Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Kupili w marcu wycieczkę z gwarancją najniższej ceny. Teraz jest 800 zł tańsza

Biura podróży to dość trudny biznes. Pada się tutaj dość często, sezon jest właściwie jeden, czyli lato. Do tego wiele osób nastawia się na kupowanie wycieczek tuż przed wyjazdem wychodząc z założenia, że najkorzystniejsza dla nich jest tzw. oferta last minute. 

Biura podróży od dłuższego czasu usiłują jednak wychować sobie klientów oferując im wycieczki w ramach opcji first minute. Obiecując przy tym jakie to atrakcyjne doznania finansowe nas spotkają jeśli się na coś takiego skusimy.

To co najwyżej półprawda.

I tym sposobem dochodzimy do pani Sylwii, która razem z mężem i dwójką dzieci wykupiła wycieczkę na Kretę do czterogwiazdkowego hotelu Astir Beach. Który wygląda tak:

 itaka3

Czytelnicy ofertę wykupili jeszcze w marcu, na 11 dniowy wyjazd, który zaczął się od 12 czerwca. Zrobili to przez internet płacąc 9311 zł (z tego nieco ponad 700 zł to ubezpieczania: kosztów leczenia i kosztów rezygnacji).

grecja22

Była to promocja: „Marzenia w Cenie Spełnienia” z gwarancją najniższej ceny.„Jeśli po dokonaniu rezerwacji znajdą Państwo identyczną ofertę w korzystniejszej cenie w ramach promocji „Marzenia w Cenie Spełnienia”, z przyjemnością oddamy różnicę.“

I traf chciał, że na początku czerwca ten sam wyjazd dla tej samej grupy osób (dwójka dorosłych plus dwójka dzieci) do tego samego hotelu, w tej samej dacie był o 789 zł złotych tańszy. 

grecja1

Klienci poczuli się zrobieni w balona. To poczucie jakby wzrosło, gdy okazało się, że żadnego zwrotu pieniędzy nie dostaną.

Po pierwsze promocja ze zwrotem różnicy trwała tylko do końca marca. A po drugie, nawet jeśli trwałaby ona dłużej to i tak by nie dostali ani złotówki, bo tańsza oferta to last minute. A „gwarancja Najniższej Ceny nie uprawnia do zmiany na ceny Last Minute lub ceny w promocjach innych niż tutaj wymienione.“

 itaka41

Że czytelnicy tego wszystkiego nie wiedzieli? Ich błąd. Wszystko było opisane w regulaminie, który wisiał na stronie internetowej. Ja bym co prawda upierał się, że przy zakupie wycieczki klient powinien dostać w formie elektronicznej zasady promocji.

I nawet zapytałem o to wiceprezesa Itaki., dlaczego nie dostali. Ale jakoś nie dostałem odpowiedzi.

Jakie z tego wszystkiego płyną wnioski?

Podstawowy wniosek jest taki, że oferta first minute wcale nie gwarantuje nam, że zapłacimy za wycieczkę najtaniej. Gwarantuje nam za to, że będziemy mieć duży wybór.Czasami ceny wzrosną (jeśli wybrany przez nas hotel jest ciekawy i w dobrym miejscu), czasami jak w przypadku czytelników będzie zwyczajnie dużo taniej (bo hotelarz nie zdołał zapełnić swojego przybytku)

 Przy czym najlepsze oferty first minute są w połowie stycznia, w drugiej połowie listopada albo w połowie maja. To okresy kiedy mniej osób kupuje wakacyjne wyjazdy.

---

Już jest moja książka o kupcach, sklepach i rzemieślnikach, w czasach, kiedy wszystko robiono ręcznie.

