:59:56
Naprawdę świetny artykuł! POZDRAWIAM.
-
Gość: ufff, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/11 18:39:16
jaka to ulga być vege!
-
Gość: swr, *.as13285.net
2013/03/11 18:52:48
" Mielenie mięsa bezpośrednio u rzeźnika, z kawałka który wcześniej widzisz."
Podziwiam ludzi, którzy na podstawie obserwacji kawałka mięcha są w stanie odróżnić wołowinę od koniny.
-
2013/03/11 18:55:15
trzeba być skończonym debilem żeby jeść kury, to parszywe zwierzęta, głupie i żyją w gównie.
-
Gość: ekonomista, *.dynamic.chello.pl
2013/03/11 19:12:24
Rozwiązaniem mnóstwa współczesnych problemów całego świata i problemów pojedynczego człowieka - jest wegetarianizm...
-
2013/03/11 19:52:25
Prawda jest taka, że każdy każdego dyma gdzie się da i jak się da. Aby była z tego kasa. Księża też zażarcie walczą o kasę i władzę, to czemuż taki z pospólstwa ma być gorszy? Państwo okrada obywatela, obywatel - państwo. Wszystko jest piękne do czasu, aż ktoś wnikliwiej spojrzy na zawartość metki, dane GUS czy poprosi o wyjaśnienia posła czy samorządowca. Widzieliśćie w Kerfur niebieskie paróweczki z tygryskiem Disneya dla dzieci? A ktoś czytał skład?
Smacznego! :)
-
2013/03/11 20:07:30
Podstawowa zasada, nie kupowac miesa w cenie ponizej 20zl/kg. Wedlin nie kupuje, robie pieczyste lub schab ze sliwka. W stonce mozna kupic kielbase biala bez konserwantow. Albo kabanosy drobiowe bez konserwantow. Filety z kurczaka, ktore sa namietnie nastrzykowane woda (polifosforany?) wygladaja jak sylikonowy implant pameli anderson. Podczas smazenia, polowa wody wycieka i okazuje sie ze "implant" jest 2 razy mniejszy niz podczas zakupu.
-
Gość: Jerry, *.dynamic.chello.pl
2013/03/11 20:13:05
Podziwiam dobre samopoczucie wegetarian. Kukurydza i soja zmodyfikowana genetycznie, a innej już praktycznie nie ma. Pomidory i pieczarki hodowane na sztucznych matach pełnych metali ciężkich. Konserwanty, ulepszacze i spulchniacze w pieczywie i makaronach. Warzywa z intensywnych upraw nafaszerowane azotanami, nawozami, enzymami. Wzmacniacze smaku, aromaty i konserwanty w sokach, przetworach, przecierach. Zółte sery produkowane bez udziału mleka. Jogurty słodzone zmielonymi mszycami. Wszechobecna w nabiale guma guar i żelatyna. Jeżeli jakiś wegetarianin uważa że nie jada białek i tłuszczów pochodzących od zwierząt to raczej bardzo się myli.
-
2013/03/11 20:14:49
A 'kiełbasa z cielęciną' - skład: mięso cielęce 1% !!!! reszta to mięso z kurczaka, wieprzowe, skórki, podroby i oczywiście sojowe gluty. To wszystko zgodnie z przepisami, nie jest to przecież 'kiełbasa cielęca' ani 'kiełbasa z cielęciny' ona jest tylko z dodatkiem cielęciny.

Wszystko to wina obowiązujących przepisów, które pozwalają np. do przytoczonego pasztetu z gęsi dodawać inne mięso, jeżeli będzie to uwidocznione na etykiecie.
-
2013/03/11 20:23:22
"Rozwiązaniem mnóstwa współczesnych problemów całego świata i problemów pojedynczego człowieka - jest wegetarianizm."

A braki uzupełniasz w aptece ? :> Poza tym komuś może smakować mięsko...jak twoje warzywka będą pełne pestycydów ? To rozwiązaniem będzie rezygnacja z nich, a może przestrzegania prawa, prawdziwe i konkretne, rzeczowe kontrole, kary, jasne informowanie konsumentów ? Można by powiedzieć cena...ale jak idziesz do restauracji i płacisz za jakąś potrawę kilkadziesiąt złotych, na talerzu porcja na przedszkolaka, a ciebie i tak oszukują to...jednak to nie cena, a po prosty człowiek, chamstwo, oszustwo, przestępstwo. Nie ważne czy to sól drogowa, stary olej, odnawiane wędliny, mięso - kontrole muszą być niezapowiedziane, kary adekwatne do przewinienia i jawność tego jak wyglądała kontrola, kiedy, jak gdzie i co ustalono, włącznie z nazwą firmy-oszusta. Niech będzie etykieta gdzie 10, 20, 30% to będą wypełniacze, ale niech będzie to jasno i czytelnie powiedziane, ale każdy produkt musi być (w miarę) bezpieczny, musi być sprzedawany uczciwie co do składu, jakości, a służby-urzędnicy biorące pieniądze co miesiąc niech się czymś (efektami) wykażą.
-
Gość: wiechu, *.lublin.mm.pl
2013/03/11 20:25:52
że kury też się popsuły powszechnie wiadomo, ale nie brakuje amatorów tego co im z tyłka wychodzi, fuj.
-
2013/03/11 20:30:05
"A 'kiełbasa z cielęciną' - skład: mięso cielęce 1% !!!! "

