Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Dlaczego to samo biurko w szwedzkiej Ikei jest o 600 zł tańsze?

Pan Filip przez ostatnich kilka tygodni usiłował rozgryźć skąd biorą się różnice cenowe w biurku. A konkretnie to biurko nazywa się BEKANT (zawsze podziwiałem te szwedzkie nazwy, które brzmią jakby samochód po szutrze jechał).

- Prosiłem IKEA o wytłumaczenie czemu poniższe biurko kosztuje AŻ 641 zł (+30%) więcej w Polsce niż w Szwecji, tym bardziej, że jest produkowane w Polsce według sprzedawcy. Poruszyłem kwestię, że średnia pensja w Szwecji wynosi 15300 PLN (32600 SEK), czyli sporo więcej niż u nas - pisze czytelnik.

 ikea1

Czyli dla Szweda kupić sobie BEKANTA, to tak jak dla Polaka zakupy za kilka stówek na cały tydzień w Biedronce zrobić. Pan Filip zawziął się mocno, aby tajemnicę rozwikłać i na polskim fanpage sieci zapytał o to trzykrotnie.

Prawdopodobnie mógłby jeszcze zapytać i pięć razy, bo i tak nikt mu nie odpowiedział. Administratorzy całkowicie go zignorowali, mimo, że odpowiadali innym czytelnikom, na tematy pokroju czy jeszcze dostępna jest poszewka na poduszki dajmy na to GULLKLOCKA.

Biurko w polskiej wersji, czyli drogiej znaleźć można tu. W wersji szwedzkiej, tańszej znajduje się tu

Drogi jak krem w Polsce

Przypomniała mi się od razu historia kolegi, który wybrał się kilka lat temu do Bawarii na urlop a w lokalnej drogerii znalazł krem Penaten. Krem kosztował tam dwa euro. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w Polsce kosztował dwa.... ponad 20 zł. Kasjerka uwierzyć również w to nie mogła i doradziła koledze, aby powrócił w poniedziałek, bo promocja będzie i Penaten po 1.79 euro. 

Podobnego rodzaju przypadków na pewno mają państwo mnóstwo w zanadrzu. Zresztą media (zwłaszcza elektroniczne) też od czasu do czasu uwielbiają wypuszczać materiały pod tytułem: „towary w niemieckim Lidlu tańsze niż w polskim”.

Skąd się biorą takie różnice?

Ano to już wytłumaczy Państwu pani Paulina.

„Każdy kraj samodzielnie ustala ceny produktów, opierając się na warunkach rynkowych, ofercie konkurencji i oczywiście zgodnie z obowiązującym prawem. Z tego wynikają różnice w cenie tego samego artykułu w różnych krajach.

Warto podkreślić, że badania IKEA of Sweden, spółki odpowiedzialnej za rozwijanie naszego asortymentu, wykazały, że Polska jest jednym z krajów, gdzie ceny produktów IKEA są najniższe.

Zgodnie z naszą ideą biznesową, oferujemy asortyment tańszy od konkurencyjnego, porównywalnego w funkcji, materiale i jakości. Co oznacza, ze wspomniany artykuł, czyli biurko BEKANT, w tej jakości i w tym designie jest najtańszym biurkiem na rynku polskim – w odniesieniu do porównywalnych produktów konkurencji. Informacja ta jest poparta badaniami konkurencji przeprowadzanymi przez Dział Sprzedaży IKEA w Polsce.” - pisze Paulina Nesteruk-Łuczyńska z Ikea.

Czyli ponadnarodowe korporacja pozycjonuje swoje ceny w stosunku do cen, które ma w danym kraju jej konkurencja. Oznacza to, że generalnie biurka tego typu są w Polsce droższe niż w Szwecji. Tak samo jak w Polsce są tańsze samochody niż w Niemczech, mimo, że u nas nowych aut sprzedaje się dużo mniej niż u zachodniego sąsiada.

Tym których to oburza przypominam o dwóch rzeczach:

1. Są takie korporacje, które na przykład w całej Europie mają takie same ceny. To jednak oznacza, że będą one dla Polek i Polaków stosunkowo wysokie, bo są pozycjonowane na kieszeń Brytyjczyków, Niemców i Francuzów. Tak właśnie było przy niedawnym wejściu do Polski Netflixa, który na kieszeń przeciętnego Polaka jest drogi, a nawet bardzo drogi. Dla Niemca jest on zaś tani.

