Piotr Miączyński
Od ponad dekady dziennikarz gospodarczy GW. Współautor książki "Fortuna po polsku" oraz „Łowców Milionów".
RSS


RSS
piątek, 12 maja 2017

- Witam, Panie Piotrze - czy słyszał Pan o klapach od sedesu z... funkcją siadania? Ja nie słyszałem, więc kupiłem pierwszą z brzegu deskę do muszli klozetowej i sobie na jej klapie usiadłem, a ona pękła – pisze do mnie pan Łukasz.

Moim zdaniem generalnie na klapach nie powinno się siadać, ale to prawdopodobnie spór jak ten z gatunku, czy placki ziemniaczane je się z cukrem czy bez cukru.

Kiedy jednak klapa pękła, mniemam z ostrym trzaskiem rozpoczął się boks ze sklepem, który klapę sprzedał. Czytelnik zażądał nowej deski albo odstąpienia od umowy. Ewentualnie przywrócenia jej  do stanu sprzed uszkodzenia. To ostatnie jednak mym zdaniem byłoby chyba dość trudne.

18361299_1348049788616705_449450998_n

Na reklamację sklep odpisał, że „klapa nie ma funkcji siadania (służy tylko do izolowania brzydkich zapachów)” A tak w ogóle to duroplast, z którego jest wykonana deska, to materiał twardy, ale kruchy. Poza tym na opakowaniu jest informacja, żeby klapy nie obciążać.

Zrzut_ekranu_20170512_o_12.22.05

- Na moją uwagę, że jest tylko informacja, żeby na niej nie stawać, producent odpowiedział, że idąc moim tokiem rozumowania powinna też być informacja, żeby nie stawać na niej na rękach – pisze czytelnik.

18361511_1348049811950036_1919171861_n

- Idąc Pańskim tokiem rozumowania, w zaleceniach powinniśmy dodać, “nie kładź się”, “nie klękaj”/…// Czy jeśli usiądzie Pan na dachy samochodu lub na pokrywie bagażnika i wgniecie te elementy, też Pan będzie reklamował u producenta tego typu wadę? –napisał przedstawiciel sklepu. 

Zrzut_ekranu_20170512_o_12.22.23

Żeby nie było sprzedawca wyszedł tutaj z inicjatywą. Prześle nową deskę – czytelnik miał tutaj pokryć tylko koszt kuriera. Pan Łukasz się nie zgodził.

- Tematem zainteresowałem już Rzecznika Konsumentów (pod kątem reklamacji) i Inspekcję Handlową (pod kątem bezpieczeństwa produktu i właściwego oznakowania), ale może warto uprzedzić Pańskich czytelników, żeby uważali, gdzie siadają? – twierdzi czytelnik.

I dodaje: - Tak na marginesie - rozmawiałem z innym sprzedawcą desek i najwyraźniej temat jest znany w "środowisku", ale chyba nikt dotąd nic z tym nie robił, bo tłumaczenie "bo wie Pan, to jest duroplast" jest powszechnie używane do odmów uznania reklamacji.

Jak wynika z jego ustaleń jeśli ktoś chce na klapie siadać, to musi być ona z polipropylenu. Taką też teraz zamówił.

Czy oznaczenie deski przez producenta było jednak prawidłowe? Moim zdaniem nie. W końcu co nie jest zakazane, jest dozwolone. W tym przypadku, kierując się opakowaniem można było uznać, że wyraźnie zakazane jest tylko stawanie na pokrywie, czyli obciążanie punktowe.

Inni producenci np. Koło wyraźnie  informują, że na ich klapach nie wolno stawać ani też siadać.

Zrzut_ekranu_20170512_o_12.38.20

A placki to oczywiście bez cukru.

12:57, miaczynski
Link Komentarze (11) »