Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Ubezpieczył telefon wart 1.3 tys. zł. Odszkodowanie? Trzy stówki.

Ile razy zdarzyło się Państwu, że telefon upadł na ziemię? Ręka do góry. A został zalany? Ręka do góry. Wylądował w ubikacji? Ręka do góry. Dziękuję.
Często to się zdarza prawda?

A jak się przed czymś takim zabezpieczyć? Oczywiście najbezpieczniejszym rozwiązaniem byłoby położenie nowo kupionego telefonu razem z pudełkiem gdzieś na najwyższej półce w szafie. I jeśli nie przydarzy się trzęsienie ziemi mamy wysokie prawdopodobieństwo, że telefon - nówka sztuka bez żadnej ryski poleży sobie tam długie lata.

Gorzej jednak jeśli ktoś uparł się, że będzie z niego dzwonił. Oczywiście można załadować aparat w różne ochronne bumpery, które mniej albo bardziej powinny zminimalizować nasze ryzyko.
Sa jednak ludzie, którzy nie chcą się przejmować podobnymi niedogodnościami i żyć pełną piersią wykupując co? Odpowiedź brzmi: ubezpieczenie.

Składka 18,99 zł miesięcznie

I tak dochodzimy do pana Roberta, który opłaca w Orange najwyższy pakiet dla klientów indywidualnych a dodatkowo ponieważ jego sieć współpracuje z naszym gigantem ubezpieczeniowym PZU - ubezpieczenie opiewające na niewąską kwotę 18,99 zł miesięcznie.

Jego telefon to Samsung Galaxy SII. Pech chciał, że został w wakacje został zalany. Ale od czego jest ubezpieczenie - pomyślał pan Robert. Na szczęście te 18,99 zł obejmowało podobne wypadki.
Zgłosił szkodę do PZU. Telefon powędrował za pośrednictwem Orange do serwisu Samsunga z zaleceniem z jego strony, aby zrobiono kosztorys naprawy i ewentualnie aparat przywrócono do stanu żywych. A on już osobiście będzie odzyskiwał pieniądze od ubezpieczyciela.

Serwis zrobił return i odpowiedział: że naprawić się go nie da i można go tylko wymienić na nowy za przeszło 1.3 tys. zł. Przedstawiciel PZU pracowicie obfotografował telefon. A sam aparat jak nie działał, tak nie działał.

Dostał 301 zł

I teraz dochodzimy do odszkodowania. Ile dostał proszę państwa nasz czytelnik?
301 zł.
Tak, tak 301 zł.
Przepraszam w sumie 350 zł ale 49 to był udział własny. Biorąc pod uwagę że ubezpieczenie opłacał od stycznia - czyli przez jakieś sześć miesięcy - na całej sprawie zarobił dzięki ubezpieczeniu 187,06 groszy.


Żeby nie było - ubezpieczyciel pozostawił mu furtkę: „na dokumencie (z serwisu przyp. red.) nie ma kosztu naprawy ani tez przyczyny awarii. W związku z powyższym po uzyskaniu faktury/rachunku za naprawę wraz z przyczyna awarii powrócimy do szkody.”
Powiem szczerze czegoś tutaj nie rozumiem.

Bo, albo roszczenie jest uwzględniane w pełnej wysokości ponieważ telefon padł i go odratować nie można albo nie uwzględniamy ponieważ z serwisu spłynęły niepełne informacje w tej sprawie. Tu PZU stwierdziło: rzucimy jakiś ochłap, może się człowiek nie odwoła.

To klasyczny trik ze strony ubezpieczycieli, którzy wydając odmowną decyzję liczą, że ludziom nie będzie chciało się walczyć o swoje.
Niedawno opisywałem taki przypadek, gdzie czytelnikowi odmówiono odszkodowania za biżuterię ponieważ... ukradziono ją w domu teściów. Dom był ubezpieczony, ale jak tłumaczyło PZU polisa była na matkę jego żony. Tam sytuacja skończyła się szczęśliwie. 