2. Jeśli różnica jest duża, od razu Polacy zaczną tańszy produkt ściągać zza granicy. Tak było przez lata z Applem. Ceny w USA, były niższe niż te w Europie, od razu więc powstał swego rodzaju import równoległy prosto ze Stanów Zjednoczonych.

 Na pocieszenie mogę dodać, że internet, a w nim  porównywarki te różnice cenowe coraz lepiej niwelują.

czwartek, 21 stycznia 2016, miaczynski

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Rain, *.opera-mini.net
2016/01/21 16:27:50
Cenowo może i ta różnica wynikać z "badań rynkowych" jednak nic nie usprawiedliwia gorszej jakości produktów w Polsce do tych samych powiedzmy w Niemczech,a głupie gadanie przedstawicieli danych firm jakoby "konsumenci tak chcą" są totalnie naciagane i chyba sądzą,że ciemny lud i tak kupi.
-
Gość: Saeglopur, *.adsl.inetia.pl
2016/01/21 16:58:48
Panie autorze, sprawa jest prostsza niż się może wydawać i co najważniejsze - kompletnie rynkowa. Mimo mojej sympatii IKEA status marki wręcz premium ma tylko w krajach rozwijających się. W Starej Europie i nawet w Skandynawii IKEA ma status sklepu-dyskonta. Coś a la nasz Lidl czy Biedronka ale z meblami. Przykładowo w Norwegii cenowa różnica między meblami IKEI a jakiegokolwiek producenta to przepaść. Ktokolwiek musi kupić coś tanio robi to w IKEI. Wielu ludzi wręcz nie stać na inne marki.

Proszę zauważyć podobną sytuację m.in. z odzieżą czy elektroniką konsumencką - różnice maleją ale do dziś ceny w Polsce są wyraźnie wyższe niż 'na zachodzie'. Dla Polaków większość z tych dóbr ciągle jest traktowana jako dobra wyższego rzędu czy wręcz luksusowe stąd i wyższa marża. Inną sprawą jest to że nasz rynek jest ciągle bardzo mały więc często wyższa marża jest zwyczajnie konieczna.

Najlepszy przykład obrazujący to zjawisko: McDonalds. W Polsce ciągle uważny za 'fajne miejsce' a i ceny są z kosmosu w porównaniu do nawet dobrych restauracji. Tymczasem w USA McD to podręcznikowy fast food dla najbiedniejszych. Nie bez powodu sprzedaż w nim rośnie gdy w gospodarce USA pojawiają się problemy - zawsze ogólny spadek konsumpcji przekładał się na wzrost przychodów McD.

