Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Co jest w bułce tartej? [UWAGA NIESPODZIANKA]

- Czy ktoś jeszcze kontroluje co producenci dodają do żywności i w jakich ilościach spożywamy dziwne dodatki ?! Na froncie opakowania producent radośnie informuje, że produkt nie zawiera konserwantów Czyli samo zdrowie. Szczególnie z tymi tłuszczami w składzie, które zatykają nam żyły Smacznego - pisze do mnie pani Anna i podsyła zdjęcie składu tartej bułki.

Same przyjemne rzeczy wśrodku: oleje roślinne, częściowo utwardzane, mieszanka piekarnicze itp.

A może bułka tarta bezglutenowa? Jest jeszcze ciekawiej!

Szczególne wrażenie zrobiło na mnie dodanie do tego produktu zagęstników w postaci gumy guar.

Pamiętają państwo ten dym w sieci, który powstał gdy warszawska kawiarnia Charlotte zaczęła sprzedawać bulkę tartą po 7 zl?

Społeczeństwo się nieco zakrztusiło, że jak to bułka tarta i w takiej cenie? Co w niej jest? Zmielone macbooki pro?

Jej właścicielka tłumaczyła wtedy długo, ze ich chleby i bagietki są robione z naturalnych składników, bez polepszaczy, bez cukru, skrobi pszennej i kukurydzianej, nie z gotowych mieszanek oraz bez polepszaczy a nstępnie  ręcznie mielone.

Oczywiście marża też była słona.

[Tutaj początek wyjaśnienia, nie jestem klientem ani miłośnikiem Charlotte, nie znam właścicieli]

Generalnie jakość bulki tartej to po prostu pochodna jakości pieczywa w Polsce, która leci na chciałem napisać na twarz, ale właściwszym określeniem byłoby na pysk. Pisałem o tym choćby tu.

Sklepy atakują nas pieczywem „pieczonym” na miejscu. W rzeczywistości to co się sprzedaje to mrożonki, które się nie piecze tylko odpieka.

Różnica jest taka jak między szynką parmeńską a szynką parmeńską z Biedronki.

Uwaga nadchodzi chemiczny Ali

Mrożonki do sklepów przybywają z dużych przemysłowych piekarni. A kupując pieczywo odpiekane w sklepie w rzeczywistości jesz produkt na chemii z dodatkiem E i różnego rodzaju polepszaczy. Że zacytuję reklamę podobnego rodzaju dodatków do pieczywa: "gwarancja najwyższej jakości wypieku do 9 miesięcy po zamrożeniu."

Przepraszam - ale nikt mi nie wmówi, że to naturalne.  Nie bez kozery piekarze określają podobne wyroby mianem: „chemiczny Ali”.

Ciasto na pieczywo musi naturalnie wyrosnąć  na zakwasie. To trwa długie godziny. Ciasto na mrożonkę jest khem.... przyspieszane.

Sam nie jestem bez winy,. Zdarza mi się taki bułkowy substytut kupić w sklepie a następnie wsadzić do zamrażalnika.

Za dwa tygodnie czy miesiąc wystarczy podgrzać w piekarniku i ma się „świeże” bułki na śniadanie.

A kiedy następnego dnia taka bułka przypomina skałę, którą można komuś rozbić głowę a firma nie chce mieć strat przerabia coś takiego własnie na bułkę tartą.

Efekt tego wszystkiego jest też taki, że prawdziwe pieczywo jest coraz droższe.  Chleb który jest chlebem zaczyna się od 9 zł za kilogram a kończy na 20 zł na za kilogram.

