Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


RSS
piątek, 28 kwietnia 2017

Było miło, ale się skończyło. Spółka właśnie rozsyła użytkownikom nowy regulamin usług, który wchodzi od 14 maja. Zgodnie z nim, zostanie skrócony czas przechowywania przesyłek w paczkomatach z 72 godzin do 48 godzin.

- Już dawno zauważyliśmy, że znakomita większość z Was odbiera paczki w czasie... nieprzekraczającym 24 godzin! Skrócenie czasu na odbiór  przesyłki do 48 godzin nie wpłynie na wygodę korzystania z Paczkomatów – twierdzi InPost.

Z tego co usłyszałem od rzecznika firmy Wojciecha Kądziołki 97 – 98 proc. przesyłek jest odbierana w ciągu dwóch dób.

Zrzut_ekranu_20170428_o_16.56.18

Według rzecznika zmiana ma za to przyspieszyć opróżnianie paczkomatów (lub jak kto woli rotację przesyłek) przed świętami Bożego Narodzenia. Wtedy jest największy ruch, paczki nie mieszczą się w maszynach i wydawane są z samochodów stojących przy paczkomatach.

To nie jedyna zmiana. Od 14 maja zarówno odbiorcy, jak i nadawcy będą mieli możliwość przedłużenia czasu na odbiór paczki w paczkomacie o dodatkowe 48 godzin. Będzie to kosztowało 4,62 zł z VAT. Z jednej strony jest to wygodna opcja, której mi osobiście brakowało. Z drugiej to jednak całkiem sporo. 

Krócej też, i  to dużo krócej przechowywana będzie nieodebrana z paczkomatu przesyłka. Teraz jest to 11 dni. Od 14 maja będą to tylko trzy dni.

Wytłumaczenie? - Ujednolicamy zasady — dla przejrzystości postanowiliśmy  wyrównać czasy awizacji paczek paczkomatowych i kurierskich. Od połowy maja  wszystkie paczki doręczane przez InPost obowiązywać będą te same czasy  awizacji – tłumaczy firma.

Paczkomaty się zmienią

Podobnego rodzaju ruchy, dają coś czego InPost potrzebuje teraz najbardziej, czyli redukcję kosztów. Grupa Integer, właściciel paczkomatów, w ubiegłym roku przyniosła 496,2 mln zł straty netto.

W poniedziałek ogłoszono, że Integer zostanie zdjęty z parkietu warszawskiej giełdy. Będzie to możliwe, bo sukcesem zakończyło się giełdowe wezwanie ogłoszone w lutym w porozumieniu z amerykańskim funduszem Advent International. Fundusz ma prosty plan. Długi będą spłacone. Na nowe inwestycje i zabezpieczenie obsługi zadłużenia pójdzie ok. 500 mln zł.

Nowy kapitał pójdzie na postawienie większej ilości paczkomatów w Polsce i poza granicami kraju (głównie chodzi tutaj o Wielką Brytanię). Tajemnicą nie jest, że nabywcy z nową spółką, do której powędrują wszystkie udziały, będą chcieli ją sprzedać za kilka lat za dużo większe pieniądze.

16:58, miaczynski
Link Komentarze (8) »
czwartek, 13 kwietnia 2017

Wszystko przez koszulę z naszywkami kosztująca w sklepie internetowym sieci 99 zł. Zdaniem części internautów nawiązuje ona do nazizmu.

Koszula jest w stylu militarnym, jasna, z naszywkami. Model w nią ubrany łysy. Sam ciuch na dodatek jest błędnie opisany, bo na zdjęciu  opis mówi o 177 cm modelce. Chyba, że ja czegoś nie dostrzegam. 

Zrzut_ekranu_20170413_o_13.57.57

Komentarze na profilu Reserved są bezwzględne.

„Czy elementem nowej kampanii będzie noc kryształowa?“

„Stylizacja na neonazistę. Jak można w kraju, który tyle wycierpiał z rąk i karabinów nazistów stworzyć taką linię odzieży, która nawet nie przypomina, ale replikuje strój niemieckich bojówek. Kto tu upadł na głowę i z kim zamienił się mózgiem????? Bojkotuj Reserved.“

Od razu też zaczęły powstawać memy, uderzające w markę.

Część osób biorących udział w dyskusji podnosi, że strój wzorowany jest na amerykańskim mundurze z okresu II wojny światowej. To jednak oponentów nie przekonuje. Twierdzą, że sama stylizacja: wygolona głowa oraz glany nie pozostawiają tu żadnych wątpliwości.

Ja bym zauważył, że sam robię się łysy a nie jestem skinheadem, ale prawdopodobnie nikogo to nie przekona. Dlaczego?

Kto sieje wiatr zbiera burzę

Bo to kolejna w ostatnim czasie kontrowersyjna decyzja sieci. Bo czegóż to ostatnio tu nie było.

Niedawno przez sieć przetoczył się filmik, w którym urocza cudzoziemka prosiła ludzi o pomoc w znalezieniu chłopaka z Polski, niejakiego Wojtka.

Po kilku dniach okazało się, że chodzi tutaj nie o pomoc komukolwiek tylko zwykłą, na dodatek durną reklamę Reserved. Część osób udostępniających w dobrej wierze ten film, poczuła się wykorzystana.

Wcześniej były problemy z podatkami (na właściciela Reserved, spółkę LPP czai się UKS w Gdańsku, chce mu dosoli 24 mln zł ekstra).

- W protokole UKS wskazał, iż w jego ocenie za 2012 rok emitent niewłaściwie ustalał koszty uzyskania przychodu, zwłaszcza w odniesieniu do wydatków na sublicencje na korzystanie ze znaków towarowych wniesionych aportem do spółki cypryjskiej (Gothals Ltd) – pisała spółka.

A co o koszuli sądzi LPP?

- Wojskowe motywy to w tym roku bardzo silny trend w modzie, ale komentarze internautów pokazują, że jedna z męskich koszul i stylizacja, w jakiej została przedstawiona, wzbudziły negatywne skojarzenia. W związku z tym podjęliśmy decyzję o natychmiastowym wycofaniu tego modelu ze sprzedaży on-line i w sklepach stacjonarnych – odpowiada na moje pytanie Marta Chlewicka Rzecznik Prasowy  LPP.

Obawiam się jednak, że spółce zbyt dużo się ostatnio zebrało. LPP a w szczególności Reserved ma spory kłopot wizerunkowy. I jego usunięcie będzie trwało lata. Bo brand zaczął się źle kojarzyć. 

15:11, miaczynski
Link Komentarze (7) »