Szkoda, że nie zrobił pan większego rozpoznania w tej kwestii przed publikacją - w praktyce wpis jest o niczym niestety a komentarza zwłaszcza przydługiego prawie nikt nie przeczyta.
-
2016/01/21 17:32:49
Apropo wspomnianego kremu - w UK mamy kilka sieci sklepow sprzedajacych towary tylko za funta albo w ktorych caly asortyment jest sporo tanszy niz w "normalnych sklepach". Znajoma kiedys zapytala obsluge jak to mozliwe, ze moga sobie pozwolic na tak niskie ceny. A no moga, bo jednorazowo biora duze ilosci towaru i placa za niego gotowka :) Dlatego ja wole kupic u nich krem np. Nivea za 1 funta, niz w markecie zaplacic od 2 do 2,5 (opakowanie i ilosc taka sama)
Innym trikiem stosowanym od lat, jest mniejsza waga/ilosc w opakowaniu, ale to widac, nie jest to ukrywane i z tego co wiem, wiodace marki poprostu robia jeden produkt do zwyklych sklepow za cene X oraz ten sam produkt z mniejsza waga/iloscia do sklepow gdzie wszystko kosztuje funta.
-
Gość: Trabant, *.bb.sky.com
2016/01/21 17:47:40
W brytyjskiej ikei bardzo wiele cen jest dokładnie 2x droższych niż w Polsce. Przykładami będą zlewy łazienkowe a szczególnie szafki led do łazienek (w Polsce około 1300 pln - a ja płaciłem za to samo 250 GBP. Nie sprowadzałem tego z Polski bo mam do tego darmowe ubezpieczenie na czas transportu i montażu - i gdybym przy przewozie coś uszkodził - to bym miał problem - a tak ikea uk gwarantuje zwrot/wymianę nawet gdy uszkodzenie powstało z mojej winy. Raz już zwróciłem rozbite lustro.
Niestety - nawet garnki które chciałem kupić w ikei (niestety tego modelu już nie ma w sprzedaży) - w Polsce kosztował około 400pln - a w uk 140funtów... Ale takie rzeczy sobie sprowadzam. Takie prawo rynku.
-
Gość: Mercedes, *.rawamaz.mm.pl
2016/01/21 18:21:57
Do trabanta: 250GBP x 5,85 = 1462,5zł Rzeczywiście to 2 x tyle co 1300zł.
-
Gość: Otokar Balcy, *.dynamic.chello.pl
2016/01/21 18:48:47
IKEA to multikulturowy shit, nie kupujcie. Nie finansujcie szariatu. Wysilcie się trochę, poszukajcie, kupcie polskie, tak niewiele potrzeba...
-
Gość: TakToJA, *.connected.pl
2016/01/21 19:05:27
Wszystko fajnie, dzięki za artykuł, ale wywal ten pasek po lewej stronie bo mieni się w oczach tak, że się zbiera na ....
-
Gość: kate, 109.76.37.*
2016/01/21 19:33:55
W Irlandii to biurko kosztuje 570euro czyli 570 EUR = 2564.26 PLN.Czyli ciut taniej.
-
Gość: filiptepper, *.hsd1.ca.comcast.net
2016/01/21 19:53:13
Nie jest prawdą to, co mówi pani Paulina. W Polsce można spokojnie kupić biurko dużo lepszej jakości za nieco cenę (stabilniejszy stelaż, mocniejszy silnik do regulacji wysokości).
-
Gość: JurekPazurek, *.ssp.dialog.net.pl
2016/01/21 22:21:40
W biednej Ameryce też zapłacą taniej. Nawet taniej niż w Szwecji. www.ikea.com/us/en/catalog/products/S89022027/#/S09022045
-
Gość: hmmm, *.internetia.net.pl
2016/01/22 00:08:18
po co mieszać w to Netflixa? nikt nie ma zastrzeżeń co do ceny usługi tylko do tego że za te same pieniądze niemiec dostanie dziesięciokrotnie bogatsza ofertę, a polak wybrakowaną usługę, ale to już ich sprawa czy wolą mieć 100.000 abonentów płacących po 50zł/mc czy 1.000.000 płacący po 20zł, co do tego biurka to powiem tylko jedno popyt/podaż znaleźć tańszą alternatywę jak im zacznie zalegać towar w magazynach to zaraz pójdą po rozum do głowy
-
Gość: kika, *.111.113.115.ntlworld.ie
2016/01/22 00:35:46
Ikea wśród wielu z klientów jest marką z górnej półki i Szwedzi to wykorzystują- niestety tak jest tylko w krajach środkowej i wschodniej Europy - na zachodzie jest to marka niższej jakości
-
Gość: Stolarz, *.dynamic.mm.pl
2016/01/22 07:51:24
Tu nawet nie chodzi o to jak pozycjonuje się Ikea na danym rynku. Chodzi o zwykłe poczucie niesprawiedliwości, dlaczego w krajach gdzie zarabia się 2-3 razy więcej realnie na rękę, ten sam towar jest dodatkowo jeszcze tańszy niż w Polsce. Taka sytuacja sugeruje że ktoś kogoś robi nieźle w balona. Nie dosyć że produkt był w tym wypadku wytworzony w Polsce, co może nie jest tu istotne, to koszty dystrybucji i działania sieci w naszym kraju są przypuszczam wielokrotnie niższe (koszty pracy).
Jest to bezczelne łupienie konsumenta który jest sam sobie winny skoro nie szuka alternatywy na lokalnym rynku.
-
Gość: ada, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/01/22 08:24:35
Naprawdę IKEA uchodzi w Polsce za markę premium? Jakoś tego nie zauważyłam.
To, że ludzie tam chodzą, bo można kupić wszystko do domu w jednym miejscu, i jest to w miarę estetyczne, nie oznacza, że cenimy sobie jakość IKEI. Tak naprawdę w IKEI cenimy głównie wygodę. Podobnie jak reszta zachodu.
-
Gość: br, 109.207.109.*
2016/01/22 08:40:04
Niestety jesteśmy kolonią z której wyciąga się pieniądze ;) Kwestia Ikeii to nie jedyny przykład, w necie krąży tego mnóstwo. Podał bym dalej ale reklama wyborczej mnie zniesmaczyła
-
Gość: art, 194.181.87.*
2016/01/22 09:14:27
bananalne.
kapitalizm, podaż-popyt.
cena jest taka, ile konsument jest skłonny zapłacić.
wiedzą, że przeciętny Szwed nie nabierze się i nie zapłaci za badziewny stolik więcej. Wiedzą, że polski hipster z aspiracjami zapłaci za ten badziewny stolik 2,500 zł, bo dla niego czym droższy tym lepszy.
Proste jak budowa cepa.
Zwykły stół kosztuje w IKEI 300 zł.