Z drugiej strony na pewno by pomogło gdyby przed zawarciem ubezpieczenia konsumenci dokładnie czytali co podpisują a nie tylko polegali na luźnych obietnicach agentów.

---

update

SUKCES!!!!!!!!

"Szanowny Kliencie,

Po ponownej analizie zgromadzonej dokumentacji podjęliśmy decyzję o uznaniu Pana szkody.

Zgodnie z decyzją z dnia 04.09.2013r przyjęliśmy odpowiedzialność za szkodę oraz wypłaciliśmy Panu bezsporną kwotę odszkodowania w wysokości 301zł. W przedmiotowej decyzji nie wyjaśniliśmy w sposób jednoznaczny, że przyznana kwota odszkodowania stanowiła jedynie zaliczkę na poczet odszkodowania i że decyzja ta nie stanowiła końcowego rozliczenia szkody.

Jednocześnie przepraszamy za przesłane, w wyniku błędu systemu, do Pana pismo z dnia 25.09.2013r. wzywające do zwrotu wypłaconego odszkodowania. Oczywiście jest ono niezasadne i prosimy je zignorować.

Reasumując – PZU SA zdecydowało o uznaniu szkody całkowitej. Dopłata odszkodowania do wysokości wartości nowego telefonu zostanie niezwłocznie przekazana na Pana rachunek bankowy zgodnie z dyspozycją.

Za powstałe utrudnienia i niedogodności przepraszamy. "


wtorek, 08 października 2013, miaczynski
Tagi: PZU orange

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: sm0kus, *.admin.pk.edu.pl
2013/10/08 14:38:51
I ja tylko pytam dlaczego tak to juz bywa, jak sie dwoch zlodzieji do kupy zejdzie... Polski Ubezpieczeniowy i Fchransuski Telekomunikasyjni?
-
Gość: Aninom, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/10/08 14:46:44
Mi nie oddali za kradzież laptopa (po 4 latach był wart z 400 zł.), mimo że miał rozszerzone ubezpieczenie, sprawa trafiła do Rzecznika Ubezpieczonych, który stwierdził moją rację. PZU jednak kasy nie wypłaciło, mimo kilku pism od Rzecznika. Efekt jest taki, że zarówno dom, 3 samochody i firmę przepisaliśmy do Avivy i gdy laptop mi upadł, nie było problemu żeby Aviva zapłaciła za koszty naprawy (pęknięta matryca - koszt ok. 300 zł z hakiem). Dlatego nie polecam nikomu pzu.
-
Gość: rafał, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/08 15:12:27
Qrde :-/ Ja nie miałem żadnych problemów z PZU. Też płacę 18,99 zł. za ubezpieczenie poprzez Orange. Wszystkie formalności poszły sprawnie,dostarczyłem fakturę zakupu, certyfikat ubezpieczenia,wycenę serwisu,sam wysłałem fotki i po 30 dniach wypłacono mi prawie tyle samo ile kosztował mnie nowy telefon dwa latatemu, uwzględniając tylko obecną cenę takiego samego telefonu na podstawie cen z Allegro.

Coś musiało pójść nie tak ? Jeszcze pytanie jakie to było zalanie ? W OWU jest napisane, że zalanie powstałe np. w przypadku awarii instalacji kanalizacyjnej, CO lub wodociągowej JEST uwzględniane ALE zamoczenie np.poprzez deszcz w przemokniętej kieszeni - to tego PZU już nie honoruje.
-
2013/10/08 16:18:12
@rafał
pracujesz w pzu, za zalanie przez zepsutą kanalizację to ja dostanę z ubezpieczenia mieszkania, nie potrzebuję do tego oddzielnego ubezpieczenia. 19zeta miesięcznie to jest prawie 1% wartości telefonu, czyli 12% rocznie. To są wielkości rzędu AC auta!!!
-
2013/10/09 06:27:25
Jaki frajer ubezpiecza telefon. Oto przykład.
Firmy ubezpieczeniowe wiedza jak doić frajerów.

