Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


Blog > Komentarze do wpisu

Saturn oferował konsole PS 4 za 199 zł. Czy powinien je teraz dostarczyć klientom?

Czy sklep powinien nam sprzedać towar za który już zapłaciliśmy? Raczej tak, prawda?

A teraz ten dylemat podnieśmy na wyższy poziom. Czy sklep powinien nam sprzedać towar, który wystawił przez pomyłkę zbyt tanio, a my za niego zapłaciliśmy?? Odpowiedź nie jest już tak oczywista. A w takiej sytuacji znalazł się pan Jakub. 

22 kwietnia napisał do mnie tak: „Dzień dobry, chciałbym zgłosić, że Saturn dziś poleciał w kulki z klientami. Wystawił konsolę PS4 za 199 zł i była dostępna przez kilka godzin. Ja i wielu moich znajomych zamówiliśmy je i zapłaciliśmy z góry. Otrzymaliśmy po kilku godzinach maila o anulowaniu zamówienia. Ich regulamin jasno mówi, że II.3 "Cena jednostkowa Towaru uważana jest za wiążąco uzgodnioną pomiędzy Użytkownikiem a Sprzedającym z chwilą złożenia Zamówienia".”

Oferta wyglądała tak:

saturn21

Na zapytanie o powód anulowania zamówienia Saturn odpowiedział tak:

"W związku z Pana mailem możemy stwierdzić, co następuje: Sklep Internetowy jest platformą, na której Sprzedający zapraszają do rokowań w celu zawarcia umowy sprzedaży.

Zgodnie z Ogólnymi warunkami sprzedaży i regulaminem sklepu internetowego, chwilą zawarcia umowy jest moment potwierdzenia zamówienia przez Sprzedającego.

W wyniku błędu systemu komputerowego (którego przyczyny badamy i za który przepraszamy), na witrynie sklepu internetowego znalazł się towar i jego opis, którego Sprzedający nie posiadają w ofercie sprzedaży.

Pana zamówienie nr XXX z godz. 2016-04-22 08:27:47 nie zostało potwierdzone przez Sprzedającego. Nasz sklep skierował do Pana informację o braku możliwości realizacji zamówienia.

Bardzo przepraszamy za utrudnienia.

Zespół Sprzedaży Internetowej Saturn.pl"

Saturn wystawił konsolę z nową ceną: 1729 zł.

 saturn11

 

 

Pan Jakub uznał, że jest robiony w balona. Wezwał więc sieć do realizacji zamówienia, powołując się dodatkowo na wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. 

Są ten uznał, że do regulaminów sklepów nie można wprowadzać takiego zapisu: "W przypadku zakupu towaru, na który wprowadzona jest błędna cena - przez obsługę sklepu bądź błąd serwera - kupujący zostanie poinformowany o tym fakcie, a umowa nie zostaje zawarta - zamówienie zostanie anulowane a pieniądze zwrócone. Konsument powinien mieć świadomość błędnej ceny, jeśli cena za dany towar jest kilkakrotnie niższa w stosunku do średnich cen rynkowych, a oferta nie wskazuje na okazję lub promocję, towar jest oferowany za kwotę 0 złotych, lub też w przypadkach gdy błąd jest oczywisty

Wniosek z tego wyroku płynie, że jeśli e-sklep się z ceną pomyli, to jest to jego problem.

Co na to Saturn?  

Saturn odpisał, że "Zgodnie z Ogólnymi warunkami sprzedaży i regulaminem sklepu internetowego, chwilą zawarcia umowy jest moment potwierdzenia zamówienia przez Sprzedającego."

A kiedy pan Jakub poprosił o informację gdzie to niby znajduje się w pierwotnym regulaminie dostał taką odpowiedź:

Szanowny Panie Jakubie,

W odpowiedzi na maila informujemy, że interesujący Pana punkt znajduje się w Regulaminie Sklepu Internetowego www.saturn.pl, punkt II. DEFINICJE, podpunkt 32, cyt.: " Zamówienie - deklaracja woli zakupu Towaru, lub zlecenia usług w ramach Produktów innych niż Towar uzewnętrzniona przez Użytkownika za pośrednictwem Sklepu Internetowego (poprzez zdalne wypełnienie elektronicznego formularza w Sklepie Internetowym), w sposób umożliwiający Sprzedającemu i Usługodawcy identyfikację Użytkownika, precyzująca ponadto Towar mający stanowić przedmiot Umowy Sprzedaży lub zlecenia usług w ramach Produktów innych niż Towar, miejsce jego odbioru, świadczenia lub dostawy oraz formę płatności ceny za Produkt.".

Tutaj powiem szczerze uznałem, że ktoś w Saturnie puścił się poręczy, bo mym skromnym zdaniem we wskazanym podpunkcie nic o chwili zawarcia umowy nie ma (z pełną pokorą przyjmę jednak opinie, kogoś bardziej biegłego).

.Pan Jakub napiął się jeszcze i wystąpił listem poleconym o wykonanie umowy. I dostał właśnie odpowiedź w której Saturn powtarza swoją historię, że „Zgodnie z Ogólnymi warunkami sprzedaży i regulaminem sklepu internetowego, chwilą zawarcia umowy jest moment potwierdzenia zamówienia przez Sprzedającego

Dalej Saturn napisał, że „cena znajdująca się wówczas na stronie (199 zł) oscyluje poniżej kosztów produkcji, wobec czego należy przyjąć, że wiedział Pan o istniejącym błędzie lub nawet gdyby założyć, że nie miała takiej wiedzy to z pewnością mogła z łatwością zauważyć błąd w ofercie, poprzez porównanie cen rynkowych u innych sprzedawców.”