-
Gość: wąski, *.ip.sptelek.com.pl
2016/01/22 09:32:34
Pracowalem pare lat temu w fabryce robiacej meble dla ikei.koszt produkcji regalu Expedit149x79 wynosil jakies 40zł ja jako pracownik moglem kupic za 80zł a do ikei sprzedawany byl za 130zł a juz w sklepie kosztowal 350zł.
-
Gość: bobby, *.leon.com.pl
2016/01/22 09:37:58
Tak się dzieje bo handel nie ma wiele wspólnego z uczciwością. Handlowcy nabijają nas w butelkę (czytaj oskubują) na każdym kroku. Promocja kawy w markecie spożywaczym. Na półce stoi ta sama kawa w opakowaniu 200g i 100g. Ta 200g jest w promocji i jest tańsza niż ta w opakowaniu 100g. Wątpię że sieć dopłaca do opakowania 200g. Zarabia mniej ale zarabia. Drugi przykład market budowlany zapakowałem do koszyka kilka rzeczy i przpomniałem sobie o nitach alulminiowych fi 3mm. Patrzę są - 100 szt za coś około 23-25zł . Pierwsza myśl - chyba ich pogiłęło. Zostawiłem wszystkie zakupy na półkach. Pojechałem do małej hurtowni budowlanej i kupiłem te nity na wagę ( pewnie jakieś 150-200 szt.) za mniej niż 5 zł.
Pytanie gdzie jest granica pomiędzy handlem/marżą a zdzierstwem/łupiestwem. W tych wypadkach i pewnie w tysiącach innych dawno została przekroczona. Dlaczego niemiecki MediaMarkt ma się jako tako w Niemczech ? Bo ma filie w Polsce gdzie idioci dotują niemieckie oddziały firmy po to żeby Niemcy mogli kupować taniej.
-
Gość: Aleksandra, *.dynamic.chello.pl
2016/01/22 09:53:32
Szczerze to nie rozumiem fenomenu Ikea. Te meble są drogie, a jakość ich jest naprawdę marna. To jest dyskont meblowy i tak go postrzegam. Wszyscy się jarają "meblami z Ikea", a dla mnie to po prostu jeden ze sklepów. Biurko za 3 tysiące? Sorry, tego nawet biurkiem nie można nazwać. Już wolę kupić POLSKIE meble w BRW, do którego mam sentyment, bo pochodzi z mojego rodzinnego miasta. Pozdrawiam!
-
Gość: Trabant, *.bb.sky.com
2016/01/22 09:54:53
Szafka led storjorm 250GBP www.ikea.com/gb/en/catalog/products/20248118/
szafka led storjorm 749 PLN www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/20248118/