środa, 08 stycznia 2014, miaczynski

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Joanna, *.adsl.inetia.pl
2014/01/08 14:53:43
Jakimś wyjściem jest samodzielne pieczenie w domu. W maszynce do pieczenia, lub bez. Niestety zepsuła się, więc jak ostatnio mąż przyniósł ze se sklepu "chleb", to załamałam ręce. "Chleb z maślanką" zapakowany w woreczek miał w sobie rzeczy niepojęte. Mieszkam naprzeciwko "piekarni". Kiedyś obserwowałam piekarzy na nocnej zmianie, pielgrzymki znajomych od zaplecza po świeże bułki. Obecnie obserwuję samochód-chłodnię z mrożonkami. Już tam chleba nie kupuję.
-
2014/01/08 15:13:27
Pieczenie chleba jest banalnie proste - i tanie! Nie trzeba mieć maszyny. Zakwas można zrobić samodzielnie w 3 dni, w sieci łatwo znaleźć sposób (zakwas to mąką i woda, NIC WIĘCEJ, nie licząc kultur drożdży i bakterii mlekowych z powietrza). Oprócz zakwasu, do zrobienia prostego chleba potrzebna jest mąka chlebowa (typ 720, do kupienia w każdym supermarkecie, zazwyczaj w dziale produktów ekologicznych - +/- 4 zł/kg), woda, piekarnik, dowolna forma do ciasta i 2 godziny w tygodniu. Od pół roku nie jadłem "kupnego" chleba, chociaż chleb jadam codziennie. Jeszcze jedno: jeżeli zastosować się do przepisu, chleb nie ma prawa nie wyjść, może być co najwyżej niedoskonały wizualnie (kształt, faktura skórki), ale jest tak samo dobry.
-
Gość: BLU, *.dynamic.mm.pl
2014/01/08 17:54:44
Ja już nawet tego chleba, (którego cena, jak napisałeś zaczyna się od 9 zł) nie byłabym pewna. Pracowałam w sklepie firmowym dużej i znanej piekarni i wierz mi to też nie jest chleb :P Zgodnie z przepisami na bochenkach umieszczane są etykietki co taki bochenek zawiera, ale zadaniem sprzedawcy jest nie pokazywać tej etykietki klientowi, czyli odcięcie jej przed pokrojeniem. Na reklamie masz "chlebusia przepysznego, na zdrowiutkim zakwasie" a w składzie drożdże i ani odrobiny zakwasu :P Chleb żytni robiony jest z mąki pszennej z dodatkiem żytniej i barwiony. Nie karmelem, bo nie wolno, bo nie zdrowe, ale są inne sposoby :D
-
Gość: zołza, *.skranetcan.pl
2014/01/08 20:17:00
Mam szczęście ogromne - od lat już kupuję chleb prawdziwy na zakwasie z prywatnej piekarni, u naszych braci z południa, Czechów. Bochen 2 kg aktualnie kosztuje 48 koron czeskich, wg dzisiejszego kursu korony wychodzi około 7,50 zł. A to moje szczęście polega na tym, że mieszkam na granicy. Zazdrośćcie :)
-
Gość: entropia, *.adsl.inetia.pl
2014/01/08 21:32:01
Nie rozumiem dlaczego zdziwieniem jest dodatek gumy guar do bułki tartej bezglutenowej. Bulka tarta jest wszak niczym innym jak tartymi odpadami pieczywa bezglutenowego, ktorego "nie da się" zrobić bez dodatku gumy tak aby miał konsystencję zwykłego chleba z glutenem. Pieczywo sypie się okrutnie, gdyż jest pozbawione glutenu. Guma nie należy do najdrowszych dodatków, lecz jej brak uniemożliwia uzyskania miekkiego i elastycznego chleba...
-
2014/01/09 09:26:00
Guma jest też w majtkach i nikomu to jakoś nie przeszkadza:)
-
Gość: the, *.sarmacka.net
2014/01/09 13:34:45
Jakość chleba się pogarsza, dodatki nie są niczym usprawiedliwione, ale:
1. zakwas dodaje się do pieczywa z mąką żytnią, pszenne bułki go nie potrzebują
2. surowe ciasto drożdżowe można bez problemu mrozić, do mrożenia nie potrzeba żadnych konserwantów, jest to chyba najzdrowsza metoda na długie przechowanie żywności.
-
2014/01/11 07:42:07
Najsmaczniejszy chleb wychodzil mojej babci na wsi, z pieca chlebowego w ogrodku. piekla go TYLKO w srody i nie psul sie przez tydzien, a pol wsi sie schodzilo, by zanabyc bochenek. Znaczy, jakosc byla. A na chlebowych skorkach robilo sie we wtorek zupe :) a jesli cos sie zeschlo, bo ktos zapomnial zawiac w lniana sciereczke (bron boze chleb we folii trzymac!), to na grubych oczkach babcia tarla na tarce, na bukle tarta.

NIe rozumiem co za problem kupic w dobrej piekarni o dwie bulki wiecej, zostawic je az wyschna i zetrzec? Raczek szkoda, ze sie poodzieraja? No to smacznego, tluszcze trans czekaja na leniwych w bule przemyslowej. A dobra bulka tarta ze sklepu jest trzy razy drozsza niz ta utata samodzielnie.

Tylko komu sie chce?.. Tylko temu, kto dba o wlasne zdrowie nie tylko zajadajac sie reklamowanymi w TV suplementami diety :)
-
Gość: El, 85.219.162.*
2014/01/13 13:16:16
Entropia mądrze gada. Mąka bezglutenowa się nie lepi tak jak pszenna - stąd w składzie guma guar.