Również moim zdaniem można z tym polemizować.

Sieć przytacza jednak jeszcze jeden argument, który moim zdaniem jednak przechyla szalę na korzyść Saturna.

Z brzmienia literalnego punktu III 5 Regulaminu Sklepu Internetowego Saturn, tj. "Ogłoszenia reklamy, cenniki i inne informacje zamieszczone w Sklepie Internetowym poczytuje się w razie wątpliwości nie za ofertę, lecz za zaproszenie do zawarcia umowy. Nie stanowią one również zapewnienia Sprzedającego".

Czyli samo naciśnięcie klawisza kup teraz i wpłacenie pieniędzy na podany numer konta to za mało do zawarcia umowy. Gdyby pan Jakub dostał info, że „zamówienie zostało przyjęte do realizacji”, Saturn byłby bez szans. Tu jednak tak nie było.

Jeśli państwo mają inny pogląd na tę sprawę zapraszam do dyskusji.

 ----

W wyżej opublikowanym tekście znalazła się wcześniej informacja, jakoby sklep Saturn po zamówieniu pana Jakuba zmienił swój regulamin, tak aby zabezpieczyć się przed podobnymi przypadkami.

Informacja ta była informacją nieprawdziwą, Saturn swojego regulaminu nie zmienił. Mój błąd.

Przepraszam spółkę za naruszenie jej dóbr osobistych przez opublikowanie takiej informacji.

Piotr Miączyński

 

 

wtorek, 21 czerwca 2016, miaczynski

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: mateusz, *.com.pl
2016/06/21 15:14:22
Sytuację należy ocenić dokładnie tak, jak Pan napisał na końcu artykułu. Żądania w opisywanym przypadku są bezzasadne. Do skutecznego zawarcia umowy przez stronę internetową jest wymagane potwierdzenie ze strony sklepu. Nie trzeba szukać punktów w regulaminie, które to stanowią, ponieważ wynika to z przepisów prawa. Dlatego pomyłki w cenie sklep może jeszcze nadzorować nie wysyłając potwierdzenia automatycznie. Co innego, gdyby taka omyłkowa cena była przyczepiona w stacjonarnym sklepie. Wtedy sklep, według przepisów, musiałby taki przedmiot za daną cenę sprzedać.
-
Gość: Bol0, *.ksiaznicapodlaska.pl
2016/06/22 10:41:36
Dzień dobry.

Jest dokładnie jak Pan opisał na końcu artykułu.
Nie chcę nikogo oceniać ale jest dużo cwaniaków na internecie. Klient Saturna zapłacił za towar zanim dostał mailowo potwierdzenie o jego zatwierdzeniu przez sklep.

Tak więc wszystko kończy się na tym jak zresztą wyżej zostało napisane czy sklep wysyła automatycznie maile z potwierdzeniem zakupu czy siedzi pracownik i je ręcznie przyklepuje :)

Pozdrawiam wszystkich a autor bloga powinien jednak się konsultować z prawnikiem przed dodawaniem artykułów ;)
-
Gość: mondieu, *.centertel.pl
2016/06/22 16:30:08
Eh ci, Janusze biznesu :-)
-
2016/06/23 12:52:34
Kiedyś była taka sytuacja w Nike.. Wszystkie produkty zostały omyłkowo wystawione w bardzo niskich cenach.. sprawa została rozwiązana tak, że osoby, które zakupiły towar w pierwszym dniu tej pomyłki, otrzymały zamówione produkty, a osoby, które zakupiły towar w kolejnych dostały zwrot pieniędzy
-
2016/06/25 10:16:06
"W wyniku błędu systemu komputerowego[...]"
Co za brednie.
Ciemna masa źle wprowadziła cenę a teraz zwala się na Bogu winny program.
-
Gość: łukasz, *.dynamic.chello.pl
2016/06/28 20:56:32
Pan Jakub sam się wkopał bo narobił fotek, zwołał znajomym czym udowodnił że był swiadom ceny która była wynikiem błędu ( a takim jest cena 8x niższa). i teraz wymuszanie realizacji podchodzi pod paragraf. więc na jego miejscu bym aż tak nie szczekał. Saturn go nie oskraży (bo to by Saturna dodatkowo połozyło wizerunkowo) ale Pan Jakub potwierdził że jest cwaniakiem cebulakiem....
-
2016/06/29 23:59:35
czyżby to nie było wspaniałe!
-
Gość: artur, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2016/07/02 00:06:23
Ale jeżeli ja przez pomyłkę kupię produkt XYZ za 1500zł to już odwrotu nie mam, i nie ma tłumaczenia że w momencie kliknięcia miałem odłożone pieniążki a 3 sek potem juz ich nie mam i nie mam jak zapłacić za produkt XYZ. Teoretycznie każdy sklep może wystawiać produkty za 1 zł ale nie koniecznie może je sprzedawać w tej cenie.
-
2016/07/02 10:53:34
Źle wprowadzili cenę i zwalają wszystko na błąd komputerowy. Takiej sprawy nie można popuścić
-
Gość: Antek, *.icpnet.pl
2016/10/04 15:55:35
Sprawa ma swój finał w sądzie. Dla jednych to pieniactwo, dla innych walka o równowagę pomiędzy interesami konsumenta a przedsiębiorcy. Sklepy internetowe w swoich regulaminach wielokrotnie łamią prawa konsumenta, więc nie można tak po prostu odpuszczać.