o to mi chodziło - we wcześniejszym poście... sorry
dodatkowo gdy to kupowałem funt był powyżej 6 pln...
-
Gość: jack, *.play-internet.pl
2016/01/22 14:05:25
Dla mnie IKEA kojarzy się z dyskontem i nawet tam nie zagladam...tyle w temacie
-
Gość: tomello, *.bchsia.telus.net
2016/01/22 23:30:20
-
Gość: Kamil 31, *.cable.smsnet.pl
2016/01/23 04:20:35
Ikea = tandeta, jak dla mnie. U polskiego producenta zapłacę drożej, ale wiem że mebel wytrzyma mi znacznie dłużej. Poza tym od dziecka mam wpojone, że należy chronić polskie firmy meblarskie. Element patriotyzmu, tak to chyba mogę nazwać.
-
Gość: Ola, *.internetunion.pl
2016/01/23 19:50:03
Jesteśmy murzynami Europy. Ostatni gasi światło. Jesteśmy od wielu lat robieni a to że się nie buntujemy pokazuje jakimi cwe**** jesteśmy.
-
Gość: niktos, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/24 03:32:31
VAT najwyzszy na swiecie. Dziekuje.
-
Gość: bb, *.internetdsl.tpnet.pl
2016/01/24 12:29:39
Trochę nie rozumiem komentarzy powyżej. W Polsce mamy wolny rynek i każdy ma prawo kupić tam gdzie chce - jak w IKEA jest za drogo to można poszukać w innym miejscu. Nikt do zakupów tam nie zmusza. Sama tak jakby pracuje w handlu - krew mnie zalewa jak słyszę, że coś jest u mnie drogie. Marże na wszystkie produkty mam mniej więcej taką samą (rozsądną). Logiczne, że jak kupię więcej danej rzeczy to z automatu mam większy rabat u producenta i mogę sprzedać taniej.
Wszyscy zachęcają do zakupu polskich produktów. Dużo dodatków z Ikea mam wyprodukowanych w Polsce. A co do mebli BRW - NIE POLECAM, bo są bardzo nietrwałe.
-
Gość: pawel, *.unity-media.net
2016/01/24 16:28:06
W niemczech jeszcze taniej:) www.ikea.com/de/de/catalog/products/S79022792/
189 euro:0
Pozdrawiam
-
2016/01/26 21:37:00
to dosyc logiczne płaci sie rowniez za transport, rozwniez sklepy zwracaja uwage na to jaka jest konkurencja w polsce i jaka renome ma dana firma. A może po porstu w Szwecji nie maja PiS i podatku od marketów;p
-
2016/01/30 15:35:02
Podejrzewam że anegdotyczny Maciej (czy Janusz), zrobił by lepiej, zakpując online stolik w Szwecji i wykupując kuriera np. DHL lub UPS z owym stolikiem do Wrocławia... Nawet gdyby to wymagało od kuriera upoważnienia do wydania towaru, razem z opłatami, zaoszczędził by ze cztery stówki.

Jeśli więcej osób będzie tak robiło, Koncern ze zdziwieniem niejakim stwierdzi, że sprzedaż w droższym kraju spadła, a KONKURENCJA DZIAŁA MIĘDZYNARODOWO, a nie tylko wobec mebelków z BRW czy innego Bodzia :) I albo zablokują wysyłkę do krajów Unii (SIC!), albo zweryfikują ceny.
-
Gość: radek, *.ssp.dialog.net.pl
2016/02/02 22:21:02
Jak Wałęsą powiedział do żydów w USA że interesy robi się na polakach i na głupocie tak teraz wiecie czemu tu wszystko takie drogie
-
Gość: , *.dynamic.mm.pl
2016/02/02 23:34:19
forma gramatyczna tego artykułu jest straszna. Niektóre zdania musiałem czytać po 2-3 razy, żeby zrozumieć co autor miał na myśli.
-
Gość: gosc, *.dynamic.chello.pl
2016/02/03 07:37:21
Mieszkalam w Szwecji i meble firmy IKEA sa tam generalnie drozsze, niz w Polsce.
-
Gość: mijami, 78.133.227.*
2016/02/03 08:03:56
jak 2700 jak można go kupić za 649zł?? www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/S39006355/#/S79006344 przesada żeby biurko kosztowało ponad 2 koła nieważne czy w PL czy Szwecji czy gdziekolwiek indziej, zresztą nikt nam nie broni sprowadzić sobie BEKANTa ze Szwecji o 600zł tańszego ale koszty transportu wyjdą równie dużo jak różnica w cenie a może jest trochę inaczej zrobione? jak to z linka za 600
-
Gość: Lożę, *.safecomp.com
2016/02/03 08:38:11
Towar kosztuje tyle, na ile umówią się kupujący ze sprzedającym. W wypadku sklepów, cena "wyjściowa" (bo czasem są rabaty, a czasem daje się negocjować) jest taka, jaką wymyśli sobie sprzedający. A sprzedający ustala sobie ceny na podstawie tego ile - według niego - klienci są skłonni zapłacić. Cała tajemnica.