Żyć pełną piersią można bez ubezpieczenia ale co najważniejsze, nie obchodząc się z nim jak z jajkiem.
-
Gość: zukers, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/10/09 07:11:04
@public enemy,jesli kanalizacja zaleje Ci tel w domu to w życiu nie dostaniesz grosza za niego jesli nie wpisałes go na liste rzeczy ubezpieczonych jako sprzet domowy,tak samo jak podczas trwania ubezpieczenia zmienisz telefon,telewizor czy cokolwiek i zaleje Ci mieszkanie,to nowy sprzet nie jest objęty ubezpieczeniem :)
chyba że to zgłosisz i doubezpieczysz sprzet,poczytaj lepiej umowe ubezpieczeniowa
-
2013/10/09 11:52:41
No ale co z Panem Robertem? Odpuścił sobie, czy postanowił walczyć? Historia przerwana w najciekawszym momencie...:)
-
2013/10/09 12:08:13
Nigdy żaden z moich telefonów komórkowych nie upadł mi, ani się nie zalał w trupa. Owszem, cyferki wytarły się od używania w Nokii, w Samsungu nawet wypadł jakiś przycisk, ale wszystko zawsze działało. Więc nie uważam, aby takie wypadki były nagminne i nieuchronne.
-
2013/10/09 13:24:37
Tak to w Polsce działa niestety:P Brać kase za ubezpieczenie to chcą, w razie szkody, nie ma komu płacić:P W UK masz ubezpieczenie-dzwonisz, załatwiasz telefonicznie-za kilka dni masz przysłany nowy produkt do domu. No ale w kolonii nie ma takich standardów jak w państwach cywilizowanych niestety:(
goo.gl/P5fzX
-
2013/10/09 13:28:19
@rafał
Dziecko-dodatkowe ubezpieczneia są po to że nawet jak jest zdarzenie z twojej winy-własnie zalany twoją kawą laptop, telefon i sie zepsuje, peknie ci matryca bo źle wziąłeś do ręki albo coś ci spało-to po to płacisz dodatkowo by mieć peace of mind-przysyłają ci nowe-a nie dlatego by dochodzić czy to było zalanie deszczem czy pękła rura:P
Jeśli ubezpieczenie tego nie obejmuje i są DZIWNE OWU to jest to nie ubezpieczenie ale oszustwo! Prokurator winien taką firme pozwać i sąd karę nałozyć parę milionów zł co najmniej za doprowadzanie klientów do niekorzystnego zarządzania swoim mieniem.
-
Gość: Jakec, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/09 16:08:18
@Objawienie:
"No ale w kolonii nie ma takich standardów jak w państwach cywilizowanych niestety:(" powiadasz? We Francji siostrze ukradli telefon z przedziału sypialnego, w którym była tylko ona i mąż - zamknęli się w środku. Telefon ubezpieczony od kradzieży. Odszkodowania brak, bo w chwili zdarzenia telefon znajdował się dalej niż 2 metry od właściciela. Owszem, jakby siostra przeczytała dokładniej warunki to by pewnie opisała, że torebka znajdowała się tuż przy jej głowie, a nie na łóżku z drugiej strony przedziału... Ale... to uważasz za "cywilizowane" postępowanie ubezpieczyciela?
-
Gość: Robert, *.net-htp.de
2013/10/09 18:22:17
Szanowny Kliencie,

Po ponownej analizie zgromadzonej dokumentacji podjęliśmy decyzję o uznaniu Pana szkody.

Zgodnie z decyzją z dnia 04.09.2013r przyjęliśmy odpowiedzialność za szkodę oraz wypłaciliśmy Panu bezsporną kwotę odszkodowania w wysokości 301zł. W przedmiotowej decyzji nie wyjaśniliśmy w sposób jednoznaczny, że przyznana kwota odszkodowania stanowiła jedynie zaliczkę na poczet odszkodowania i że decyzja ta nie stanowiła końcowego rozliczenia szkody.

Jednocześnie przepraszamy za przesłane, w wyniku błędu systemu, do Pana pismo z dnia 25.09.2013r. wzywające do zwrotu wypłaconego odszkodowania. Oczywiście jest ono niezasadne i prosimy je zignorować.