- I tak od anegdoty do anegdoty, od obrazka rodzajowego do dygresji dwaj dziennikarze "Gazety Wyborczej" Piotr Miączyński i Leszek Kostrzewski snują opowieści o polskich rodzinnych biznesach i największych fortunach, których początki sięgają jeszcze wieku XIX. Historie rodów wplecione są w barwne dywagacje na temat realiów życia w poszczególnych epokach: jak się robiło zakupy w czasach Bolesława Prusa? Gdzie chodziło się na obiady w międzywojniu? Czy w czasie wojny za sprzedaż befsztyków można było trafić na Pawiak? Co w PRL-u groziło za nieodpracowanie socjalistycznych studiów? 

- Aneta Szeliga  "Metro"

- Książka "Fortuna po polsku" to opowieść o ostatnich Mohikanach przedsiębiorczości, którym udało się przetrwać najtrudniejsze czasy. Budzi we mnie smutne refleksje. Fortuna - jak to fortuna - kołem się toczy. Historia też lubi zataczać koło. Po 1989 r. ponownie zapaliło się zielone światło dla ludzi z inicjatywą, którzy w III RP zbudowali nowe fortuny. Teraz rząd przebąkuje o renacjonalizacji przedsiębiorstw, w kupców uderzyć mają nowe podatki. Gdyby książka ta ukazała się przed rokiem, potraktowałbym ją jak wartko napisaną opowieść z przeszłości. Dziś czytam ją jak swego rodzaju memento. Wedel znów może stać się zakładami z jakąś słuszną datą w nazwie, zaś Bracia Jabłkowscy - Centralnym Domem Towarowym.

- Jerzy S. Majewski "Gazeta Stołeczna"

Książka Kostrzewskiego i Miączyńskiego nosi podtytuł "Dynastie, sukces i pieniądze w wielkim stylu". Przywodzi to na myśl opowieści z kolorowych magazynów, w których bogacze pławiący się w luksusie opowiadają, jak zarobili miliony. Takie historie w niej znajdziemy, ale jest ona czymś więcej - nie tylko opowieścią o ludzkiej wytrwałości wbrew wszelkim przeciwnościom, ale również swoistym memento. W Polsce rzadko kiedy można było robić biznes dłużej niż przez kilka lat, po 1989 r. trwa to już całe ćwierć wieku. Ciekawe, czy nadejdzie znów taki moment, że historia strąci z cokołów polskie dynastie biznesowe.

- Adam Leszczyński "Ale Historia" 

6354

wtorek, 14 czerwca 2016, miaczynski

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: BBB, *.dynamic.chello.pl
2016/06/14 19:14:27
Lubię Pański blog i cenię Pańską pracę i sprawy, które Pan opisuje. Jednak reklamowanie Pańskiej książki przez redakcyjnych kolegów trochę się wpisuje w tematykę, którą się Pan zawodowo zajmuje.
-
2016/06/15 20:43:55
Dlatego najlepiej samemu sobie organizować wyjazd by uniknąć takich sytuacji.
Ewentualnie po zakupie nie patrzeć już tej samej oferty i tracić nerwy.
-
2016/06/17 14:20:38
najlepiej samemu wyjeżdzać bez żadnych biur:)
-
Gość: joe, *.static.ip.netia.com.pl
2016/06/21 10:48:49
Wysyłanie ludzi na wakacje o 3 w nocy to już jest znęcanie się.
-
Gość: ja, 165.197.221.*
2016/06/21 13:52:16
Mało tego, na nocnych lotach dla TUI na Kanary stewardessy zapalały dwukrotnie wszystkie światła w samolocie, budząc wszystkich tylko po to, by zaproponować im sprzedaż artykułów bezcłowych.
-
2018/05/07 10:20:22
I jak tu się nie wkurzyć? Właśnie dlatego ja staram się ogarniać na własną rękę wszystko, co tylko się da. Dzięki temu mam pewność, że wszystko będzie zgodnie z moim planem. Podobnie jest ze sklepami. Skoro nadanie paczki gls jest możliwe przez Furgonetkę, to właśnie tak robię i Wam też to polecam.