Natomiast faktycznie IKEA niczego nie urywa i o ile nawet ma swoje plusy (przy czym czasem nie cena jest najistotniejszym czynnikiem; czasem jest to dostępność "wszystkiego" wygodnie w jednym miejscu), o tyle większość mebli stamtąd jest: a) brzydka, lub b) tandetna, lub c) droga, lub d) dowolna kombinacja powyższych.
Lepiej kupić bezpośrednio od dobrego polskiego producenta. Przy czym akurat przywoływane tu wcześniej BRW omijałbym szerokim łukiem. Skromne doświadczenie moje i znajomych wskazuje, że kontrola jakości jest w BRW praktycznie nieistniejąca. Regułą jest dostarczanie do klienta nieuszkodzonych paczek zawierających uszkodzone elementy (co oznacza, że uszkodzenie nie powstało w transporcie, tylko wyszło takie z fabryki!).
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2016/02/03 10:02:29
Patriotyzm właściciela Ikei
-
Gość: wrr, *.4.ftth.classcom.pl
2016/02/03 17:21:49
Proponuję popracować nad interpunkcją, bo czytać takie "artykuły" trudno.
-
Gość: schreibtisch, *.centertel.pl
2016/02/03 20:47:28
Wystarczy sprawdzić ceny w niemieckiej Ikei - są zbliżone do szwedzkich (różnice pewnie wynikają z kursu waluty). Pani Paulina może więc czarować...
-
2016/02/13 12:04:47
A może różnica w cenie wynika z tego, że polska waluta (PLN) jest w stefie EURO gó*wno warta, i przeliczają EUR za nasze 8zł?... Stąd biurko musi kosztować!
-
Gość: Chloe, *.uznam.net.pl
2016/04/08 19:35:29
Jakiś czas temu byłam w sieci H&M, Przede mną do kasy stała Niemka, która chciała zapłacić w Euro. Przy czym, chciała zapłacić cenę na metce. A jak wiemy, w sieciówkach na metkach ceny podane są w kilku walutach. I kasjerka mówi, że owszem, ale ona musi przeliczyć. Klientka się nie zgadza, na metce przecież jest cena. Biedna kasjerka, że ona nie może tak, ona musi złotówki przeliczyć po jakimś tam konkretnym na ten czas kursie. Klientka oburzona, kasjerka rozkłada ręce - takie wytyczne. Różnica niby wtedy jakaś wielka nie była, ale Niemcy się potrafią kłócić o każdego centa, chyba dla zasady.
I teraz tak: jeśli turysta z, dajmy na to Szwecji, tak się upierał (bo przecież cena w jego koronach jest też na metce), to i tak nie mógłby płacić w koronach. Logiczne.
Po drugie, faktycznie, była cena w euro podana (choć w przymierzalniach i tak wisiały kartki z kursem. Wielkimi literami) - to kto ma rację? Euro nie jest oficjalną walutą w Polsce, ale mimo to w wielu miejscach można nią zapłacić. Przynajmniej w moim, przygranicznym mieście.
-
Gość: jack, 195.26.22.*
2018/01/12 20:45:25
przecież to oczywiste, 1 korona = 0,50 groszy!
-
Gość: jack, 195.26.22.*
2018/01/12 20:50:42
Bardziej interesuje mnie ile zarabiają pracownicy IKEI w Szwecji. I skąd taka różnica w stosunku do pracowników w Polsce.
-
2018/07/12 12:20:51
Na szczęście coraz więcej polskich producentów mebli takze sprzedaje swoje wyroby zagranicą.
-
Gość: Tymoteusz1, 77.252.61.*
2018/08/22 09:08:20
Na szczęście teraz wcale nie trzeba kupować w okolicznych sklepach, tylko wybór jest o wiele większy. Warto mieć to na uwadze, bo ceny paczek są dzisiaj tak atrakcyjne, że śmiało można zamawiać poza naszym krajem i po podsumowaniu i tak może wyjść to taniej. Czemu z tego nie skorzystać?
-
Gość: Kuba, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2019/02/01 00:44:55
Sprawdziłem 250000 produktów żeby odpowiedzieć na pytanie jak kształtują się ceny w IKEA w Europie :) Polska jest najtańsza, chociaż są rzeczy które zdecydowanie taniej kupić w innym kraju.
repoman.pl/pl/czy-zakupy-w-ikea-polska-sa-najtansze-w-europie/