Reasumując PZU SA zdecydowało o uznaniu szkody całkowitej. Dopłata odszkodowania do wysokości wartości nowego telefonu zostanie niezwłocznie przekazana na Pana rachunek bankowy zgodnie z dyspozycją.

Za powstałe utrudnienia i niedogodności przepraszamy.
-
2013/10/09 18:44:09
Przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji. Przekazaliśmy prośbę do firmy PZU o ponowne przeanalizowanie opisanego tutaj przypadku. Po szczegółowym sprawdzeniu zgłoszonej szkody wszystkie niejasności i niedomówienia zostały wyjaśnione bezpośrednio z zainteresowanym Klientem. Przepraszamy w imieniu swoim i firmy PZU. Cieszymy się, że udało się wyjaśnić tę sytuację z korzyścią dla naszego Klienta.
-
2013/10/09 20:38:09
Ja za zmywarkę wartosci 1600PLN dostałem od WARTY 267 PLN!!!
-
2013/10/10 13:27:44
w życiu bym nie ubezpieczył telefonu, mam bulić co miesiąc żeby w razie gdy mi padnie dostać z powrotem ochłapy?
-
Gość: Robert, *.net-htp.de
2013/10/10 19:19:27
Hani.md bez urazy ale jak masz nokie 3310 no to zgadza sie nie warto takiego telefonu ubezpieczac. Trzeba pamietac ze gwarancja na telefon obejmuje tylko mechaniczne uszkodzenia. Uszkodzenia typu pekniety wyswietlacz (szklo) zalanie,kradzież itd. gwarancja nie obejmuje. Jesli ktos ma taki telefon to wie ze latwo mozna go uszkodzic a taka wymiana wyswietlacza czy tym podobne to koszta przeszlo 300zl w telefonach np.Samsung S II. Telefon jest po to by z niego korzystac,a nie by lezal na polce,w obecnych czasach gdy mamy smartfony korzystamy z nich nie tylko do dzwonienia czy pisania smsow. Wiec kazdy zdrowo myslacy czlowiec jednak stwierdzi ze warto moze ubezpieczyc telefon na wypadek takich szkod,bo rocznie takie ubezpieczenie kosztuje 227,88zl a telefon Wart np.1500zl mozemy starcic w jeden dzien,no chyba ze ma sie ubezpieczenie i jeszcze dobrze "rozegramy" walke o to co nam sie nalezy.
-
Gość: Robert, *.net-htp.de
2013/10/10 19:25:31
"Przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji. Przekazaliśmy prośbę do firmy PZU o ponowne przeanalizowanie opisanego tutaj przypadku. Po szczegółowym sprawdzeniu zgłoszonej szkody wszystkie niejasności i niedomówienia zostały wyjaśnione bezpośrednio z zainteresowanym Klientem. Przepraszamy w imieniu swoim i firmy PZU. Cieszymy się, że udało się wyjaśnić tę sytuację z korzyścią dla naszego Klienta. "

Ja zapytam teraz tak,skad niby wiedzieliscie o jakiego "Pana Roberta" chodzi?
I czy napewno kontaktowaliscie sie z kientem w tej sprawie?
-
2013/10/12 17:09:45
update

:]
Zrobiło się głośno internet zaczął rozrzucać tą historię to poszli po rozum do głowy.