Pełna zgoda, produkt czy to kiełbasa, wędlina, jogurt, sok, napój nie mogą się nazywać np. z marakui, kiedy ten składnik to 0,1%, 1%, 8%...a są inne składniki w tym również owoce, która stanowią 3, 15, 30% ;) Napój czy sok nie jest poziomkowy, jeśli 30% to marchew...on jest marchewkowo-jabkowo-poziomkowy...a nie na odwrót. Mamy naprawdę sporo urzędników, odpowiednie instytucje, organy tylko co one robią ? Prawo, organy, jakość ich działania i świadomość konsumentów, że płacą za litr od 3 do 8 złotych za samą wodę z cukrem...a nawet nie z cukrem tylko z syfiastym syropem glukozowo-fruktozowym i ten ich napój z marakui ma go...np.5%. Skoro producent tak go wycenia Ok, ale niech nazywa się inaczej bo patrząc na skład to on takiej nazwy nie powinien na 100% mieć na etykiecie. To samo dotyczy oczywiście każdego innego produktu, w szczególności mięsa, wędlin, kiełbas.
-
Gość: wiem co jem, *.limes.com.pl
2013/03/11 20:39:26
doskonałym programem pokazujacym jak sie oszukuje w restauracjach Pubach itp jest program Geslerowej.!!Ona pokazuje sie kie swiństwo potrafia serwowac wtych restauracjach po wysokich cenach.Dlatego trzeba byc frajerem by placic za takie smieciowe jedzenie teraz kazdy głupol jak makase to otwiera restauracje zatrudnia najtańszego który cos tam umie gotowac i sprzedaje!Wielokrotnie to wtym programie udowodnili!!I niestety ale taki poziom własnie prezntuje 90% pabów i restauracji w POlsce!
-
Gość: ewa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/11 21:50:37
-
Gość: Bolek, *.dynamic.chello.pl
2013/03/11 22:06:59
Witam,

wysłałem do agrosnowy emaila z pytaniem dotyczącym soku w soku:-) Ponieważ jednak lekko mnie olali nie odpowiadając, może Pan zada podobne pytanie ?

-------------------------------------


Witam,

Uprzejmie proszę o wytłumaczenie, co fizycznie oznacza następujący skład soku malinowego: "zagęszczony sok wieloowocowy, 65% zagęszczony sok malinowy (0,3 %)".
Czy sok malinowy ma zagęszczenie 3/1000 ( trzy maliny na 1 litr wody ?) i jest go 65% w butelce?
Czy może sok malinowy ma zagęszczenie 65/100 ( OK), ale jest go tylko 3/1000 w butelce?

A może istnieje inny sposób interpretacji tego zapisu składu soku?

Pozdrawiam
------------------------------------------
-
Gość: blądyna, *.unknown.vectranet.pl
2013/03/11 23:14:32
najwyższy czas zacząć się żywić energią słoneczną :-P
i mięsożercy i wegetarianie mają przerąbane równo
do jedzenia samo gówno ;)
-
2013/03/12 09:30:41
No dobra, zostanę adwokatem diabła.
Czy po zaszlachtowaniu zwierzaka mamy zjeść tylko ładne mięsko, a resztę wyrzucić? Bo skórki be, MOM be, maski z głów be, ścięgna be... Mało to "ekologiczne" - nie dość, ze marnotrawstwo jedzenia, które jakby nie patrzeć - jest jadalne, a po drugie sama hodowla jest bardzo uciążliwa dla środowiska, w wielu aspektach. Nie mówię o przypadku, gdy w wołowinie jest konina, tylko o pasztecie, który zawiera ww. rarytasy i uchodzi za jakieś rynkowe oszustwo i obrzydlistwo. Da się zjeść? Da!
No a poza tym, niby jedzenie coraz gorsze, a żyjemy coraz dłużej ;)
-
2013/03/13 21:25:00
Najpierw całkowicie wyeliminowałam z jadłospisu parówki później przestałam jeść wędliny i kiełbasy a teraz poważnie zastanawiam się czy nie przestać kupować kurczaków i mięsa mielonego..tylko co tu jeść w zamian? Nie chcę być wegetarianką a nie stać mnie żeby jeździć co weekend po mięso na wieś.
-
2013/03/18 17:57:20
Po prostu cała prawda, a to dopiero wierzchołek góry lodowej o której wiemy..