Najważniejsze że user dostanie to za co płaci. A przestroga taka - zostawić te złodziejskie ubezpieczenia w spokoju!
-
Gość: iwo, *.ip4.artcom.pl
2013/11/23 16:58:17
miałam podobną sytuację telefon ubezpieczony na 1.4 tys zł w pzu kupiony w sieci orange , przedstawiciel towarzystwa w rozmowie telefonicznej zapewniał ze telefon nie ulega amortyzacji i nie zależnie od tego kiedy zostanie uszkoidzony towarzystwo wypłaci pełną kwotę ...pomijając czy powinno sie czytać owu jeżeli ktoś to reperezentuje towarzystwo sprzedaje nam co,ś przez telefon i wciska kit to jest to zwykłe oszustwo . I dokładnie zdarzyło się nieszczeście wsiadałam do samochodu, chwile przed rozmawiałam przez telefon i wydawało mi sie że włozylam go do torebki , wsiadłam do samochodu i odejchałam z parkingu a właściwie zmiejsca zaadoptowanego na parking piasek kamienie itd przed swoim blokiem , jak tylko zauważyłam brak telefonu wróciłam na miejsce , telefon leżał ale wgnieciony w ziemie totalnie rozsypany pewnie ktoś po nim przejechał .autoryzowany serwis wycenił szkode jako całkowitą i pzu wypłaciło odszkodowanie w ciagu chyba 48 godzin od przesłania im dokumentów ... tyle ze zamiast 1400 zł wypłaicło 600 , telefon to samsung galaxy 2 . sama pracuje w instytucji finansowej i dlatego nie mogę zrozumieć jak można dopuszczać do sytuacji że nasz przedstawicil wprowadza nas celowo w błąd.zeby tylko coś sprzedać , naprawde nie ma zaczenia w tej chwili czy pzu wypłaciło 600/700. 800 900 zł to nieistotne umowa ubezpiecznia opiewała na 1400 zł i taka powinna być wypłacona , rozumiem ze jak sony galaxy 2 byłoby wycofane ze sprzedaży ubezepieczyciel wypłąciłby mi 0 zł bo jak oszacowałby wartosć nowego ? wszystkie rozmowy są nagrywane więc będę dochodzic wypłaty pełnej kwoty ubezpieczenia czyli 1400 zł .
-
Gość: iwo, *.ip4.artcom.pl
2013/11/23 17:08:34
SORYzniszczony telefon to Samsung Galaxy S+ , teraz kupiłam dwójkę stąd pomyłka
-
Gość: , *.skarzysko.vectranet.pl
2014/05/12 19:11:56
ja też mam podobny problem ubezpieczony samsung s+ uległ zalaniu 3 kwietnia zgłoszona szkoda kurier odebrał telefon i cisza.W umowie czas na rozpatrzenie szkody 30 dni.Dziś udało mi się dowiedzieć ze telefon będzie wymieniony na nowy ale czekają na dostawę., ale to ja musiałem sie kontaktować pomimo ze ubezpieczyciel ręczy poinformowanie w owu.Kiedy będzie telefon nie wiadomo a ja też zostałem poinformowany przy rozmowie z konsultantka ze cena telefonu zostaje zamrożona a po przeczytaniu owu ze wartosc telefonu na dzień powstania szkody
-
Gość: Andrew21, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/06/30 21:26:16
Cześć, straciłem ostatnio w telefonie szybkę gdy otwierałem drzwi w aucie, teraz zastanawiam sie nad wymiana, nie chciał bym przepłacić i zastanwaiam się nad tym modelem. www.electrogsm.pl/product/Ekran-Dotykowy-LG-E610-E612-E615-Digitizer/?id=2096
-
Gość: Adams, *.10-1.cable.virginm.net
2014/07/09 20:43:04
, A co myślicie o ubezpieczeniu za 15 zl od 3 gadżetów w domu ? w skrócie mówiąc płacisz 15 zl i możesz ubezpieczyć np tv , komputer i telefon , nie ważne okoliczności zniszczenia czy kradzieży. Od kradzieży tylko 2 warunki , zgłoszenie do sieci ze telefon został zgubiony czy tez skradziony aby zablokowali imei i 2 warunek nr referencyjny z policji ze zostało złożone zgłoszenie aby imei byl w policyjnej bazie . Wtedy nikt nie oszuka mnie bo jeśli sprzeda telefon i powie ze był skradziony czy tez zgubiony będzie zablokowany i cena będzie mniejsza jak by ta osoba chciała sprzedać wiec nie będzie się opłacać taki interes. Wiec co myślicie o takim ubezpieczeniu ?